Rozbrzmiał pierwszy dzwonek!

Ponad 87 tysięcy uczniów, blisko 10 tys. nauczycieli oraz 3,5 tys. pracowników administracyjnych rozpoczęło w Poznaniu nowy rok szkolny. Oficjalna, miejska inauguracja odbyła się w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 4 na os. Czecha. 

Rozpoczęcie roku szkolnego
Rozpoczęcie roku szkolnego

Życzę kolejnego dobrego roku szkolnego, realizacji wszystkich zakładanych planów i marzeń oraz ciekawych wspomnień, bo one są bezcenne - zwrócił się do uczniów i nauczycieli Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania, który - jak przyznał - sam także ukończył szkołę na os. Czecha. 

Rozpoczęcie roku szkolnego to uroczystość rutynowa, odbywa się od wielu lat, we wszystkich szkołach w Polsce. Zawsze jest to jednak początek czegoś nowego. Ze swojego doświadczenia powiem, że przyjaźnie, które zawarłem w liceum ogólnokształcącym, trwają do dzisiaj. Szkoła jest jednak po to, aby dawać jeszcze więcej, a nauczyciele - aby pomóc Wam w zdobywaniu wiedzy - mówił do młodych ludzi Marek Kordus, dyrektor ZSO nr 4.

W miejskiej inauguracji wzięli udział nie tylko uczniowie i nauczyciele Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 4 (w skład której wchodzi XVII LO i Szkoła Podstawowa nr 47 z Oddziałami Dwujęzycznymi), ale także miejscy radni, politycy, dyrektor Wydziału Oświaty Przemysław Foligowski, jego zastęcpa Wiesław Banaś  i wiele jeszcze innych osób, którym bliska jest poznańska oświata. 

Podczas uroczystości zastępca prezydenta Poznania odniósł się też do trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się polska szkoła. 

- Ten rok szkolny stanowi dla nas wyzwanie. To kolejny etap reformy edukacji, czego skutkiem jest m.in. z podwójny rocznik. Dziękuję serdecznie wszystkim dyrektorom poznańskich liceów, techników i szkół branżowych, którzy wspólnie z pracownikami Wydziału Oświaty Urzędu Miasta Poznania zmierzyli się z niezwykle trudnym zadaniem, jakim był tegoroczny nabór do szkół średnich. Był to bardzo ciężki czas. Wyszliśmy z niego obronną ręką - co nie oznacza, że bez problemów, które będą nam towarzyszyć przez najbliższe 4 - 5 lat - zauważył Mariusz Wiśniewski. 

AJ