Poznaniacy upamiętnili prezydenta USA

W poznańskim parku Wilsona odbyła się uroczystość upamiętniająca zasługi Thomasa Woodrowa Wilsona. 28 prezydent Stanów Zjednoczonych miał duży wpływ na odzyskanie przez Polskę niepodległości. W tym roku minie 100 lat od tego wydarzenia.   

Uroczystość upamiętniająca zasługi prezydenta Thomasa Woodrowa Wilsona
Uroczystość upamiętniająca zasługi prezydenta Thomasa Woodrowa Wilsona

Data uroczystości była nieprzypadkowa. 4 lipca Amerykanie świętują Dzień Niepodległości - czyli moment, w którym uniezależnili się od Wielkiej Brytanii. Dzięki 28. prezydentowi Stanów Zjednoczonych, także Polacy mogą co roku świętować swój Dzień Niepodległości. W 1918 roku Thomas Woodrow Wilson wygłosił słynne orędzie do Kongresu Stanów Zjednoczonych. Zawarł w nim 14 punktów, określających program pokojowy i zasady powojennego ładu. 13 punkt był poświęcony Polsce. Prezydent USA opowiedział się za niepodległością naszego kraju.  

- Pamiętając o tym wydarzeniu, warto podkreślić elementy, które są nadal aktualne. Po pierwsze, w tym roku obchodzimy 100-lecie odzyskania niepodległości i 100-lecie Powstania Wielkopolskiego. Wciąż aktualna jest także przyjaźń pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi. Wyraża się ona nie tylko w relacjach społecznych, kulturalnych, gospodarczych, ale też militarnych. Cieszę się, że współczesne pokolenie poznaniaków może nawiązywać do wspaniałych momentów z przeszłości, żyjąc w zupełnie innych realiach - mówił Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

O przyjaźni polsko-amerykańskiej mówiła też Urszula Dziuba. Konsul Honorowa Stanów Zjednoczonych Ameryki odczytała list z Ambasady Stanów Zjednoczonych Ameryki w Warszawie.

- Uważamy, że stosunki polsko - amerykańskie nigdy nie były tak silne, jak obecnie. Przy blisko 10 milionach Amerykanów polskiego pochodzenia Stany Zjednoczone są pełne polskiej kultury. Dowody naszych bliskich stosunków dostrzegamy począwszy od współpracy wojskowej i rządowej oraz ciągle rosnącej wymiany handlowej, poprzez inwestycje i wymianę kulturalną - mówiła Urszula Dziuba.

Uroczystość upamiętniająca 28 prezydenta Stanów Zjednoczonych odbyła się pod pomnikiem prezydenta Wilsona, znajdującym się w parku jego imienia. Popiersie, które możemy oglądać tam dzisiaj, to już drugi monument, upamiętniający Thomasa Woodrowa Wilsona.

Pierwszy pomnik został odsłonięty 4 lipca 1931 roku. Jego fundatorem był Jan Ignacy Paderewski, który przyjaźnił się z prezydentem USA i namawiał go do opowiedzenia się za niepodległą Polską. Na uroczystości odsłonięcia pomnika obecnych było wielu znamienitych gości, m. in. żona Thomasa Woodrowa Wilsona. Pierwsza rzeźba, wykonana z brązu, przedstawiała sylwetkę przemawiającego Wilsona. Jej autorem był amerykański rzeźbiarz John Gutzon de la Mothe Borglum (który był też twórcą monumentalnych rzeźb w zboczu Mount Rushmore, przedstawiających twarze czterech prezydentów Stanów Zjednoczonych). Monument uległ zniszczeniu w czasie II wojny światowej. Jego miejsce, wiele lat po wojnie, zajęło popiersie prezydenta USA autorstwa Zofii Trzcińskiej-Kamińskiej. Co ciekawe, powstało ono w tym samym czasie, co rzeźba Wilsona wykonana z brązu. Ten pomnik przetrwał wojnę - zakopany w ziemi na terenie bazy Miejskiego Przedsiębiorstwa Remontowo-Budowlanego nr 3 w Poznaniu.

Uroczystość w parku Wilsona została zorganizowana na wniosek Stowarzyszenia "Wspólnota Polaków Wypędzonych i Poszkodowanych przez Niemców w latach 1939-1945". Udział w obchodach wzięli przedstawicieli polskich sił zbrojnych oraz stacjonujący w Poznaniu amerykańscy żołnierze.  

AJ