118858 2018-05-22 15:46:29 Przyzwyczailiśmy się już do tego, że w klubie Blue Note niemal co chwilę występują jazzowi artyści  o wielkich nazwiskach. Tym razem jednak pojawi się zespół szczególny. Warto zatem nie przegapić sobotniego wieczoru, kiedy na jednej scenie zagrają m.in. Billy Harper, Eddie Henderson i Cecil McBee.

]]>
W ramach cyklu Jazz Top w Blue Note czeka nas tym razem naprawdę niezwykle interesujący wieczór. Dla poznańskiej publiczności zagra amerykańska formacja The Cookers - i o ile jej enigmatyczna nazwa może nie być znana wszystkim sympatykom jazzu, o tyle jej skład powinien budzić niemałe emocje. To grupa, którą z nieznacznym tylko naddatkiem retorycznej emfazy recenzent New York Timesa określił jako "drużynę marzeń współczesnego hard-bopu!".

Recenzent brytyjskiego Guardiana pisał o nich: "Hard bop okazuje się być najtrwalszym ze wszystkich jazzowych stylów. Kolejne pokolenia wymyślają nowe zwroty, ale The Cookers to zespół siedmiu prawdziwych weteranów, którym udaje się brzmieć świeżo i ostrzej niż komukolwiek. Ich unikalne brzmienie niesie echo zespołów, z którymi współpracowali - Maxa Roacha, Herbiego Hancocka, Jazz Messengers - nie jako celowe nawiązanie, ale dlatego, że jest to ich naturalny styl. Każdy z artystów ma silną muzyczną osobowość". I podsumowywał: "Byli muzykami sesyjnymi, teraz są prawdziwymi gwiazdami".

Z kolei dziennikarz fachowego portalu allaboutjazz zauważał, że "Korzystając z różnorodnych doświadczeń, członkowie zespołu dzielą obowiązki kompozytorskie, skutecznie podsumowując całe spektrum jazzowego kontinuum. Mimo że związki z  post-bopem są najmocniejszą stroną zespołu, większość z muzyków występowała również w zespołach proponujących muzykę nowocześniejszą i awangardową". I to właśnie "nadaje projektowi bezpośredniość dzięki odważnej, nowoczesnej estetyce".

Przed nami zatem spotkanie ze swego rodzaju super grupą, zespołem "siedmiu wspaniałych", tworzonym przez artystów o znaczącym dorobku, z których większość już na stałe zapisała się w jazzowej historii. Pierwszą linię formacji tworzą wybitny saksofonista Billy Harper i trębacz Eddie Henderson. Harper, czołowa postać loft jazzu - poza wspaniałymi koncertami i nagraniami dwie dekady temu wspólnie z Piotrem Wojtasikiem - ma na koncie współpracę m.in. z  Gilem Evansem, Maxem Roachem, Artem Blakey'em. Od lat siedemdziesiątych stoi na czele własnych zespołów. Henderson swą wielką pozycję budował u boku m.in. Herbiego Hancocka, ale grał też ze wspomnianym Artem Blakey'em. Jak talizman niesie ze sobą przez życie lekcje, jakich we wczesnej młodości udzielił mu Louis Armstrong oraz spotkanie innego maga trąbki - Milesa Davisa. Od lat blisko współpracuje z Billym Harperem, nie dziwi więc, że spotkali się i w tym gronie.

Niemniejsze emocje budzi obecność w zepole wspaniałego basisty Cecila McBee oraz perkusisty Victora Lewisa. To żywe legendy amerykańskiego jazzu. McBee to wybitny sideman, ale też wykładowca muzyki. Na koncie ma setki nagrań z wybitnymi liderami od Elvina Jonesa i Wayne'a Shortera po Charlesa Lloyda, Phaoraha Sandersa i grupę The Leaders. Victor Lewis grał m.in. w zespołach Woody'ego Shawa, Kenny'ego Barrona, Arta Farmera.

Obok nich w zespole występują, mający także przebogate portfolio: David Weiss - trąbka, Donald Harrison - saksofon  i najmłodszy z całego zespołu Danny Grissett - fortepian.

Znają się i współpracują ze sobą od bardzo dawna. Jako The Cookers funkcjonują od ośmiu lat. Na koncie mają udane płyty, które budziły pozytywne reakcje recenzentów i jazzowej publiczności: "Warriors" z 2010,  o rok późniejszą "Cast The First Stone", "Believe" z 2012 r., "Time And Time Again" z 2014 r. i  "The Call of the Wild and Peaceful Heart" sprzed dwóch lat.

Tomasz Janas

  • The Cookers
  • Blue Note
  • 26.05. g. 20
  • bilety: 120 zł, miejsca stojące: 95 zł

 © Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018

]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2018-05-22 15:51:40 197776 <![CDATA[fot. materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118858,197776,show2.jpg
118892 2018-05-23 11:08:13 CK Zamek zaprasza na ostatni w tym sezonie koncert z cyklu "JazZamek". Wydarzenie to będzie szczególne, gdyż na scenie Sali Wielkiej wystąpi pierwsza Polka, która zdecydowała się studiować wibrafon jazzowy. Izabella Effenberg w swojej karierze muzycznej kroczy własną ścieżką tworząc intymny, bogaty świat dźwięków, który rozpala wyobraźnię melomanów z całego świata.

]]>
Izabella Effenberg zaraz po ukończeniu w Polsce kierunku klasycznego wyjechała do Niemiec, by tam studiować muzykę jazzową. Zanim jednak tak się stało, najpierw uczyła się w poznańskiej szkole muzycznej przy ulicy Solnej. To fortepian był jej pierwszym wyborem, jednak gdy w wieku lat 14 odkryła możliwości brzmieniowe perkusji, zakochała się w tym instrumencie bez pamięci. Później szczególnie zaintrygował ją wibrafon i to z nim związała swoją karierę zawodową (gra także na takich instrumentach jak crotales czy Array mbira). Zagraniczne studia pozwoliły jej na naukę pod okiem mistrzów wibrafonu - na uczelni w Norymberdze uzyskała tytuł Jazz Mallets Master. Jest jedną z nielicznych kobiet praktykujących jazzową grę na wibrafonie. Artystka nie tylko prowadzi działalność solową, ale organizuje także festiwal "Vibraphonissimo" oraz kieruje stowarzyszeniem muzycznym o tej samej nazwie.

