Praca strażników doceniona

Strażnicy miejscy odnaleźli 12-latkę, która uciekła z domu dziecka. Zatrzymali też dwóch wandali, którzy niszczyli budynki w centrum miasta. Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta miasta, oficjalnie podziękował w piątek poznańskim municypalnym.

Strażnikom miejskim podziękował Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania
Strażnikom miejskim podziękował Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania

- Państwa praca jest trudna, wymagająca i bardzo ważna dla miasta, choć bywa czasem niedoceniana przez opinię publiczną. - mówił Mariusz Wiśniewski. - Tym bardziej dziękuję za Wasze poświęcenie i służbę, dzięki której poznaniacy mogą czuć się bezpiecznie.

31 października strażnicy miejscy odnaleźli 12-latkę, która uciekła z domu dziecka. Dziewczynka błąkała się po osiedlu Literackim.

-  Zauważyliśmy ją podczas patrolowania tej okolicy - mówi Dorota Komorniczak, strażniczka miejska, która pełniła wtedy służbę razem z Maciejem Wachowskim. - Było już po 23, więc postanowiliśmy zawrócić i sprawdzić, czy nie potrzebuje pomocy. Dziewczynka przyznała, że oddaliła się z domu dziecka. Tak się złożyło, że chwilę później ulicą przejeżdżał radiowóz. Policjanci sprawdzili dane dziewczynki, potwierdzili je, i odwieźli 12-latkę do miejsca zamieszkania.

Wytrwała praca cywilnych pracowników pozwoliła też na zatrzymanie dwóch mężczyzn, którzy malowali tagi w centrum miasta. Zwrócił na nich uwagę Krzysztof Śmiglewski, operator monitoringu. Mężczyźni niszczyli skrzynie energetyczne, elewację kościoła i podcieni przy ul. Fredry. Jeden z nich markerem malował charakterystyczny znak graficzny, a drugi pilnował i fotografował wyczyny kolegi. Operator natychmiast poinformował o tym dyżurnego policji, a ten wysłał patrol we wskazane miejsce. Kilkanaście minut później tagerzy zostali zatrzymani.

Inny z operatorów, Daniel Krzemiński, przejrzał zapis z przeprowadzonej skutecznej interwencji i skojarzył nie tylko wygląd zatrzymanych mężczyzn, ale również charakterystyczne, indywidualne dla każdego tagera znaki graficzne, jakie na przełomie sierpnia i września pojawiały się na donicach i elewacjach budynków przy ul. Wrocławskiej. Po konsultacji z policjantem prowadzącym sprawę, zebrane materiały z ul. Wrocławskiej zostały dołączone do sprawy z ul. Fredry.

- Praca operatora monitoringu nie jest łatwa - przyznaje Krzysztof Śmiglewski. - Przez cały czas trzeba działać na wysokich obrotach i w pełnym skupieniu przewidywać to, co może się za chwilę wydarzyć. Trzeba mieć też dobrą pamięć, szczególnie do twarzy i liczb.

Tylko w 2018 roku (do końca października) dzięki pracy operatorów monitoringu miejskiego zaobserwowano 8,4 tys. zdarzeń zakończonych skutecznymi interwencjami straży miejskiej i policji. 4,7 tys. z nich było związanych ze spożywaniem alkoholu lub jego skutkami. 345 osób zostało zatrzymanych przez policję - w tym 218 osób za posiadanie substancji odurzających.

AW