Jak w Klubie Rodzica wyczarowali świąteczne cudeńka..

W grudniowe wieczory w budynku Zespołu Szkół Specjalnych nr 101 w Poznaniu zwykle jest cicho, ciemno i widać, że szkoła "śpi". Ale w ubiegły czwartek było zupełnie inaczej. Ze szkolnej świetlicy przez całe popołudnie dobiegały wesoły gwar i krzątanina. Bo Klub Rodzica -czyli mamy i ojcowie uczniów ZSS nr 101- postanowił wyczarować na święta tak cudne ozdoby, jak się tylko da... 

To inicjatywa pani Marii Gawron i powiem tak- o tym klubie mogę śpiewać tylko pochwalne peany- uśmiecha się Aldona Wacławska, mama niepełnosprawnego Marcina. Syn mój nie jest już uczniem tej szkoły, a ja nadal tam chodzę. To musi o czymś świadczyć....

Powiem tak, jestem mamą trójki dzieci, dwoje z nich chodzi do szkół powszechnych- trzecie -do ZSS nr 101- mówi Daria Krzyszkowiak. I nigdzie, ale to nigdzie nie spotkałam się z tak ciepłym podejściem do rodzica, jak właśnie w ZSS nr 101. Pani Maria Gawron,cudny człowiek, ma dla nas zawsze czas, uśmiech, pomysł na ciekawie spędzone chwile. Zaprasza do Klubu ludzi, których nigdy byśmy nie poznali, zabiera nas w miejsca, do których sami nie trafilibyśmy. Jestem fanką tej szkoły i tego Klubu...

Świąteczne cudeńka..
Świateczne cudeńka..

W ten magiczny, czwartkowy wieczór każdy uczestnik zajęć dostał pełen arsenał narzędzi i materiałów, niezbędnych do zrobienia ślicznej świątecznej ozdoby: nożyczki, pędzelki,  krążki z tektury, efektowne, miniaturowe obrazki i  pasty do pokrywania obrazków cienką, przezroczystą powłoką, nadającą im świateczny blask. Zaopatrzyła  Klub Rodzica w to wszystko firma ZUMIKU Justyna Janiak, instruktor - Bernadeta Bogusz oraz Maria Gawron - organizator spotkań Klubu Rodzica.

Czemu ja to robię? Bo chcę pokazać rodzicom dzieci niepełnosprawnych, że można twórczo, fajnie spędzić czas z innymi rodzicami, ale też nauczycielami- pasjonatami, jakich jest mnóstwo w naszej szkole i z własnymi choć nie zdrowymi, to jednak pełnymi zapału do zajęć artystycznych dziećmi- wyjaśnia Maria Gawron, wyróżniona w tym roku- także za tę inicjatywę- w konkursie na Wielkopolskiego Nauczyciela Roku.

My tam odpoczywamy, śpiewamy, śmiejemy się- mówi Aldona Wacławska. Byłam na pierwszym spotkaniu Klubu w 2012 roku i nie odstępuję go na krok do dzisiaj. My, rodzice dzieci niepłnosprawnych, nie mamy czasu, ba, szansy nawet na to, by popołudniami biegać na zumbę czy tenisa. Przy naszych dzieciach stale jest co robić. To dlatego dla nas taka inicjatywa ma super głęboki sens.

W ubiegły czwartek tematem zajęć były bombki na choinkę. I nie powstałyby one, gdyby nie wielkie serce  dyrygenta warsztatowych wysiłków pani Bernadety Bogusz, właścicielki firmy ZAKĄTEK ARTDECU w Kostrzynie Wielkopolskim, ekspertka w sprawach takich technik zdobniczych jak decoupage, scrapbooking i innych. To dzięki niej krok po kroku powstały w Klubie Rodzica własnej roboty świąteczne cudeńka...

Kocham takie zajęcia, jak prowadzenie warsztatów w Klubie Rodzica - mówi Pani Bernadeta.  Czuję tę ogromną radość, jakiej  doznają ludzie, poznając nowe techniki zdobnicze, opanowując nową umiejętność artystyczną i ta ich radość staje się moją radością. Ten rodzaj społecznej działalności plastycznej to moja pasją.

W Klubie Rodzica powstały bombki "płaskie"- i ich wykonanie już było nie lada wyzwaneim dla uczestników warsztatów. Oczywiście, można tą metodą też tworzyć pełne niezwykłego uroku bombki "normalne", czyli okrągłe. Jest to jednak dużo trudniejsze.. Być może uczestnicy Klubu Rodzica podejmą się kiedyś jej opanowania. Jednak na początek słuszne było poznać podstawowe arkana sztuki zdobniczej. 

No, nie ma co startowac od razu z wysokiej półki- uśmiecha się Jacek Ruszkiewicz, tato 17-letniej Magdy. Do Klubu Rodziców najpierw zaczęła chodzić moja żona, potem nieśmiało doszusowałem ja- i tak zostałem, pełen wdzięczności dla pani Marii, że taki Klub istnieje. To tutaj pierwszy raz w życiu zrobiłem łańcuszek szydełkami, pokraczny bardzo, ale mój własny. To tutaj nauczyczełm się pomocy przedmedycznej i wielu innych fajnych, ciekawych i potrzebnych rzeczy. Co nam to daje? Jesteśmy razem, z naszymi dziećmi, rodzicami dzieci podobnych do naszych, robimy coś wspólnie, chodzimy do teatru, organizujemy ogniska, to jest dla nas coś naprawdę wielkiego. 

To wspaniałe, że całe rodziny z dziećmi przychodzą tu po pogodę ducha, akceptację i twórcze zajęcia - mówi nauczycielka Pani Maria Gawron, założycielka i opiekunka Klubu Rodzica. Pamiętam, że kiedyś całe rodziny przygotowywały w swoich domach choinkowe ozdoby. Serce rośnie, gdy się widzi, jak na warsztatach artystycznych tradycja ta odradza się w naszej wspólnej, klubowej rodzinie. I oby wróciła do naszych domów.