Już debiutancka płyta polskiej wibrafonistki spotkała się z bardzo pozytywnymi opiniami wśród krytyków muzycznych, melomanów i osób z branży. W czasie sobotniego koncertu usłyszymy przede wszystkim utwory z najnowszego albumu zatytułowanego "Iza". Płyta składa się z wielu miniatur muzycznych, w których artystka eksploruje możliwości brzmieniowe instrumentów perkusyjnych, a także elektroniki, preparowanego fortepianu czy przedmiotów codziennego użytku. Stylistycznie płyta ta łączy jazz z muzyką klasyczną, etniczną oraz eksperymentalną. W 2017 roku "Iza" znalazła się na trzecim miejscu w rankingu The 38th Annual Jazz Station Awards, a w 2016 roku uzyskała tytuł The Best Jazz w kategorii Vibes/Marimba.

Album został doskonale przyjęty przez krytyków muzycznych. Piotr Kałużny z czasopisma "Muzyk" napisał o nim: "Izabella Effenberg prezentuje mistrzowską, nieskazitelną technikę gry i wielką wyobraźnię narracyjną. Jej kompozycje odwołują się do wielu obszarów stylistycznych zdominowanych głównie przez jazz, ale inspirowanych także fusion, muzyką latynoską, ludową i klasyczną. Słychać w nich fascynację fakturami romantycznymi i polifonicznymi. Stanowią bardzo osobisty wizerunek twórczości kształtowanej częściowo w sposób improwizowany. Zarówno na płycie, jak i podczas sobotniego występu z Izabellą Effenberg wystąpią Jochen Pfister (fortepian) oraz Paweł Czubatka (perkusja, marimbola).

Aleksandra Bliźniuk

  • Z cyklu "JazZamek": Izabella Affenberg Trio
  • CK Zamek
  • 26.05, g. 19
  • bilety: 25 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018

]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2018-05-23 11:37:16 197813 <![CDATA[fot. materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118892,197813,show2.jpg
118839 2018-05-22 11:47:20 Już w najbliższy czwartek rozpoczną się w Poznaniu Juwenalia. Trzy dni studenckiego festiwalu zostały podzielone na tematyczne bloki muzyczne, w ramach których wystąpią między innymi Ten Typ Mes, Daria Zawiałow, Organek i Bass Astral x Igo. Gatunkową różnorodność festiwalu podkreśli występ Krzysztofa Krawczyka.

]]>
Tegoroczna edycja będzie wyjątkowa, ponieważ przełamie pokoleniowe bariery, granice i różnice. Najbardziej wyczekiwane święto studentów w całym roku akademickim rozpocznie się tradycyjnym już Wielkim Pochodem Juwenaliowym, który wystartuje w czwartek, 24 maja o godzinie 17 z placu Mickiewicza. Przemarsz studentów ulicami Poznania co roku odbywa się pod innym hasłem i ma za zadanie zademonstrować indywidualność i odrębność każdej uczelni, a jednocześnie zjednoczyć wszystkich studentów. Tak będzie i tym razem.

Od kilku już lat Juwenalia odbywają się w parku im. Jana Pawła II, który zamienia się w festiwalowe miasteczko. Oprócz Dużej Sceny, na której wystąpią najważniejsi muzyczni goście, Juwenalia mają znacznie więcej do zaoferowania. W obrębie Małej Sceny będzie można wziąć udział we wspólnych zajęciach zumby, a także obejrzeć spektakle teatrów studenckich, stand up-y i występy taneczne. Równolegle do Małej Sceny działać będzie Strefa Studencka, w której każdy będzie miał możliwość zaprezentować drzemiące w nim talenty. Podobnie jak w zeszłym roku, odbędą się tam warsztaty plastyczne prowadzone przez studentów Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu. Dotychczas w Strefie organizowane były m.in. warsztaty linorytu oraz małe targi sztuki, które cieszyły się dużym zainteresowaniem.

Juwenalia to także panele i platforma do dyskusji. Nieprzerwanie od trzech lat funkcjonuje Forum Juwe - poza ciekawymi prelekcjami, każdy ma możliwość zgłoszenia swojej propozycji dyskusji bądź debaty. Misją tej platformy jest alternatywa dla sztywnych forów akademickich, dlatego też wszyscy będą mogli wyrazić swoją opinię i podyskutować w luźnej atmosferze.

Juwenalia to jednak przede wszystkim święto muzyki. W tym roku organizatorzy przygotowali prawdziwie różnorodną propozycję. Czwartek będzie zdecydowanie rockowy, a rozpocznie go PWS ("Przed Wschodem Słońca") czyli poznańska formacja, która prezentuje energetyczną mieszankę rocka, reggae, punka i funku. Tego dnia również wystąpi w Poznaniu Organek, który od 2014 roku nie znika z pierwszych miejsc list przebojów. Poznańskie Juwenalia zabrzmią takimi hitami, jak "Głupi ja", "Mississippi w ogniu" oraz "Wiosna".

Prawdziwą gwiazdą pierwszego dnia imprezy będzie jednak Krzysztof Krawczyk - dzięki któremu poznańskie Juwenalia staną się areną prawdziwego trans-pokoleniowego wydarzenia. Nie będzie przesadą założenie, że przez ponad godzinę wszyscy studenci dadzą się porwać parostatkiem we wspólny rejs i razem zaśpiewają największe hity Krawczyka.

