Salsa, tango i bacciata w SP nr 75!

Kankan? Bacciata? Swing? Bardzo proszę- Aneta Ubysz chce i umie nauczyć dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 75 tych i wielu innych tańców- począwszy od folklorystycznych, skończywszy na najbardziej współczesnych. Sama jestem dyplomowanym tancerzem, instruktorem tańca, choreografem- wylicza pani Aneta- ale przede wszystkim miłośnikiem. Czego? Pięknego poruszania się, a taniec to na pewno początek drogi do chodzenia po świecie krokiem pewnym, ale pełnym gracji i wyczucia...

Salsa...
Salsa...

Nasza szkoła słynie głównie z wychowania dzieci w duchu wartości patriotycznych, narodowych i bardzo nas to cieszy- uśmiecha się Katarzyna Sołtysiak, dyrektor SP nr 75. Ale przecież nie tylko sztandarem człowiek żyje, liczy się też nasza duchowość, kultura, maniery i takie ogólne obycie. Dlatego już kilka lat temu pomyśleliśmy o stworzeniu klas tanecznych. Pani Aneta napisała program autorski i z pwodzeniem, ale też z pasją go realizuje.To fajna odskocznia od zwykłych zajęć z wychowania fizycznego, szansa dla dzieci, żeby po prostu opuściły naszą szkołę zgrabnym, tanecznym krokiem. A czasem- z medalami i pucharami...

Tak, jak na przykład Zuzia Fiel, która zajęła pierwsze miejsce na całą Polskę w turnieju tańca w kategorii: salsa. Uczę się tutaj tańca od pierwszej klasy- wspomina Zuzia- i bardzo jestem z tych lekcji zadowolona. Lubię ładnie się ruszać, a jeszcze, jak wygrywam zawody, to już w ogóle jest super. Dużo ćwiczę w domu, rozciągam się, robię szpagat i "żabkę", ale wcale mnie to nie męczy. Mama i tato są ze mnie dumni, to też jest bardzo fajne.

Zuzia- to Zuzia, wiadomo, dziewczyny uwielbiają błyszczeć na parkiecie i ten błysk w oku, gdy się rusza do tanga. Ale chłopcy? Jak przyjęli taneczną innowację? Może nie owacyjnie, ale bardzo chętnie- uśmiecha się pani Aneta. Wielu z nich dobrze się rusza, ma talent, ale też chęci do tego, żeby wirować po parkiecie. Choć nie są zwykle fanami tańców typu: walc, wolą propozycje bardziej aktualne,  nowoczesne.

Czy tańczenie jest niemęskie? Ależ skąd- oburza się Marcel. Mężczyzna musi umieć dobrze tańczyć, to wcale nie jest babska sprawa. Poza tym- my normalnie kopiemy piłkę i jeździmy na rowerach, jak wszyscy. Zgadza się z nim Alan, Mateusz i Adaś. Myślę, że koledzy, którzy nie mają tych lekcji, nawet trochę nam zazdroszczą- wyjawia Alan.

Tańce to jedna wielu z dziedzin, w której widzimy współpracę ze Szkołą Podstawową nr 75 podczas obchodów Dini Starego Miasta- mówi Alicja Wilak z Rady Osiedla Stare Miasto. W ogóle bardzo dobrze nam się współpracuje z tą szkołą- jest chętna do działań przy wszelkich uroczystościach, pomocna i kochana. Zgadza się z nią Małgorzata Osińska, również z rady osiedlowej. Przychodzę tu zawsze z dużym sentymentem, bo moje dzieci kończyły tę szkołę- uśmiecha się pani Małgorzata. A ja lubię sobie popatrzeć na tańczące dzieciaki, chętnie pokibicuję im w maju na Teatralce, gdy będą pokazywać miastu, jak się bawi i wdzięcznie porusza nasze ukochane Stare Miasto...