Pierwszaki ślubowały uroczyście w SP 45!

Już od dziesięciu lat marynarze z ORP "Poznań" przyjeżdżają do nas , by wziąć udział w uroczystym pasowaniu pierwszaków na pełnocennych uczniów-mówi artystka, a także Matka Chrzestna  tego okrętu, Maria Łbik.To właśnie od tego okrętu zaczęła się jej przyjaźń z SP 45. Bo w 2007 roku dzieci z tej szkoły gremialnie przegłosowały tenże okręt jako swojego patrona i odtąd jesteśmy razem - uśmiecha się pani Maria- na uroczystościach związanych z ORP, a więc nad morzem i tutaj, w Poznaniu...

Ślubowanie
Ślubowanie

To dla nas duże przeżycie- mówi Mariusz Pioś, komandor ORP "Poznań". Jesteśmy dumni, że to naszym imieniem nazywa się ta szkoła i chętnie odwiedzamy jej uczniów. Po co? Dzieci dowiadują się o marynarce wojennej, ale też zaszczepiamy w nich patriotyzm- mówimy o tym, że w razie zagrożenia ojczyzny trzeba bronić i taka też jest nasza rola. Hymn szkoły? "Morze, nasze morze, będziem ciebie wiernie strzec.." I widzę, że dzieci śpiewają go z prawdziwym przejęciem. 

Wiem, że okręt ten jest teraz w gruntownym remoncie, wróci na wody prawdopodobnie jesienią przyszłego roku, ale miałem już przyjemność go zwiedzić- mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca Prezydenta Poznania. To powód do dumy, że na jednostce wojennej od 13 lat jest nasz herb, a dla dzieci- powód do kształtowania postawy poszanowania tego, co polskie. Cieszę się z wizyty w tej szkole także dlatego, że jej współpraca z Radą Osiedla Główna jest wprost wzorcowa.

To prawda- mówi Dorota Urbanowicz, dyrektor SP 45. Świetnie się dogadujemy z lokalnymi radnymi i pomagają nam oni, jak mogą. Dobrze pracować z takimi ludźmi, jak choćby Ludwik Troiński, przewodniczący Rady naszego osiedla.

Dbamy o tę szkołę rzeczywiście i efekty są widoczne- cieszy się Ludwik Troiński. To Prezydentowi Wiśniewskiemu zawdzięczamy fakt, iż dysponujemy teraz takimi środkami finansowymi, że rzeczywiście mamy z czym startować, oferując pomoc. Ja od 24 lat jestem radnym i wciąż raduje mnie fakt, iż możemy zmieniać nasze osiedle, nasz "fyrtel" na lepsze. Takie mam hobby- poprawiać, co się da. A że patronem szkoły jest ORP "Poznań", to we współpracę z jego załogą także czynnie się włączamy.

Ktoś by powiedział: ale jak to? Dzieci wybrały na patrona wojenny okręt? I obchodzą święto patrona na poważnie, i jeżdżą do portu  w Świnoujściu co roku w marcu na podniesienie bandery na okręcie? No tak- tak właśnie jest. Miłość do ORP przeniosła się także na rodziców, czego dowodem jest miniatura okrętu wykonana przez ojca jednego z uczniów- pana Mateusza Hadrycha. Ale jest to miłość wzajemna, udana, szczera... Okręt, któremu patronuje stolica Wielkopolski ma już na swoim koncie kilkadziesiąt mil żeglugi, brał także udział w wielu manewrach krajowych i światowych na Bałtyku, Morzu Północnym, Atlantyku. W ciągu 25 lat służby wyszkoliło się na jego pokładzie ponad 1000 oficerów i marynarzy. 

Dla dzieci największym przeżyciem jest fakt, że mogą nocować na okręcie- mówi podporucznik Patryk Ruciński. I choć nasz jest teraz remontowany, to i tak przyjmujemy dzieciaki w porcie- śpią po prostu w kajutach innychnaszych jednostek : ORP "Toruń" czy "Lublin". Tym sposobem międzyszkolna, międzymiastowa przyjaźń kwitnie na falach naszego Bałtyku...