Drugi dzień muzycznej imprezy otworzy grupa przyjaciół, których połączyła miłość do cięższych gatunków jak grunge, hard rock oraz metal. Zespół Snowblind mocnym uderzeniem rozpocznie weekend pełen zabawy. Zaraz po nim na scenie pojawi się autorskie duo braci Mattia i Elie Rosinskich, których szersza publiczność może kojarzyć z finału programu Must Be The Music, w którym zajęli drugie miejsce. Trzecim wykonawcą w piątek będzie autor piekielnie chwytliwych singli radiowych - Mrozu. W ciągu kilku lat obecności w głównym nurcie, ewoluował i odszedł od r'n'b, a obecnie w jego muzyce można znaleźć dużo odniesień do rdzennego soulu, bluesa i rock'and'roll'a.

Gwiazdą tego dnia Juwenaliów będzie Ten Typ Mes, który cieszy się od dłuższego czasu opinią "najlepszego rapera w Polsce". Wraz z odświeżonym składem zespołu o drugi kobiecy wokal oraz bębny o mocno latynoskim temperamencie, będzie promował swoją najnowszą płytę "R A P E R S A M P L E R", która zebrała same pozytywne recenzje. Żywiołowy koncert gwarantowany!

Na sobotę organizatorzy zaplanowali dla uczestników imprezy mocno klubową paletę brzmień. Ostatni dzień festiwalu rozpocznie DJ Maciej/Nucli, który słynie z rozkręcania najlepszych studenckich imprez. Zaraz po nim na scenie zjawi się hip-hopowy władca języka polskiego, najlepszy tekściarz raperskiej sceny, który od lat słynie z uprawiania tak zwanego "inteligenckiego hip-hopu" - Łona i Webber & the Pimps.

Reszta wieczoru upłynie uczestnikom zabawy zdecydowanie alternatywnie. Tuż po zachodzie słońca na scenie pojawi się elektryzujący duet z Krakowa, który został okrzyknięty "nadzieją polskiej muzyki elektronicznej". Bass Astral x Igo wrzuci słuchaczy w wir futurystycznych sampli oraz niekonwencjonalnych kolaży brzmień.

Tegoroczną odsłonę poznańskich Juwenaliów zamknie Daria Zawiałow. Aktualnie najgłośniejsza gwiazda rodzimej sceny alternatywnej rozpoczęła karierę w programie "Od przedszkola do Opola" już w wieku lat siedmiu. Kolejnym ważnym etapem był udział w programie X Factor, w którym zasłużenie dotarła aż do finału, co dało jej możliwość rozpoczęcia profesjonalnej kariery. Artystka z albumem "A Kysz!", który okrył się złotem, kontynuuje podbijanie rynku muzycznego, o czym będzie okazja przekonać się podczas tegorocznych Juwenaliów.

Damian Nowicki

  • Juwenalia Poznań 2018
  • park im. Jana Pawła II (ul. Dolna Wilda, Łęgi Dębińskie)
  • 24-26.05
  • bilety jednodniowe - 40 zł, karnet trzydniowy - 90 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018

]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2018-05-22 12:16:26 197703 <![CDATA[Krzysztof Krawczyk, fot. materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118839,197703,show2.jpg 197704 <![CDATA[Organek, fot. materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118839,197704,show2.jpg 197705 <![CDATA[PWS, fot. materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118839,197705,show2.jpg 197706 <![CDATA[Mrozu, fot. materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118839,197706,show2.jpg 197709 <![CDATA[BEMY, fot. materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118839,197709,show2.jpg 197711 <![CDATA[Łona i Webber & the Pimps, fot. materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118839,197711,show2.jpg 197712 <![CDATA[Bass Astral x Igo, fot. materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118839,197712,show2.jpg 197713 <![CDATA[Daria Zawiałow, fot. materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118839,197713,show2.jpg
118848 2018-05-22 14:40:48 To może być jedno z muzycznych wydarzeń jesieni - a prawdopodobnie i roku - w Poznaniu. 7 października w hali nr 2 MTP zagra Jack White. Promować będzie swój najnowszy, znakomity album "Boarding House Reach".

]]>
Jack White to bezsprzecznie jedna z najważniejszych postaci na muzycznych scenach ostatnich dwóch dekad. Artysta niepokorny, oryginalny, idący od zawsze własną ścieżką, który ponad skandale i blaski celebryckiej sławy stawia konsekwentną pracę nad własnymi muzycznymi wizjami. Wielbiciel tradycyjnego bluesa i płyt analogowych, a zarazem na wskroś współczesny, nowoczesny (ponowoczesny?) artysta z niebagatelną osobowością.

Urodzony w połowie lat siedemdziesiątych jako John Anthony Gillis w Detroit, jako dziesiąte dziecko pochodzącej z Polski Teresy Bandyk.

Świat poznał go - i docenił, może nawet pokochał - dzięki jego muzycznej aktywności w duecie The White Stripes, który współtworzył z byłą żoną Meg White. Wspólnie nagrali sześć studyjnych płyt, niezmiennie wysoko ocenianych: od "The White Stripes" z 1999 roku przez "White Blood Cells" czy "Elephant" z samego początku wieku po "Icky Thump" z 2007 r.

Jack White stawał też na czele innych cenionych zespołów, określanych mianem supergrup The Racounters i Dead Weather. Nagrywa znakomite albumy solowe. Były to kolejno: "Blunderbuss" z 2012, "Lazaretto" z 2014, składankowy dwupłytowy "Acoustic Recordings 1998-2016" z 2016 i najnowszy, opublikowany dwa miesiące temu "Boarding House Reach". Jack White jest właścicielem słynnej oficyny wydawniczej Third Man Records. Był też jednym z trzech bohaterów pamiętnego filmu dokumentalnego "Będzie głośno" Davisa Guggenheima.

