Wolni od uprzedzeń!

W poznańskich szkołach realizowane będą zajęcia z obszaru przeciwdziałania wykluczeniu i dyskryminacji. Pieniądze na ten cel pochodzą z budżetu miasta. Program ruszy na początku nowego semestru.

Na projekt Rada Miasta Poznania zdecydowała się przeznaczyć dodatkowe 200 tys. zł.  Dzięki temu szkoły mają większe szanse, by wziąć w nich udział. Każda szkoła ma prawo wystąpić o jeden taki grant rocznie.

Cieszymy się, że do realizacji tych zajęć udało się przekonać inne ugrupowania - mówi Marek Sternalski, przewodniczący Klubu Radnych PO.  Liczba wniosków, które wpłynęły na konkurs, świadczą o tym, że są one potrzebne. Plusem jest też forma zajęć, która może być dostosowana do potrzeb danej szkoły. Jak wiemy, te zależą często od dzielnicy. Inne problemy są w szkołach podstawowych, inne w szkołach średnich.Tematy poruszone na zajęciach również mogą być bardzo różne. Mogą dotyczyć spraw związanych z pochodzeniem, religią, mniejszością seksualną, wykluczeniem ekonomicznym i wielu innych.

Kolejny nabór wniosków do konkursu zaplanowano na wrzesień. Pozostała pula pieniędzy do wykorzystania to ok. 150 tys. złotych.

Liczymy, że docelowo w programie będą brały udział wszystkie szkoły. Myślę, że w przyszłym roku będziemy prosić radnych, by tych pieniędzy było jeszcze więcej - zapowiada Wiesław Banaś, zastępca dyrektora Wydziału Oświaty Urzędu Miasta Poznania.

Wolni od uprzedzeń
Wolni od uprzedzeń

Ważne, aby od najmłodszych lat uczulać dzieci na przejawy dyskryminacji, uczyć je szacunku i tolerancji dla osób o odrębnej tradycji, przekonaniach czy kolorze skóry. Lekcja, jaka zostanie im udzielona już teraz, przyniesie efekty w przyszłości. Gdy dorosną będą wiedzieć, jak zachowywać się w kontaktach z ludźmi, którzy czasem trochę się od nich różnią - powiedział zastępca prezydenta Mariusz Wiśniewski.

Zajęcia przeciwdziałające dyskryminacji i wykluczeniu będą prowadzone w ramach lekcji dodatkowych. O tym, jak zostaną przeprowadzone zdecydują nauczyciele. Zajęcia może również prowadzić np. szkolny pedagog. Szkoły mogą też współpracować w tym zakresie z instytucjami czy organizacjami zajmującymi się przeciwdziałaniem dyskryminacji i wykluczeniom. Społeczność szkolną cechuje różnorodność ze względu na bardzo różne cechy - takie jak płeć, stopień sprawności fizycznej, wyznanie, narodowość, pochodzenie etniczne, kolor skóry, orientację seksualną, wygląd fizyczny czy stopień zamożności. Każda z tych cech może stać się powodem wykluczenia i braku akceptacji ze strony innych uczniów i uczennic - tłumaczy Marta Mazurek, pełnomocniczka prezydenta ds. przeciwdziałania wykluczeniom. - To szkoła powinna zadbać o to, aby uczennice i uczniowie mogli prawidłowo funkcjonować, móc na równych zasadach skupiać się na przyswajaniu wiedzy i umiejętności, zamiast tracić energię i siły na wypracowywanie strategii przetrwania w niesprzyjających warunkach. A tymczasem, badania pokazują, że średnio, co 10 osoba w szkole cierpi na długotrwale, systematycznie nękanie spowodowane przez to, że w jakiś sposób odstaje od przyjętej i akceptowanej w środowisku normy.

W zajęciach, które ruszą już od marca pełnomocniczka prezydenta ds. wykluczeniom widzi szansę na zmianę tej sytuacji. Szkoły, które chciały organizować zajęcia przeciwko wykluczeniu i dyskryminacji, stanęły do konkursu o ich dofinansowanie. Musiały zaprezentować koncepcję takich zajęć.

O granty starało się ponad 60 szkół, z czego do programu zakwalifikowało się 37. Listę tych szkół znajdą Państwo w załączniku.

Anna Jarmuż/biuro prasowe

Załączniki