Będzie nowy plan dla Sołacza

Wojewoda Zbigniew Hoffmann uznał miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla Sołacza części A, uchwalony przez poznańskich radnych, za nieważny, bo niezgodny z prawem. Prezydent Jacek Jaśkowiak nie zgadza się z zarzutami służb wojewody, jednak nie zamierza zaskarżyć tego  orzeczenia, ale przygotować nowy plan. Dzięki temu osiedle szybciej zostanie objęte ochroną prawną, której pilnie potrzebuje.

Park Sołacki
Park Sołacki

Plan zagospodarowania przestrzennego dla Sołacza część A obejmuje tereny położone między ulicami Niestachowską, Wojska Polskiego, Nad Wierzbakiem i Litewską. 18 kwietnia 2016 r. wojewoda Zbigniew Hoffmann uznał ten plan za nieważny.  Jego zdaniem radni naruszyli prawo wprowadzając zakaz budowy domów na granicy z działką sąsiednią oraz pozwalając na wysunięcia przed linię zabudowy takich elementów jak gzymsy czy okapy.

"Rada Miasta Poznania ustaliła zakaz lokalizacji budynków na granicy z działkami sąsiednimi, z wyjątkiem dobudowy budynku do istniejącej ściany bez drzwi i okien oraz z wyjątkiem lokalizacji garażu albo budynku gospodarczego w głębi działki budowlanej na granicy z działką sąsiednią. Ponadto Rada w § 5 ust. 5 pkt 2 oraz w § 6 ust. 6 pkt 1 uchwały ustaliła bezwzględny zakaz lokalizacji budynków na granicach z działkami sąsiednimi" - czytamy w uzasadnieniu decyzji.

Zdaniem wojewody jest to niezgodne z prawem: "W myśl ww. §12 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r.  w  planie  miejscowym można zawrzeć jedynie dopuszczenie sytuowania budynków w odległości 1,5 m od granicy działki budowlanej". 

Unieważnienie planu przez wojewodę oznacza, że nie można go wprowadzić w życie. To poważny problem: brak planu oznacza brak ochrony prawnej przed formami zagospodarowania niewłaściwymi lub szkodliwymi dla osiedla. To właśnie miejscowy plan określa między innymi wielkość i wygląd budynków, które mogą powstać na danym terenie, oraz rodzaj zabudowy.

Dlatego prezydent zadecydował, że należy przygotować nowy plan, mimo że nie zgadza się z zarzutami wojewody. Przygotowanie nowej wersji planu potrwa bowiem znacznie krócej niż postępowanie przed sądem, do którego należałoby skierować skargę.

Plan Zagospodarowania Przestrzennego dla Sołacza po raz pierwszy próbowano uchwalić 11 maja 2010 roku. Radnym nie udało się jednak porozumieć co do zasad zabudowy wolnych terenów tego osiedla i planu nie uchwalono. Mieszkańcy sprzeciwiali się zabudowie terenów między ulicami Grudzieniec, Poleską, Litewską i Niestachowską osiedlem domów jednorodzinnych wskazując, że zatrzymałoby to dopływ wód gruntowych do stawów w parku Sołackim. Konsekwencją tego byłoby znaczne obniżenie poziomu wody w stawach i degradacja roślinności w parku, tak jak to ma miejsce w rezerwacie Żurawiniec.

Ryszard Grobelny, ówczesny prezydent, postanowił więc podzielić na cztery części: A, B, C, D, by uchwalić chociaż część planów dla tych rejonów, których zabudowa nie wywołuje kontrowersji. Po raz pierwszy projekty wszystkich planów były omawiane 25 sierpnia 2010 roku podczas posiedzenia Komisji Polityki Przestrzennej RMP. Nie udało się ich jednak uchwalić aż do dziś.

Lilia Łada/biuro prasowe