Wśród jego inspiracji i w jego graniu splata się piękna surowość źródłowego bluesa i ekspresja garażowego rocka. Swój styl zbudował dzięki uwielbieniu dla dawnych mistrzów, m.in. legendarnego bluesmana Sona House'a czy Rolling Stonesów. Jak pisał Nick Hasted w wydanej przez poznańskie wydawnictwo InRock biografii White'a: "Stał po drugiej stronie barykady niż punkowcy nawołujący do zabicia własnych ojców. Kontakt z przeszłością muzyki był dla niego tyleż ważny, co całkowicie naturalny". Zważywszy na swe polskie korzenie artysta chętnie powraca na koncerty do naszego kraju. Tym razem przybywa aż na cztery występy. Jeden z nich da w Poznaniu.

Znana jest niechęć White'a do dokumentowania jego występów przez fanów na smartfonach i innych urządzeniach. Dlatego również podczas poznańskiego koncertu obowiązywał będzie zakaz używania telefonów komórkowych oraz wszelkich urządzeń z funkcją rejestrowania audio lub wideo oraz robiących zdjęcia. 

Bilety na poznański koncert kosztują 198 zł. Początek sprzedaży 25 maja o g. 10. Bilety można nabyć (a także  znaleźć wszelkie dodatkowe informacje) na stronie organizatora: www.alterart.pl

Tomasz Janas

  • Jack White
  • Poznań, hala nr 2 MTP 
  • 7.10
  • bilety: 198 zł

 © Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018

]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2018-05-22 15:23:14 197764 <![CDATA[fot. David James Swanson/materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118848,197764,show2.jpg
118217 2018-05-07 14:35:37 Przed nami znów cztery dni muzyki i kilkanaście zespołów, które zagrają aż na czterech scenach. Uznawany za jeden z najlepszych festiwali world music w świecie, poznański Ethno Port wkracza w drugą dekadę swej historii.

]]>
Bardzo mocna reprezentacja europejskiej sceny world music, ale też pasjonująco zapowiadające się występy artystów z Afryki czy Azji. Do tego prawdziwie wyraziste i wartościowe sceniczne osobowości z naszego kraju - i to po raz pierwszy na poznańskim festiwalu. A poza muzyką również potańcówki, spotkania, projekcje, warsztaty i - tradycyjnie już, zielona łąka przed Zamkiem. Jedenasta edycja Ethno Portu zapowiada się znów bardzo atrakcyjnie. Motywem przewodnim tegorocznych debat i spotkań będzie "konieczność oraz sposoby niesienia pomocy ludziom dotkniętym wojnami, głodem i przemocą". Dyrektor festiwalu Andrzej Maszewski zwraca też uwagę, że festiwalowi towarzyszyć będzie piękne hasło: "Wsłuchaj się w świat".

Łącząc ludzi

Nowością tegorocznej edycji będzie czwarta przestrzeń koncertowa - ostatniego dnia imprezy będziemy mogli słuchać koncertów nie tylko w Sali Wielkiej, na Dziedzińcu i przed Zamkiem, ale również w Scenie Nowej. Nie przypadkiem poznańska impreza już kilkukrotnie była zaliczana przez prestiżowy brytyjski miesięcznik "Songlines" do grona 25 najważniejszych festiwali world music na świecie. Fiński muzyk Kimmo Pohjonen mówił, że to jedna z najlepszych imprez muzycznych "ze względu na ambitny program, profesjonalną organizację i przyjęcie artystów". Czeszka Iva Bittová dodawała, że festiwal "szczyci się znakomitym doborem muzyki, porusza serce i gra na emocjach". Lech Janerka, biorący udział w kilku edycjach Ethno Portu jako widz, polecał go "wszystkim poszukiwaczom zjawisk, które inspirują i przy okazji tak wdzięcznie łączą ludzi". Doceniał też "skoncentrowaną, wnikliwie słuchającą, kulturalną publiczność".

Bogactwo Europy

Tegoroczny festiwal rozpocznie się od mocnego uderzenia. Wystąpi świetnie już w Poznaniu znana i owacyjnie witana na całym świecie grupa wokalna A Filetta. Tym razem w specjalnym programie wspólnie z libańską pieśniarką Fadią Tomb El-Hage. Działająca od czterech dekad A Filetta, powadzona przez Jean-Claude'a Acquavivę, należy nie tylko do najsłynniejszych, najbardziej uznanych europejskich zespołów śpiewaczych, ale jest też bodaj najwybitniejszym kontynuatorem wielkiej tradycji korsykańskiej wokalnej polifonii. Jej spotkanie z Fadią Tomb El-Hage, z którą współpracują już od kilku lat, zwiastuje wielkie przeżycia.

Na pewno wydarzeniami tegorocznego festiwalu powinny być koncerty legendarnych artystów z naszej części Europy. Wystąpią bowiem twórcy o międzynarodowej sławie: słynny węgierski Muzsikas czy pochodząca z Ukrainy Mariana Sadovska. Muzsikas koncertuje już od czterech i pół dekady, jest nie tylko jednym z symboli węgierskiej sceny folkowej, ale i twórczego wykorzystywania własnej tradycji, od dawna jedną z najbardziej rozpoznawalnych z Europy Środkowej. Wiele znaczących sukcesów ma też na koncie Mariana Sadovska. Doceniana w świecie, pracowała z polskimi artystami, m.in. OPT Gardzienice, Kwartetem Jorgi, Wojciechem Waglewskim, zespołem Stilo. Otwarta na różne formy współpracy (przed rokiem koncertowała w Krakowie w trio wokalnym a capella z artystkami z Finlandii i Szwajcarii), chętnie nagrywa i koncertuje solo, nie bojąc się głosowych eksperymentów.

Spotkania kultur

Na pewno publiczności przypadnie do gustu muzyka, którą proponuje Dimitris Mistakidis. Grecki artysta, bard, klasyk współczesnego rebetiko, który w ubiegłym miesiącu był jedną z gwiazd festiwalu Nowa Tradycja, promować będzie swą świetną płytę Amerika.

