Najlepsi z najlepszych nagrodzeni...

Mirosława Grzemba- Wojciechowska uczyć zaczynała w 1967 roku w szkole specjalnej. Dziś ma 51 lat pracy jako pedagog i 35 lat- na stanowisku dyrektora Szkoły Podstawowej nr 5. Pani Mirosława jest legendą poznańskiej edukacji, więc jakże było miło jej wręczyć dziś- jako jednej z osiemdziesięciu dziewięciu wyróżnionych- Nagrodę Prezydenta Poznania dla dyrektorów i pracowników naszych szkół i placówek oświatowych.

To ogromna przyjemność wręczać Pani dyplom uznania- mówił Mariusz Wiśniewski, zastępca Prezydenta Poznania podczas dzisiejszej uroczystości. Ale przecież gratuluję wszystkim Państwu, którzy odbierają dziś tę nagrodę. Mam bowiem świadomość, że kadrę pedagogiczną mamy w Poznaniu prześwietną, a laury odbierają dzisiaj najlepsi z najlepszych....

Najlepsi..
Najlepsi...

Powiem tak: myślę, że mam dwa wielkie, życiowe sukcesy na koncie- powiedziała Mirosława Grzemba-Wojciechowska. Po pierwsze- przez 35 lat nie dałam się znieść na mieliznę żadnym politycznym zawieruchom. A po drugie- nie jestem jeszcze wcale wypalona czy zmęczona. I  dalej będę pracować- bardziej, jako ekspert i mentor młodych nauczycieli, ale będę. Bo ja, proszę pani, to co robię, to zwyczajnie kocham....

Właściwie wszyscy, którzy przyjmowali dziś dyplomy uznania z rąk Prezydenta Poznania, pana Jacka Jaśkowiaka mogliby powiedzieć to samo. Kochają swoją robotę. Nikt inny nie wytrzymałby z dziećmi po dwadzieścia, trzydzieści lat- tłumaczy Ewelina Smolikowka, nauczycielka z Przedszkola nr 69. Ja i w domu, wieczorami, potrafię myśleć o dzieciakach, o tym, jak spędzimy jutrzejszy dzień. Mnie to, co robię, jak się to dzisiaj mówi  "bardzo i wciąż kręci". Dlatego ta dzisiejsza nagroda jest taka cenna- bo oznacza, że to, co ja robię najlepiej, jak umiem ktoś widzi i ktoś docenia.

Ja powiem tak: mam w tym roku 20 lat pracy zawodwoej i do tego to wyróżnienie- a otrzymuję je pierwszy raz w życiu- tak więc to lato jest u mnie na bogato- śmieje się Edyta Rudź- Jaśkowiak, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 26. Poważnie- bardzo się cieszę. Lubię dzieci, lubię patrzeć, jak się zmieniają, dojrzewają i lubię, jak ktoś zauważa to, co robię, bo kto nie lubi?

Lubi także Beata Marciniak z Zespołu Szkół Mechanicznych im. KEN.  Młodzież, z którą pracuję jest otwarta, ciekawa świata, pełna nowatorskich pomysłów- mówi pani Beata. To dlatego można z nią osiągać sukcesy, za które się potem też dostaje nagrody. Tę uważam za wspólną- moją i uczniów naszej szkoły.

Podobnego zdania jest Beata Korbanek z Zespołu Szkolno- Przedszkolnego nr 5. Praca z dziećmi, to najlepsze, co mi się mogło przydarzyć w życiu- - Ouśmiecha się pani Beata. One tak mnie odmładzają i odświeżają myślenie, że nie potrzebuję niczego wiecej. Co rano budzę się usmiechnięta. Nie zgadzam się z twierdzeniem, że dzisiejsza młodzież jest gorsza niż kiedyś. Absolutnie! Jest inna, bardziej nowoczesna, chętnie korzystająca z nowoczesnych technologii, a narzekają na nią ci, którym nie chce się młodych ludzi doganiać...Monika Michalak z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 2 dodaje: no i super jest, gdy do tej nagrody mianują cię twoi pracownicy, bo to dowód uznania twojej pracy ze strony kadry, a nie szefów. Mnie się to przydarzyło pierwszy raz w życiu. Właśnie tu. 

Ja chcę podkreślić, że tak naprawdę doceniam Państwa pracę od czasu, kiedy spędzam czas z wnukami i widzę, że po ośmu godzinach z nimi jestem o wiele bardziej zmęczony niż po najbardziej burzliwej sesji Rady Miasta- powiedział Jacek Jaśkowiak, Prezydent Poznania. Dlatego jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję za pasję, z jaką pracujecie z dziećmi i młodzieżą. Bo dobrze wiem, że bez tego ani rusz!