Przemówienie Prezydenta na obchodach Poznańskiego Czerwca '56

Szanowni Państwo! Drodzy Poznaniacy!

A przede wszystkim - Wy, Bohaterowie Powstania Poznańskiego Czerwca 1956 roku!

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak
Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak

Stojąc dziś pod pomnikiem Poznańskich Krzyży, wspominamy wydarzenia  niezwykle istotne dla Poznania i dla Polski.

Wspominamy ludzi, którzy o świcie, 28-go czerwca 1956 roku wyszli do pracy. Wielu z nich poległo. Wielu zostało bohaterami.

Robotnicy poznańskich przedsiębiorstw upomnieli się o "wolność, prawo i chleb". Za swoją odwagę i wystąpienie przeciwko władzy powstańcy Poznańskiego Czerwca zapłacili życiem, zdrowiem i późniejszymi represjami.

Pamiętać należy również o cenie, którą zapłacili ich najbliżsi.

Te rany nigdy się nie zabliźniły.

Dramaty rodzin na zawsze zostały w pamięci Pani Aleksandry Banasiak. Bohatersko opatrywała powstańców i ryzykując życiem przenosiła ich do Szpitala im Franciszka Raszei.

Widziała tam matkę Romka Strzałkowskiego, całą noc opłakującą śmierć trzynastoletniego dziecka i ciężarną, rozpaczającą przy poległym narzeczonym.

Te ludzkie tragedie były następstwem arogancji i nieudolności rządzących, wybieranych w obcej nam kulturowo Moskwie.

Zaledwie dekadę wcześniej polskie społeczeństwo żyło nadzieją, że naszą udręczoną koszmarem drugiej wojny światowej ojczyznę będzie można odbudować wolną i demokratyczną.

Ale 360 czołgów przeciw praktycznie bezbronnym mężczyznom, kobietom, ale też dzieciom, brutalnie zdemolowały te marzenia, pozbawiając złudzeń na choćby cień wolności.

Ta ogromna czerwcowa tragedia w kolejnych dekadach powtórzyła się niestety wielokrotnie w wielu innych polskich miastach, swój ponury epilog znajdując w stanie wojennym.

Przez niemal pół wieku wschodni, totalitarny, gardzący człowiekiem ustrój siłą narzucony przez sowietów, próbował wyrwać z serc Polaków wolność i poczucie przynależności do wolnej Europy, do "zachodniego świata".

Poznaniacy mimo jedenastu lat terroru ubeków, podsłuchów, nachalnej propagandy w radiu i gazetach, upomnieli się o wolność i chleb.

Chcieliśmy ustroju gospodarczego dającego szansę na uczciwą pracę i godną płacę.

Wówczas dla większości Europejczyków była to codzienność, a w Polsce za te marzenia ludzie ginęli na ulicach.

W determinacji byliśmy solidarni i zjednoczeni.

Nasze demokratyczne i wolnościowe dążenia wspierał wtedy Kościół Katolicki i jego pasterze.

Krótko po czerwcowym dramacie, przy poznańskiej Kurii utworzony został Referat Miłosierdzia Chrześcijańskiego, by opiekować się osobami bezpośrednio lub pośrednio dotkniętymi prześladowaniami w akcie zemsty za Powstanie.

Przez lata, w modlitwach podczas nielegalnych nabożeństw, Kościół nieustannie przywracał pamięć ofiar "czarnego czwartku".

Wydawało się wówczas, że polska solidarność, budowana przez pokolenie ciężko doświadczone w komunizmie, będzie monolitem.

Że będzie naszą dumą narodową i panaceum na wszystkie problemy, z którymi mieliśmy się później borykać, jako Państwo świeżo przyjęte do nowoczesnej, demokratycznej Europy.

Nie odwracajmy się więc dziś od tej Europy. Nie trwońmy tej jedności, z jaką przetrwaliśmy czasy zniewolenia i ucisku.

Internowany przez komunistów Prymas Tysiąclecia Kardynał Wyszyński powiedział: "Nienawiścią nie obronimy naszej Ojczyzny, a musimy jej przecież bronić. Brońmy jej więc miłością! Naprzód między sobą, aby nie podnosić ręki przeciw nikomu w Ojczyźnie, w której ongiś bili nas najeźdźcy. Nie możemy ich naśladować. Nie możemy sami siebie poniewierać i bić. Polacy już dosyć byli bici przez obcych, niechże więc nauczą się czegoś z tych bolesnych doświadczeń!" (Fragment przemówienia wygłoszonego w Niepokalanowie, w kwietniu 1969 r.)

Prymas Wyszyński mówił także:

"Tak często słyszymy zdanie: <<Piękną i zaszczytną rzeczą jest umrzeć za Ojczyznę.>> Jednakże trudniej jest niekiedy żyć dla Ojczyzny. Można w odruchu bohaterskim oddać swoje życie na polu walki, ale to trwa krótko. Większym niekiedy bohaterstwem jest żyć, trwać, wytrzymać całe lata." (Warszawa, 6 stycznia 1981 r.)

Drodzy Poznaniacy!

Oddajmy hołd bohaterom Poznańskiego Czerwca 1956 roku i wyciągnijmy wnioski z tej smutnej lekcji historii.

Róbmy wszystko, aby się nie powtórzyła! Pamiętajmy o poległych w tym Powstaniu, ale róbmy wszystko, by uchronić Polskę i Poznań przed wydarzeniami, w których patriotyzm wymaga przelewu krwi i poświęcenia życia.