Czy wolność to swoboda? Czy zbawienie od cierpienia? O czym pisali dzisiaj maturzyści?

Gdy Przemysław Foligowski, dyrektor Wydziału Oświaty, pisał swoją maturę, mówiło się przed wyjściem z domu:" złam sobie pióro". Dziś pióra prawie nikt nie używa, ale życzenia szczęścia i pomyślności maturzystom wypowiadają wszyscy- rodzice, przyjaciele, my...

Chciałbym, aby wszyscy zdający dzisiaj ten życiowo jeden z najważniejszych egzaminów nie tylko byli wolni, bo o tym mówił jeden z dzisiejszych tematów maturalnych, ale żeby udało im się to, co moim zdaniem jest najwyższym wymiarem wolności- umiejętność życia w zgodzie z samym sobą- uśmiechał się w stronę wszystkich abiturientów poznańskich liceów i techników Przemysław Foligowski. A zastępca dyrektora Wydziału Oświaty Wiesław Banaś podkreślał: wolnością jest dla mnie fakt, że mam dom, pracę i rodzinę z którymi czuję się bardzo dobrze. Nie jest, moim zdaniem, wolnością możliwość leżenia i patrzenia w sufit przez cały dzień, tylko taki porządek w codziennych sprawach, który sprawia, że nie czujesz się niczym zniewolony...

Przypomnijmy, że dzisiejszy egzamin z języka polskiego podzielony jest na dwie części. Pierwsza, testowa, sprawdzi, jak maturzyści analizują i interpretują informacje zawarte w różnych tekstach. Druga część matury z języka polskiego polskiego to wypracowanie. Do wyboru maturzyści mieli dwie formy: rozprawkę lub interpretację wiersza.

Matura
Matura

Łącznie za test i wypracowanie będą mogli uzyskać 70 punktów (20 za część testową i 50 za wypracowanie). Druga część matury z polskiego- na poziomie rozszerzonym- ma za zadanie sprawdzić umiejętności interpretacji porównawczej utworów literackich lub tworzenia wypowiedzi argumentacyjnej.Do dzisiejszego egzaminu maturalnego z języka polskiego przystąpiło ponad 5 tysięcy poznańskich uczniów. Mieli oni do wyboru dwa tematy prac pisemnych i kilka zadań, związanych z właściwą interpretacją i znajomością zacytowanychy tekstów. Olga- absolwentka Zespołu Szkół Zawodowych nr 6- wybrała odpowiedź na pytanie, czym jest wolność na podstawie fragmentu z  III części "Dziadów" Adama Mickiewicza. Napisałam, że dla Konrada wolnością może być nawet śmierć, bo będzie to wybawienie go od cierpienia- wyjaśnia Olga. Przecież wolność nie zawsze wiąże się z dokonywaniem wyboru. Czasem to po prostu uwolnienie od ich dokonywania. Olga jest zadowolona z dzisiejszego dnia. Poszło jej raczej dobrze, jutro matematyka, dalej język angielski. Jakoś to będzie. Innego zdania jest Zosia, która trzęsie się, jak utrzymuje, wyłącznie z zimna. Tak naprawdę Zofii nie poszło dziś najlepiej. Pomyliłam Konrada z Kordianem, a jeśli to jest błąd karydynalny, to po prostu oblałam- martwi się Zosia. Ale nie ma zamiaru się poddać. Jutro także stawi się do szkoły o dziewiątej rano i będzie, myśląc po trosze o zielonej koniczynce, którą ma wpiętą w biały kołnierzyk, podchodzić do zadań z matmy, jak gdyby nigdy nic.

Koniczynkę darujemy uczniom zawsze podczas studniówki- uśmiecha się Aleksandra Warkocka, dyrektor ZSZ nr 6 w Poznaniu. To nasza wieloletnia tradycja, która może i wygląda, jak magiczne zaklinanie rzeczywistości, ale czemuż by nie. Skoro ma to przynieść szczęście, to proszę bardzo...

Zdaniem pani dyrektor egzamin dojrzałości wszyscy byli uczniowie ZSZ nr 6 zdali już dziś o poranku. Nasi absolwenci trzymali kciuki za swoich nauczycieli podczas strajku, dawali nam wowczas liczne dowody sympatii, wsparcia i zrozumienia, więc za to im wszystkim przyznajemy już dziś przysłowiową maturę. A testy? Rozprawki? Zadania? Mam nadzieję, że pójdą im jak najlepiej.

Klaudia także ma taką nadzieję. Gdybym była nauczycielką, to też bym strajkowała- tłumaczy. Ciężki był ten kwietniowy miesiąc, ale daliśmy radę. Jak większość naszych, ja też pisałam dziś o wolności. Choć mówiąc szczerze obstawialiśmy "Lalkę" Bolesława Prusa, no, może jeszcze czekaliśmy na "Wesele" Stanisława Wyspiańskiego. Co napisałam w mojej rozprawce? Że wolność jest dla człowieka bardzo ważna. Bez niej nie zrobi się niczego wartościowego. Z niewolnika nie ma przecież dobrego pracownika...

I ona, i Paweł podzielili się refleksjami na temat dzisiejszej matury z kolegami i przyjaciółmi. A mama? A tato? Babcia? Się przyjdzie do domu, to się poopowiada- uśmiecha się Paweł. Nic na siłę. Nie, nie dzwoniłem do rodziców. Czy się martwią? Myślę, że trochę tak, ale to, że powiem im wszystko w swoim czasie, to też swego rodzaju wolność. Tak myślę...

Robert, jako jedyny z moich rozmówców, podjął się tematu numer dwa. "Analiza samotności na podstawie wiersza Anny Świrszczyńskiej" nie sprawiła mu większych problemów. Samotny raczej nie bywa. W odróżnieniu od Bartosza, który często czuje się osamotniony, także dlatego, że ma problemy z dysleksją i dysgrafią, więc bardzo boi się o tegoroczny wynik matury. W ubiegłym roku nie podchodził do nie wcale. Szkołę ukończył, zdając poprawki w sierpniu, było już dawno po maturach. Bardzo chciałbym ją zdać- wyznaje Bartosz. Iść potem na studia, jak inni i jak inni mieć pracę, ułożyć sobie sprawy. Nie chcę być outsiderem, a tym właśnie, moim zdaniem, objawia się często samotność.