Czas na Szeląg

Wizyta wiceprezydenta, urzędników oraz radnych osiedlowych w parku Szelągowskim nie była jedynie jesiennym spacerem po tym urokliwym miejscu.

W Parku Szelągowskim
W Parku Szelągowskim

"Nazwa Szeląg wywodzi się od dawnych właścicieli tego terenu - rodziny Szylingów. W XIX w. Szeląg stał się lubianym miejscem wypoczynku mieszkańców Poznania, którzy przez bramę Szelągowską - położoną między Fortem Winiary a Wielką Śluzą - opuszczali twierdzę i wzdłuż Warty wędrowali do dużego ogrodu rozrywkowego z restauracją, kawiarnią, kręgielnią i pawilonem dla orkiestry.". Tak przed kilku laty początki tego miejsca przypominał na łamach miesięcznika IKS Witold Gostyński.

Przed drugą wojną światową do ulubionych miejsc wypoczynku i rekreacji nad Warta należały Łazienki Rzeczne i Park Szelągowski. W Łazienkach Rzecznych dobiega końca kapitalny remont, miejsce to już wkrótce zostanie przywrócone do stanu dawnej świetności. Wiceprezydent Poznania Mariusz Wiśniewski myśli już o rewitalizacji na Szelągu. Z wizją lokalną do parku udał się razem z urzędnikami miejskimi oraz radnymi Osiedla Stare Winogrady i radną miejską Haliną Owsianną. Zdaniem wiceprezydenta - warto zastanowić, jak zachowując przyrodniczy charakter parku, odnowić zabytkowe pozostałości dawnego ogrodu bractwa kurkowego i uczynić bardziej otwartym dla mieszkańców, podobnie jak sąsiednia plaża i Ogród na Szelągu. Wszelkie przyszłe działania mają być konsultowane z lokalną społecznością.

oprac. red.