Biuletyn Miejski

Biuletyn Miejski

Zasłużył się bardzo

20 lat temu zmarł abp. Jerzy Stroba (1919-1999). Metropolitę poznańskiego z lat 1978-1996 wspomina Andrzej Sikorski.

Kard. Franciszek Macharski (na pierwszym planie z lewej) oraz abp Jerzy Stroba w czasie odsłonięcia tablicy pamiątkowej przed bramą główną HCP z okazji 25. rocznicy Poznańskiego Czerwca 1956, fot. Jan Kołodziejski
Kard. Franciszek Macharski (na pierwszym planie z lewej) oraz abp Jerzy Stroba w czasie odsłonięcia tablicy pamiątkowej przed bramą główną HCP z okazji 25. rocznicy Poznańskiego Czerwca 1956, fot. Jan Kołodziejski

W środę, 12 maja 1999 roku z Ostrowa Tumskiego niósł się dźwięk pojedynczego dzwonu. Czekałem na przystanku tramwajowym przy Garbarach. Dziś dokładnie nie pamiętam godziny... Przedwieczorny dzwon żegnał ks. abp. Jerzego Strobę, "człowieka wiary, człowieka Kościoła". Metropolita odszedł po ciężkiej chorobie, w 79. roku życia, po osiemnastoletniej posłudze pasterskiej w archidiecezji poznańskiej.

Był twardym realistą, "sprowadzał na ziemię" kapłanów, dbał o budowę nowych kościołów, służył radą i pomocą wiernym z różnych środowisk, zwłaszcza w czasach przemian - w latach 80 i 90. ub. wieku. Zgodnie ze swoją dewizą biskupią "Da instrumentum tuum esse" ("Pragnę być Twoim narzędziem"), pozostaje jedną z ważnych osobowości w historii Kościoła poznańskiego i powszechnego (uczestniczył w pracach Soboru Watykańskiego II). "W trudnych czasach rządów komunistycznych umiał z roztropnością, mądrością i rozeznaniem rozwiązywać ważne sprawy o wielkim znaczeniu dla całego Kościoła w Polsce" - napisał Jan Paweł II w specjalnym telegramie po śmierci Arcybiskupa-seniora.

Honorowy obywatel Świętochłowic i Poznania (1996)

Urodził się 17 XII 1919 r. w Świętochłowicach na Górnym Śląsku. Uczył się w Neoklasycznym Gimnazjum im. Odrowążów w Chorzowie. W 1937 r. wstąpił do Seminarium Śląskiego w Krakowie. Jako kleryk diecezji katowickiej, po wybuchu II wojny światowej, studia teologiczne kontynuował w seminarium diecezji wrocławskiej w Widnawie, na terenie Czech. Tam też wcześniej, bo jako kleryk V. roku, otrzymał święcenia kapłańskie (19 XII 1942). Powrócił do swojej diecezji i jako wikariusz pracował w Chorzowie. Po wojnie podjął obowiązki katechety w Nowym Bytomiu, Wirku, Pszczynie i Katowicach-Załężu. Równolegle studiował teologię na Uniwersytecie Jagiellońskim, uzyskując tytuł doktora na podstawie rozprawy "Zagadnienia nieskończoności w teologii św. Bonawentury" (1952). Następnie został rektorem Śląskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie (m.in. wykładał historię sztuki kościelnej) i wykładowcą na krakowskim Papieskim Wydziale Teologicznym.

Biskup

W 1958 r. papież Pius XII mianował go sufraganem gnieźnieńskim, z przeznaczeniem do posługi w ordynariacie gorzowskim. Sakrę biskupią otrzymał w prokatedrze gorzowskiej pw. Wniebowzięcia NMP z rąk abp. Antoniego Baraniaka, bp. Herberta Bednorza i bp. Wilhelma Pluty. "Bo choć Kościół katolicki i Polska osadzały się na tamtych ziemiach od 13. lat, to jednak były to tereny misyjne. Nieuregulowany status polityczny tych ziem wywoływał poczucie niestabilności, co wcale nie sprzyjało rozwojowi życia religijnego, a na dodatek trzeba było bronić polskiej racji stanu wbrew woli rządzących" (fragm. homilii kard. Józefa Glempa, prymasa Polski, podczas mszy pogrzebowej abp. J. Stroby, w katedrze poznańskiej [16 V 1999]). Dopiero we wrześniu 1967 r. został biskupem pomocniczym w administracji apostolskiej ,,ad nutum Sanctae Sedis" w Gorzowie Wlkp. Do 1972 r. pełnił funkcję wikariusza generalnego biskupa W. Pluty i referenta w kurii.