Oczywiście będzie też muzyka zdecydowanie bardziej dynamiczna czy energetyczna, która zapewne najlepiej brzmieć będzie przed Zamkiem na Scenie na Trawie. Taką twórczość proponuje etiopsko-francuska Selamnesh & Badume Band. Obdarzona oryginalną urodą Selamnesh Zemene odwołuje się do tradycyjnych skal i form muzykowania, a towarzyszy jej mocno elektryczna grupa. Jordańsko-palestyński zespół 47 Soul nie tylko odwołuje się, wbrew tragicznej historii, do kulturowej wspólnoty, ale czyni to w rytm muzyki obficie sięgającej do elektroniki. W muzyce bułgarsko-francusko-mongolskiego Violons Barbares mieszają się w dynamicznych frazach elementy wszystkich trzech tradycji.

Zmienne nastroje

Znacznie bardziej nastrojową muzykę przedstawi izraelska grupa Gulaza, znana z występów na krakowskim festiwalu Rozstaje. Odwołuje się ona głównie do dawnych pieśni śpiewanych przez jemeńskie kobiety. Do inaczej rozumianej muzyki z przeszłości nawiązuje francuskie trio Sirventés. Stojący na jego czele Manu Théron, pamiętany z występującego tu przed dwoma laty zespołu La Cor de la Plana, wraz z dwoma partnerami sięga po średniowieczną twórczość trubadurów z Oksytanii. Na pewno zjawiskiem będzie występ tunezyjsko-francuskiej formacji Ifriqiyya Electrique. Ich koncerty, będące formą dynamicznego spektaklu, czerpią energię z wyświetlanych i odtwarzanych na scenie obrazów i dźwięków, zarejestrowanych podczas tradycyjnej ceremonii banga.

Wreszcie turecki Cüneyt Sepetçi i Orchestra Dolapdere, którego muzyka oparta na niepowtarzalnym brzmieniu klarnetu sięga do tradycji tureckich Romów. Czekają nas też dwa koncerty z muzyką z Korei. Zespół Baraji przedstawi swego rodzaju widowisko teatralne odwołujące się do szamańskich rytuałów. Z kolei Hee-Moon Lee Company zaprezentuje rodzaj performance'u, będącego zespoleniem recytacji, śpiewu, perkusyjnego rytmu i gestu.

Z Polski

Świetnie zapowiadają się też występy krajowych artystów. Podczas festiwalu wystąpi m.in. Teresa Mirga z zespołem Kałe Bała, czyli bodaj najwspanialsza polska wykonawczyni muzyki romskiej. Jeśli komuś polska muzyka romska kojarzy się ze znanym z telewizji  nadmiarem lukru i błyskotek, powinien koniecznie posłuchać Mirgi, której twórczość jest spontaniczna i bezpretensjonalna, pełna naturalnego ciepła, melodyjności i artystycznej szczerości. Zagra też w Poznaniu - bodaj po raz pierwszy w naszym mieście - kapela Wowakin. Nazwę bierze od pierwszych liter nazwisk jej członków: Bartłomieja Woźniaka, Mateusza Wachowiaka i Pauli Kinaszewskiej. Zadebiutowała przed dwoma laty, w ubiegłym roku wydała świetną płytę Kraj za miastem, pełną prawdziwego zachwytu muzyką wiejską. Podczas festiwalu zagrają również rodzinna Kapela Hałasów oraz pochodząca ze Śląska formacja Krzikopa.

Tomasz Janas

  • Ethno Port Poznań 2018
  • CK Zamek
  • 7-10.06
  • karnet 4-dniowy - 150 zł, karnet 3-dniowy - 130 zł, koncert otwarcia - 50 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018

]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2018-05-21 12:38:08 196175 <![CDATA[Baraji, fot. materiały organizatorów]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118217,196175,show2.jpg 196176 <![CDATA[47 Soul, fot. V. Frankowski]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118217,196176,show2.jpg 196177 <![CDATA[Dimitris Mystakidis, fot. materiały organizatorów]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118217,196177,show2.jpg 196178 <![CDATA[Ifriqiyya Electrique, fot. J. Crawfurd]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118217,196178,show2.jpg 196179 <![CDATA[Marianna Sadovska, fot. materiały organizatorów]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118217,196179,show2.jpg 196180 <![CDATA[Muzsikas, fot. materiały organizatorów]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118217,196180,show2.jpg 196181 <![CDATA[Wowakin, fot. materiały organizatorów]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118217,196181,show2.jpg
117526 2018-04-17 09:50:04 Trzeba przyznać, że wielbiciele jazzu są szczególnie dopieszczani w naszym mieście. W kwietniu zakończyła się Era Jazzu, podczas której wystąpiły największe międzynarodowe sławy, a już wkrótce rozpocznie się Enter Enea Festival, którego twarzą i głównym artystą jest Leszek Możdżer.

]]>
Rokrocznie na Enter Music Festival Leszek Możdżer zaprasza artystów, których podejście do muzyki jest równie świeże, co otwarte. Sam podczas pierwszej edycji wydarzenia w 2011 roku premierowo zaprezentował materiał z płyty Komeda. Oprócz niego wystąpili wówczas m.in. Paweł Kaczmarczyk, Olo Walicki czy Viktoria Tolstoy. Kolejne lata były równie wspaniałe. Nad Jeziorem Strzeszyńskim mieliśmy okazję wysłuchać m.in. Lars Danielsson Quartet, Zohara Fresco, Marilay Pacheco Trio, Bartosz Dworak Quartet, Shai Maestro Trio, Erica Allena, Dietera Ilga czy Piotra Orzechowskiego.

