"Opowiadacze" w MDK nr 2- czyli, jak się pisze kryminały...

Jak doszło do tajemniczego morderstwa, kto zostawił odciski palców na miejscu zbrodni, jak powstają portrety pamięciowe- te i inne zagadki detektywistyczne pomagali rozwiązać dzieciom twórcy kryminałów Joanna Jodełka i Robert Ziółkowski podczas warsztatów, jakie odbyły się w MDK nr 2. Dzięki nim przyszli pisarze dowiedzieli się, jak powstaje powieść kryminalna, jak zostać detektywem i jakie są tajemnice pracy w policji. Napisali też - z przejęciem i swadą-swoje pierwsze krótkie kryminały...

W ramach projektu "O! Czytanie" będziemy zapraszać do nas nie tylko pisarzy, ale też poetów, ilustratorów, tłumaczy- mówi Małgorzata Głazowska, wicedyrektor MDK nr 2. Wkrótce odwiedzi nas pani Elżbieta Krygowska- Butlewska, która rysuje dla poznańskich książek dla dzieci...

Opowiadacze
Opowiadacze

Pierwszą część warsztatów zdominowały pytania młodszych uczestników. O życie prywatne, zawód policjanta i pracę pisarza. Chętnie odpowiadał na nie Robert Ziółkowski, autor powieści "Wściekły pies", w której trup ściele się na poznańskiej ziemi... Adepci sztuki pisarskiej chcieli wiedzieć między innymi:

- Jakiej rasy jest pana pies? (To pies pasterski Collie)

- Czy w policji pracują tylko owczarki niemieckie? (Tak, najczęściej tak)

- Po co pojechał pan do Afryki? (Bo uwielbia podróżować, odkąd nie jest policjantem, hoduje owce i wolny czas poświęca zwiedzaniu świata)

Pan Robert, jak to bywa z niezwykle interesującymi ludźmi, zaraża pasjami, ciekawostkami, anegdotami. Opowiadał o sobie, o tym, jak to jest być w Polsce pisarzem kryminałów, aż wreszcie nadszeł czas na " przesłuchanie" pani Joanny Jodełki. Napisała ona "Grzechotkę" i "Kamyk", ukończyła też studia na UAM w Poznaniu.  Młodzi dopytywacze- opowiadacze najwięcej uwagi poświęcili jej  niezwykłej książce o ożywionych elementach poznańskiej secesji. Baśniowe stwory gryfy i smoki w dziwny sposób opuszczają gzymsy budynków, na których "mieszkają". Czytelnicy, zafascynowani powieścią fantazy, gorąco prosili o napisanie części drugiej powieści, potem z lubością zbierali autografy autorki w swoich egzemplarzach.

Potem warsztaty pisarskie przerodziły się w to, co najcenniejsze- w ścisłą praktykę zabawy z piórem. Nasi licealiści pod okiem pisarzy próbowali swoich sił i tworzyli wielobarwne, kryminalne historie. Krótka lekcja i już wszyscy chwytają za długopisy. Jaki wymyślić motyw, gdzie umieścić akcję, kogo uczynić głównym bohaterem? Zadajemy sobie siedem najważniejszych pytań kryminalistyki i wspólnie próbujemy na nie odpowiadać. Co? Gdzie? Jak? Kiedy? Dlaczego? Czym? A na końcu - kto? Obmyślamy możliwe motywy i sposób wprowadzenia, zawiązania akcji. Chcemy mieć coś, co nie pozwoli czytelnikowi odłożyć książki na kanapę i przerzucić uwagę na ulubiony serial w TV. Tak powstaje aż pięć intrygujących początków i szkieletów akcji. Teraz trzeba tylko dopracować tekst i rozpisać pomysły na 400 tysięcy znaków, czyli jakieś 300 stron. Póki co decydujemy się na formę krótszą - opowiadania kryminalne. Pani Jodełka jest zadowolona z powstałych prac, choć dzięki temu niebawem urośnie jej konkurencja..

Pisać mają zamiar wszyscy uczestnicy warsztatów- lubią, bawi ich to, jest fajne, ale skąd brać pomysły na chwytające za gardło fabuły i wątki? Odpowiedzią była legenda o opowiadaczu historii. Pewien starzec miał dar opowiadania, potrafił opowiedzieć historię o każdej sytuacji. Zapytano go, skąd czerpie pomysły, odpowiedział opowieścią. Pewnego dnia szedł przez las i zobaczył, że na każdym drzewie narysowana jest tarcza a w jej środku tkwi strzała. Po chwili napotkał chłopca z łukiem. Zapytał, jak to robi, że za każdym razem trafia w środek. "Najpierw strzelam, a potem obrysowuję tarczę" - odpowiedział. Autorzy pożyczyli "celnych strzałów", ciekawych pomysłów i zachęcili do czytania książek- nie tylko kryminalnych.

Organizując nasze zajęcia dla poznańskich młodych "opowiadaczy", chcieliśmy zachęcić dzieciaki nie tylko do czytania powieści, także z dreszczykiem, ale do spotkania "na żywo"  z prawdziwymi autorami, którzy wydali swoje dzieła i można je dziś kupić w księgarni- wyjaśnia Hanna Konieczna, dyrektor MDK nr 2. Pokazaliśmy w ten sposób, że nie jest tak bardzo trudno stworzyć swoje pierwsze opowiadanie, a potem- kto wie- może nawet powieść? Planujemy też inne zajęcia w ramach projektu "O! Czytanie"- będą spotkania z autorami innego rodzaju literatury. Osobiście nie przepadam za kryminałami, ale świetnie się bawiłam na naszym klimatycznym wieczorze w cieniu zbrodni i wiem, że dzieciaki tym bardziej... czekają już na nowe odsłony "O! Czytania"..