Pierwszy w diecezji szczecińsko-kamieńskiej

Papież Paweł VI wydzielił z ordynariatu gorzowskiego diecezję szczecińsko-kamieńskiej  i ustanowił bp. J. Strobę jej pierwszym biskupem rezydencjalnym. Historyczny ingres do odbudowywanej katedry św. Jakuba Apostoła odbył się 8 X 1972 r. Dzięki doświadczeniu, na mocy specjalnych uprawnień i stanowczej postawie zorganizował w Szczecinie kurię, sąd duchowny i inne instytucje kościelne. Stawiał czoła wielu trudnościom i wyzwaniom czasu, tzn. przygotował jubileuszowe uroczystości 850-lecia chrztu Pomorza Zachodniego, erygował blisko 50 nowych parafii podjął odbudowę prawie 70. kościołów (ówczesna władza, nie tylko nad Odrą i Bałtykiem bardzo utrudniała wznoszenie inwestycji kościelnych). W latach 1972-1978 aktywnie działał na rzecz "swojej" diecezji na płaszczyźnie duszpasterskiej, nie zaniedbując przy tym innych obowiązków (jako przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Katechizacji, wiceprzewodniczący Rady Konferencji Biskupów Europejskich [1974], członek Międzynarodowej Komisji Katechetycznej przy Kongregacji do Spraw Duchowieństwa [1975] czy przedstawiciel  Episkopatu Polski na IV Synodzie Biskupów poświęconym katechizacji [1977]). Po 6-letniej posłudze w nowej diecezji papież Jan Paweł I zamianował go na stolicę Arcybiskupią w Poznaniu.

Metropolita Poznański

Po śmierci abp. Antoniego Baraniaka (1904-1977) został dziewięćdziesiątym piątym rządcą najstarszego biskupstwa polskiego. Ingres do katedry odbył się 12 XI 1978 r. W Poznaniu, kontynuował dzieło duszpasterskie i tutaj budował kościoły i nowe wspólnoty. Twardą ręką trzymał diecezję, rządził roztropnie, zachowując pewną "rezerwę" w czasach "Solidarności" i stanie wojennym. Jego wielkim sukcesem było doprowadzenie do historycznej pielgrzymki apostolskiej Jana Pawła II w naszym mieście (20 VI 1983), zorganizował Poznański Synod Archidiecezjalny (1992-1993) i Kongres Eucharystyczny (1993). Aktywny w wielu gremiach (członek Komisji Wspólnej Episkopatu i Rządu PRL [1980-1989], uczestnik prac Synodu Biskupów Europy, jako jedyny Polak był członkiem Papieskiej Komisji ds. Katechizmu Kościoła Katolickiego, której przewodniczył ks. kard. Joseph Ratzinger).

W 1996 r. Jan Paweł II przyjął jego rezygnację z obowiązków rządcy archidiecezji poznańskiej. Zmarł 12 V 1999 r. w domu (kanonia nr 11) na Ostrowie Tumskim w Poznaniu. 16 maja, żegnamy przez 25. biskupów, prawie 200. kapłanów i tłumy Wielkopolan oraz rodzinę, spoczął w krypcie biskupów, obok swych poprzedników abp. A. Baraniaka i Walentego Dymka, w podziemiach Bazyliki Archikatedralnej pw. św. Apostołów Piotra i Pawła. "Życie Arcybiskupa Stroby dotykało bodaj wszystkich newralgicznych momentów polskich dziejów w tym stuleciu (...) Zadanie było niełatwe" - podsumował w homilii kard. Józef Glemp.

Poza tym był...

Bezpośredni, acz wytworny w manierach. Kiedy miał chwilę wytchnienia, w ciemnym prochowcu, spacerował po godz. 15 wokół wyspy katedralnej. Pomimo "twardej ręki w sprawach Kościoła" (do dziś wspominają to niektórzy księża), miał charakterystyczne poczucie humoru. Był znawcą muzyki klasycznej (miał bogaty zbiór płyt winylowych) i smakoszem win nadreńskich. Na "emeryturze" chętnie pomagał w parafiach. Próbował uporządkować stosy kartonów z zapiskami, korespondencją i pamiątkami - chciał pisać wspomnienia. Na pewno wiele dotąd nieznanych szczegółów znajdzie się w finalizowanej pracy doktorskiej poświęconej działalności pastoralnej metropolity ("Aktywność duszpasterska arcybiskupa Jerzego Stroby w latach 1978-1996"). Z perspektywy 20. lat pewne dokonania Arcybiskupa widzi się lepiej - twierdzi doktorant ks. Łukasz Kędzierski.

Andrzej Sikorski

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019