W co ja wierzę? Czego chcę? Konferencja Daltońska za nami...

Dla mnie ta konferencja-  to nie tylko spotkanie z dyrektorami przedszkoli i szkół z nauczycielami czy pracownikami naukowymi- uśmiecha się Teresa Grad, dyrektor Przedszkola nr 148, prezes OMEP w Poznaniu oraz współorganizator wczorajszej konferencji pod hasłem:" Plan Daltoński drogą optymalizacji rozwoju ucznia i nauczyciela". To także sposób na docenienie pracy ludzi, którzy z dużym oddaniem zajmują się edukacją najmłodszych i którym bliska jest idea ciągłego samorozwoju. Metoda Daltońska- to sposób znany i skuteczny od lat, a szerzenie jej wśród naszych placówek może przynieść tylko pozytywne rezultaty...

Konferencja daltońska
Konferencja daltońska

Ja od 30 lat pracuję na Uniwersytecie imienia Adama Mickiewicza i wciąż poszukuję nowych dróg optymalizacji kształcenia młodych ludzi- mówiła, otwierając konferencję profesor Renata Michalak, dziekan Wydziału Studiów Edukacyjnych UAM. Bardzo cieszy mnie nasze dzisiejsze spotkanie, bo to na pewno jest moment, kiedy możemy porozmawiać o nowym zastosowaniu nienowej metody. Wciąż odkrywamy jej zalety i uczymy się z nich korzystać.

Dodam, że Zarząd Polskiego Stowarzyszenia Dalton może być dumny ze swojego sukcesu, jakim jest obecność na tej konferencji specjalistów daltońskich z innych krajów.

Praca z dziećmi ma je przygotować do przyszłości- mówił Roel Rohner, prezes Dalton International. Dlatego muszą one od zarania być odpowiedzialne z to, co i jak robią. Muszą widzieć skutki swoich działań, bo to je nauczy odpowiedzialności. Pracując z nimi trzeba też pamiętać o tym, że każde dziecko jest inne. Dlatego nie używajmy takiej powszechnej miary wrzucania wszystkich do jednego worka, tylko różnicujmy sposoby pracy z dziećmi tak, jak i one są różne.

W jaki sposób? Na przykład dobierając odpowiednie dla dziecka tempo pracy czy sposób wykonania zadania domowego- jedno woli napisać wypracowanie, drugie zrobić prezentację w power poincie, a trzecie- gazetkę ścienną...

My pracujemy popularnie mówąc "Daltonem" w I oddziale- uśmiecha się Anetta Dropińska- Pawlicka, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 7. W starszych klasach realizujemy fragmenty tej metody, ale to, co widzimy na podstawie zachowań naszych maluchów jest bardzo budujące. Przykład? Dzieci pracują według planu, który same sobie przygotowują. Zaznaczają, w które dni będą wykonywać dane prace, ćwiczenia, zadania. Na początku wszystkie wpisywały sobie naukę czytania na piątek, bo to jest dla nich najtrudniejsze. Minęły dwa- trzy tygodnie i same "poprzerzucały" to wymagające zaangażowania ćwiczenie na początek tygodnia.

Magda Czekała ze szkoły Łejery" już od trzech lat rowadzi klasę planem daltońskim. Zaczęłam od 6-latków- wspomina pani Magda. I widzę, że pod koniec trzeciej klasy dzieci wykazują bardzo dużą samodzielność, mają silnie rozwinięte umiejętności współpracy ze sobą. Stosujemy zasadę lewej i prawej ręki- po lewej i po prawej stronie od ciebie jest kolega, najpierw spróbuj zapytać jego, na końcu dopiero pytaj nauczyciela. Zgodnie z zasadą, że jak dziecko może coś zrobić samo, to nauczycielowi robić tego nie wolno.

Ja z kolei Metodę Daltońską pamiętam ze studiów- wyjawia Elżbieta Mądra, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Skórzewie. Dlatego cieszę się, że wzięłam udział w tej konferencji. Zabiorę do domu dużo ciekawych pomysłów i podpowiedzi. Zastosujemy je na pewno.

A jeśli ktoś chce o tej metodzie wiedzieć więcej, to niech pamięta, że ukazał się właśnie pierwszy numer gazety pod tytułem "Inspiracje Daltońskie"- podpowiada pani Teresa Grad. To kwartalnik, z którego będzie można czerpać wiedzę, przykłady zadań i ćwiczeń, informacje o tym, co się dzieje w daltońskich placówkach w całym kraju. Tak więc, jeśli ktoś szuka "Daltona", to w "Inspiracjach" znajdzie wszystko, czego mu potrzeba....