Jak wygląda program tegorocznej odsłony festiwalu? Znajdzie się coś zarówno dla wielbicieli klasyki jazzu, jak i mocnego bigbandowego brzmienia, beatowych rytmów, a nawet - miłośników muzyki klasycznej. Ważnym punktem pierwszego dnia imprezy jest projekt Echo Serca, będący "spotkaniem na pograniczu koncertu i seansu terapeutycznego". Miłosz Pękala (perkusja), Bartosz Weber (elektronika), Wiktor Podgórski  (wizualizacje) oraz Leszek Możdżer (piano) poprzez dźwięki i wizualizacje wejdą w głąb ludzkiego organizmu i spróbują zbadać najróżniejsze stany emocjonalne człowieka.

Drugiego dnia festiwalu poznamy Tomasza Chyłę i jego kwintet. Młody jazzowy skrzypek zyskał szerokie uznanie za sprawą albumu Eternal Entropy. Jego zespół chętnie wraca do zapomnianej i przez wielu niedocenianej melodyjności. A muzycy gwarantują niezapomniane, wirtuozowskie solówki. Tego wieczoru usłyszymy również wiedeńską formację First Strings on Mars Georga Breindsmidta, łączącą w sobie najlepsze jazzowe zdobycze z muzyką klasyczną, oraz gospodarza wydarzenia - Leszka Możdżera, który wraz z m.in. Larsem Danielssonem i Adamem Pierończykiem, a także Poznańskim Chórem Chłopięcym wykona Psalmy Dawidowe w nieznanej dotąd odsłonie.

Niezwykle różnorodne doznania muzyczne gwarantuje z kolei ostatni dzień festiwalu. Usłyszymy wtedy wybitnego polskiego i doskonale znanego wśród międzynarodowej społeczności jazzowej saksofonistę Macieja Obarę. Tuż po nim pojawi się na scenie rosyjski mistrz bałałajki Aleksiej Arhipovski, który wraz z Możdżerem przedstawi i rozwinie wiele muzycznych kontekstów. Po czym tegoroczną odsłonę wydarzenia zamknie wspólny występ dyrektora festiwalu i saksofonistki Tii Fuller.

Aleksandra Bliźniuk

  • Enter Enea Festival
  • plaża nad Jeziorem Strzeszyńskim, 28-30.05
  • bilety: 90-150 zł
  • więcej: enterfestival.pl

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018

]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2018-05-21 12:38:26 194517 <![CDATA[Aleksiej Archipovski, fot. materiały organizatorów]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,117526,194517,show2.jpg 194514 <![CDATA[Tia Fuller, fot. materiały organizatorów]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,117526,194514,show2.jpg 194515 <![CDATA[Maciej Obara, fot. U. Tarasiewicz]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,117526,194515,show2.jpg 194516 <![CDATA[Maciej Obara Quartet, fot. U. Tarasiewicz]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,117526,194516,show2.jpg
118726 2018-05-18 12:18:18 Pod koniec lutego ukazała się najnowsza płyta zespołu GusGus Lies are more flexible, którą wcześniej zapowiedział singiel Featherlight. Tymczasem, kilka miesięcy później, miłośnicy elektronicznego duetu z Islandii będą mogli posłuchać nowych utworów na żywo.

]]>
GusGus odwiedzą swoich polskich fanów aż w pięciu miastach: Wrocławiu, Krakowie, Warszawie, Gdańsku, a także Poznaniu, który jest pierwszym miastem w ich koncertowym rozkładzie jazdy. Wcześniej występowali między innymi podczas festiwalu Audioriver w Płocku oraz na katowickim OFF Festivalu.       

Przez lata perturbacje islandzkiego zespołu były spore. Od lat 90. GusGus stanowią silny głos na elektronicznej scenie muzycznej, choć zarówno skład zespołu jak i brzmienie utworów ulegały licznym deformacjom. Zmiany te przekładały się na eksperymenty muzyczne, dzięki którym zespół nieustannie zaskakiwał świeżością, a także kreował potrzeby swoich odbiorców i odpowiadał na nie. Przez lata GusGus starali się wypracować silną pozycję na rynku muzyki popularnej, jednak połączenie tanecznej, popowej lekkości, z szorstkimi, transowymi rozwiązaniami spowodowało, że muzycy z Rejkiawiku cieszą się uznaniem nie tylko w kręgach mainstreamowych, ale też trafiają w gusta wymagających wielbicieli muzyki elektronicznej. Przez ostatnie lata GusGus zdobyli przychylność publiczności głównie dzięki utworom z płyty Mexico oraz Arabian horse. Obecnie trzon zespołu stanowi duet: Biggie Vieira i Daniel August.

W porównaniu do poprzednich płyt Lies are more flexible wypada momentami dość nostalgicznie. Niższe tony dominują szczególnie w drugiej części albumu, choć poszczególne utwory przerywają leniwą, powolną aurę, i co chwilę wybijają słuchacza ze spokojnego rytmu na rzecz dyskotekowych taktów. Mimo pozornego uspokojenia i oddalenia od charakterystycznych dla GusGus triphopowych klimatów, muzycy nie rezygnują z charakterystycznych dla siebie housowego liryzmu (to skojarzenie pointuje wcześniejszą płytę Arabian horse), uzupełnionego  o synthpopowe wstawki. Choć część krytyków i odbiorców nie jest przekonana do znacznego spowolnienia, które występuje na nowej płycie, to jednak nadal można wyczuć na niej "taneczny dryg", który przez tyle lat porywał fanów GusGus. Z całą pewnością krążkiem tym muzycy udowadniają, że mimo wielu lat obecności na rynku muzycznym, stale radzą sobie z oczekiwaniami swoich stałych i nowych słuchaczy, a także potrafią nawiązać dialog ze współczesnymi tendencjami muzyki elektronicznej.

Koncerty GusGus to nie tylko uczta dźwiękowa. Artyści z wielką starannością podchodzą do kwestii wizualnych, dlatego podczas ich występów niekiedy pojawiają się projekcje filmowe czy animacyjne lub pokazy taneczne, które korespondują z prezentowanymi na scenie utworami. Sporo uwagi zespół poświęca też efektom świetlnym, więc na koncercie z pewnością nie zabraknie kolorów i błysków współgrających z rytmem piosenek.

