Biały- to czystość, czerwony- to miłość....

"Flaga nasza jest biało-czerwona, bo biały kolor -to czyste serce, a czerwony- to miłość"- tłumaczyła mi wczoraj 4.letnia Anastazja podczas uroczystych obchodów Święta Niepodległości w Przedszkolu nr 39 "Leśne Ludki". "I to jest taka miłość, która lubi wszystkich ludzi"-dodała Tosia. A Justyna Maciejewska- Dębska, dyrektor placówki, mocno trzymała kciuki za dzieci, które tańczyły i śpiewały patriotycznie przed poważną przecież publicznością.

Święto Niepodległości
Święto Niepodległości

Dzieci zaśpiewały w piosence, że Polska to taka kraina, która się w sercu zaczyna- mówił zastępca Prezydenta Poznania  Mariusz Wiśniewski. I to jest prawda. Dlatego warto, a nawet trzeba pracować, bawić się z dziećmi w kierunku kształtowania postaw patriotycznych. Dzieci muszą wiedzieć, że dom- to ojczyzna, że Poznań- to ojczyzna, że Polska o niepodległość musiała walczyć i to nie raz, nie dwa.

Dziś dzieci mają wpięte w białe bluzki rozetki w naszych narodowych barwach- powiedziała Katarzyna Kretkowska, radna Miasta Poznania. Dobrze, żeby wiedziały, skąd wzięły się te barwy, jakie jest nasze godło, jaka jest nasza historia. I dlatego takie uroczystości są bardzo ważne. To, że kiedyś mówienie po polsku czy dekorowanie budynków biało-czerwoną flagą było surowo zabronione- też jest cenną informacją. Ważne przy tym jest to, żeby wychowanie patriotyczne nie było pojedynczą "akcją"- tylko dziś i tylko teraz.

I tak nie jest- podkreśla Justyna Maciejewska- Dębska. Dzisiejsza akademia to podsumowanie naszych działań edukacyjnych i wychowawczych z dziećmi z ostatnich kilku miesięcy. Zresztą- jutro też będziemy mówić o tradycjach Poznania. Będzie balik świętomarciński z rogalami, oczywiście, o których opowiemy i których posmakujemy, bo tak każe tradycja- podobno każdy kto je zje w dniu Świętgeo Marcina, ten ma zapewniony dobrobyt. Dzieci mają się przebrać w stroje księżniczek i rycerzy, poznamy też historię Świętego Marcina.

Bo umiłowania ojczyzny nie da się nauczyć w ciągu jednego występu- przekonywała Maria Łazarz, przewodnicząca Rady Osiedla Łazarz. My mocno współpracujemy z naszymi przedszkolami i bierzemy udział w organizowanych przez nie uroczystościach, dlatego z ręką na sercu mogę powiedzieć, że dzieci uczą się swojej małej ojczyzny, jaką jest dla nich skwer, podwórko, dzielnica, ale też zaszczepioną mają miłość do Polski przez zabawy, tańce, wycieczki. Uważam, że nie ma w ogóle sensu być Polakiem, jeśli się polskości nie wyniosło z domu, przedszkola, szkoły...

Zdaniem Elizy Malareckiej z Wydziału Oświaty projekty edukacyjne o charakterze patriotycznym powinny obejmować także najmłodsze dzieci. Z własnego doświadczenia- jestem mamą dwóch synów- wiem, że to, co dla dorosłych jest banałem, dla dzieci nie jest śmieszne czy nadęte- dzieci nawet nie wiedzą, co to banał. I jak one mówią, że kochają rodziców, czy swoje miasto, czy kraj, to mówią to od serca.

A żeby nie było tak pompatycznie to powiem, że ja to przedszkole lubię głównie za zupełnie inne-bo sportowe zaangażowanie- dodał Wojciech Dera, wcieprzewodniczący rady Osiedla Łazarz. Tu dzieci grają w hokeja na trawie z profesjonalnymi trenerami, mają super boisko, organizują zawody także dla rodziców i to też jest lekcja patriotyzmu- po prostu robimy coś dla innych nie pytając, za ile.....