Tajna Organizacja Nauczycielska- pamiętamy!

Wszystkie moje marzenia w życiu się spełniły-powiedziała na spotkaniu z członkami Tajnej Organizacji Nauczycielskiej jej nestorka, 101-letnia pani Regina Chrzanowska. Miałam udanego męża, mam cudne dzieci, wnuki i prawnuki. Byłam nauczycielką, także podczas wojny. Uwielbiałam pracować z dziećmi. Wiele razy mogłam zginąć, ale przeżyłam chyba dlatego, że ja nigdy nie bałam się tego, że róże mają kolce....

TON
TON

Wczoraj w Sali Błękitnej Urzędu Miasta kilkoro członków TON-u spotkało się z zastępcą Prezydenta Poznania Mariuszem Wiśniewskim, a także z przedstawicielami Związku Nauczycielstwa Polskiego. Dla nas te spotkania są nieodmiennie bardzo ważne- witał gości Przemysław Foligowski, dyrektor Wydziału Oświaty. Od drugiej Wojny Światowej minęło już wiele lat, ale my pamiętamy i dziękujemy strażnikom tej pamięci- ludziom, którzy w tych trudnych dniach nie bali się uczyć w języku polskim- zakazanym wtedy i niebezpiecznym.

Kłaniam się nisko Wam, którzy z narażeniem życia krzewili naszą mowę, nasze tradycje, nasze dokonania- powiedział Mariusz Wiśniewski. To bardzo ważne, żeby nigdy nie zapomnieć o bohaterach tamtych dni. Ludziom, takim, jak Wy, zawdzięczamy dziś to, że jesteśmy tutaj, że swobodnie wspominamy w ojczystym języku te wciąż żywe dla wielu przeżycia. 

Jerzy Niedziałkowski ze Związku Nauczycielstwa Polskiego miał 11 lat, gdy zaczęła się wojna. Pamiętam wszystko bardzo dokładnie- opowiadał. Uciekaliśmy z Poznania piechotą, Niemcy dopadli nas pod Żychlinem. Ojciec zginął, nas z mamą wywieźli Niemcy. Wróciłem do Poznania dopiero po wojnie. Lubię te spotkania z TON-owcami, oni wtedy byli już dorośli i pokazywali nam swoim bohaterstwem, że można i że trzeba walczyć o ojczyznę, o polskość. Jest ich coraz mniej. Tym bardziej powinni wiedzieć, że o nich nie zapominamy...

Dowodem na to jest choćby to, że Rada Miasta zdecydowała się nazwać jeden z nadwarciańskich  skwerów imieniem członków TON- dodał Jacek Leśny z ZNP. To był wyraz uznania i czci dla żyjących, ale i nieżyjących już nauczycieli z tamtych lat.

Uroczyste spotkanie uświetnił występ uczniów Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej II stopnia. Moi rodzice także przeżyli wojnę i często o niej wspominali- powiedział  Jacek Pawełczak, opiekun kwartetu smyczkowego. Dlatego spotkanie z byłymi nauczycielami z tamtego okresu jest dla mnie szczególnym doznaniem. Myślę, że przeżyć wojnę- to było już bohaterstwo, a zrobić coś ponad to- rzecz nie do przecenienia...