Julia Niedziejko

  • GusGus
  • 21.05, g. 21
  • Klub Muzyczny B17
  • bilety: 110 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018

]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2018-05-18 12:18:18 197426 <![CDATA[fot. materiały prasowe zespołu]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118726,197426,show2.jpg
118689 2018-05-17 14:49:30 Dla jednych początek roku szkolnego, dla drugich - nowego muzycznego festiwalu. Pierwszego września, podczas pierwszego Late Summer Festival, nad Maltą zagrają prawdziwe gwiazdy: Tom Odell, Nosowska, Daria Zawiałow, Ralph Kamiński, Muchy, Mery Spolsky, Kamil Pivot oraz Pepe. Coś w sam raz na otarcie łez, że lato powoli będzie dobiegać końca...

]]>
Brytyjskiego muzyka Toma Odella w Polsce raczej nie trzeba już nikomu przedstawiać. Jeżeli nie znacie jednak jego nazwiska, z pewnością słyszeliście jego największy przebój Another Love. Przed premierą swojego pierwszego krążka Odell wystąpił jako support grupy The Rolling Stones w Londynie, co bez wątpienia pomogło mu osiągnąć większą popularność, a od momentu wydania debiutanckiego albumu jego kariera rozwija się w zawrotnym tempie.

Kłopotliwe jest również przedstawianie Katarzyny Nosowskiej, bo to artystka, która musi wynajmować sporych rozmiarów magazyn, by pomieścić wszystkie statuetki i dyplomy dla najlepszej polskiej wokalistki i autorki tekstów. Mimo przerwy w działalności zespołu Hey, Nosowska nie próżnuje. Pracuje z Michałem FOXem Królem nad swoim kolejnym solowym albumem. Część nowego materiału będzie można usłyszeć już na letnich koncertach.

Po entuzjastycznym przyjęciu na poznańskim festiwalu Enea Spring Break, gdzie w wypełnionym do granic możliwości klubie fani wyśpiewali wszystkie wersy wraz z liderem grupy, tym razem publiczność będzie miała szansę ponownie zobaczyć Muchy w oryginalnym składzie. Ponownie zobaczymy również muzyczny solo-performance Mery Spolsky, hip-hop w wykonaniu Kamil Pivot oraz pochodzącego z Ostrowa Wielkopolskiego Pepe (tak naprawdę Piotrek Rajski).

Daria Zawiałow i Ralph Kamiński to z kolei bardzo obiecujący przedstawiciele młodej polskiej sceny muzycznej. Ona przebojem weszła na rodzimy rynek muzyczny, kiedy jej pierwsza płyta AKysz okazała się dużym sukcesem, on jest zdobywcą wielu prestiżowych nagród i wyróżnień, takich jak Grand Prix międzynarodowego festiwalu Carpathia 2011 czy głównej nagrody na Międzynarodowym Kampusie Artystycznym Fama 2013.

Koncerty będą odbywać się na dwóch scenach umiejscowionych na mecie toru regatowego nad Jeziorem Malta (miejsca stojące i siedzące). Nie zabraknie także specjalnej strefy gastronomicznej z food truckami.

Bilety na Late Summer Festival w sprzedaży od piątku 18 maja, wtedy też poznamy ich cenę.

oprac.as

  • 1. Late Summer Festival
  • 1.09
  • Jezioro Malta, meta toru regatowego
  • bilety: 129 i 149 zł (I pula), 149 i 170 zł (II pula), 159 i 180 zł (III pula)
]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2018-05-17 14:59:53 197334 <![CDATA[fot. Poznań Film Commission]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118689,197334,show2.jpg
118699 2018-05-17 17:41:55 Poznańscy fani jazzu znów zostaną rozpieszczeni koncertem doskonałych artystów. Tym razem w jednym z najważniejszych klubów jazzowych w Polsce - Blue Note - zagra Marek Napiórkowski. Na scenie prócz niego oraz basisty Michała Barańskiego i perkusisty Pawła Dobrowolskiego (czyli Napiórkowski Trio), wystąpi także Andrzej Olejniczak, jeden z najważniejszych polskich saksofonistów. Zapowiada się prawdziwa gratka dla jazzofilów!

]]>
Marek Napiórkowski jest czołowym polskim gitarzystą jazzowym. Od początku swojej kariery uznawany za najlepszego, o czym świadczą rankingu "Jazz Forum", w których nieprzerwanie od sześciu lat wybierany jest głosami czytelników "Jazzowym Gitarzystą Roku". Muzyk doceniany jest także przez krytyków muzycznych i inne osoby z branży. Był ośmiokrotnie nominowany do "Fryderyka" w kategorii Jazzowym Muzyk Roku i Jazzowy Album Roku. Napiórkowski przez lata związany był z zespołem Funky Grove, z którym wykonywał głównie muzykę fusion i elektryczny jazz. Przez prawie dwie dekady współpracował także z Anną Marią Jopek. Efektem ich współpracy jest m.in. album Upojenie, czy koncert z Ivanem Linsem. Napiórkowski ponadto współpracował jako współproducent i kompozytor z Dorotą Miśkiewicz, Tomaszem Stańko, Wojciechem Karolakiem, Janem "Ptaszynem" Wróblewskim oraz Urszulą Dudziak.  Już wkrótce usłyszymy go z kolejnym wielkim artystą jazzowym.

Andrzej Olejniczak uznawany jest za jednego z najlepszych saksofonistów i aranżerów jazzowych. Jego muzyczne projekty znane są na całym świecie. Jest współzałożycielem zespołu Sun Ship oraz jednej z najlepszych grup jazzowych ostatnich lat, czyli String Connection. Już w czasie studiów artysta zaczął interesować się jazzem. Z klasycznej muzyki zrezygnował dosyć szybko, by zdobywać coraz poważniejsze sukcesy w dziedzinie jazzu. Jego talent i pracowitość szybko dały mu status niezwykle cenionego artysty. Z Olejniczakiem współpracowały takie ikony jak Zbigniew Namysłowski, Andrzej Trzaskowski, Sławomir Kulpowicz, Józef Skrzek, czy Gerry Mulligan.

Dwie wielkie sławy na jednej scenie. Pierwsza Gitara polskiego jazzu połączy się z brzmieniem saksofonu Olejniczaka. Czy można wyobrazić sobie lepszy wieczór?

Aleksandra Bliźniuk

  • Marek Napiórkowski Trio feat. Andrzej Olejniczak
  • 20.05, g. 20
  • Blue Note
  • bilety: 60-80 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018

]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2018-05-17 17:50:00 197361 <![CDATA[fot. R. Masłow]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118699,197361,show2.jpg
118556 2018-05-15 10:35:05 Kiedy w 2005 roku świat obiegła wiadomość, że oto pierwszy raz od 30 lat Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina wygrał Polak, wszyscy - od Odry po Bug -  poczuli dumę. Muzyka Chopina na nowo odżyła w pamięci tych, którzy tylko od święta zaglądają do klasycznej płytoteki, a nazwisko Blechacza wypowiadane było z podobnie wielką ekscytacją jak niegdyś nazwisko Krystiana Zimermana.

]]>
Rafał Blechacz z nieśmiałego pianisty z Bydgoszczy już dawno przeobraził się w wytwornego artystę, dojrzałego znawcę twórczości Fryderyka Chopina, Karola Szymanowskiego, Claude'a Debussy'ego, czy Jana Sebastiana Bacha.

Blechacz urodził się w 1985 roku w Nakle nad Notecią. Do Bydgoszczy przeprowadził się już w okresie liceum. Tam też został na dłużej, by na Akademii Muzycznej uczyć się pod okiem wybitnej pedagog, profesor Katarzyny Popowej-Zydroń. Na swój sukces w czasie jednego z najważniejszych chopinowskich konkursów na świecie zasłużył latami ciężkiej pracy. Po sukcesie nie osiadł na laurach i konsekwentnie poszerzał swój repertuar, co roku dając kilkadziesiąt koncertów na całym globie. W 2014 roku odebrał jedną z najbardziej prestiżowych nagród pianistycznych na świecie, Gilmore Artist Award. W czasie uroczystości Daniel Gusting, prezydent Irving S. Gilmore Foundation, powiedział: "Rafał Blechacz został przez nas wybrany jako artysta o naprawdę wybitnej osobowości, którego muzykalność i oddanie się bez reszty sztuce, wróży mu długą i świetlaną karierę".

W sezonie siedemdziesięciolecia Filharmonii Poznańskiej to właśnie Blechacz pełni funkcję artysty-rezydenta. Pianistę mieliśmy okazję usłyszeć w czasie listopadowego koncertu w Auli UAM, podczas którego wykonał utwory Chopina, Lutosławskiego i Wisłockiego. 18 maja w wykonaniu Blechacza usłyszymy XXIII Koncert fortepianowy A-dur KV 488 Wolfganga Amadeusa Mozarta. Artysta wielokrotnie wyrażał zdanie, że w muzyce tego kompozytora najbardziej ceni lekkość, optymizm i finezję melodii. W czasie piątkowego koncertu Orkiestra Filharmonii Poznańskiej wykona również Symfonię fantastyczną op. 14 Hectora Berlioza.

Aleksandra Bliźniuk

  • koncert Fantastyczni
  • Rafał Blechacz - fortepian, Paul McCreesh - dyrygent, Orkiestra Filharmonii Poznańskiej
  • 18.05, g. 19
  • Aula UAM
  • bilety: 50-150 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018

]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2018-05-15 10:35:05 197020 <![CDATA[Rafał Blechacz przy fortepianie, fot. materiały organizatorów]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118556,197020,show2.jpg
118622 2018-05-16 12:55:33 Dudy to właściwie instrument charakteryzujący melodie wielkopolskie, a Ogólnopolskie Konfrontacje Kapel Dudziarskich na stałe wpisały się już w coroczną imprezę odbywającą się w Poznaniu. Noc Muzeów rozpocznie się w najbliższą sobotę 19 maja i to właśnie wtedy, w Parku Muzeum Etnograficznego, będzie miała miejsce inauguracja Konfrontacji. Dudziarzy będzie można usłyszeć również w niedzielę, podczas koncertu na Starym Rynku.  

]]>
Choć wydawać by się mogło że dudy to instrument który dawno powinien trafić do muzeum, to jednak w Wielkopolsce żadna kapela ludowa nie obędzie się bez muzyka ludowego grającego na dudach czy koźle. Instrument tak znany w Wielkopolsce, swoje mniejsze ośrodki posiada także na Podhalu i w Beskidzie, jednak tradycja dudziarska nie jest tam rozpowszechniona tak mocno, jak u nas. Znane są zapiski, które poświadczają, że już w XVI wieku dudy były instrumentem popularnym w Wielkopolsce. Pisał o nich także polski etnograf Oskar Kolberg, który badał tradycje muzyki wielkopolskiej w okresie zaborów, przez co nie dotarł do aż tak dużej ilości informacji na temat tego instrumentu. W opowiadaniu Mądrego Wacha, które przytacza Kolberg (T. II, s. 358 oraz T. V. s. 10) czytamy: "Chwała Bogu u nas w Kościańskiem i okolicach (duda) jest jeszcze w używaniu, bez niej żadne wesele obyć się nie może, lecz w innych stronach to jej już wcale nie znają. Dawniej było inaczej". Po II wojnie światowej Jadwiga i Marian Sobiescy wznowili badania na terenie wcześniejszych Prus i zarówno dudy, jak i kozioł, które były pieczołowicie przechowywane pod zaborami, zostały szczegółowo udokumentowane.

Należy zaznaczyć, że tradycje dudziarskie w Wielkopolsce obejmują pięć typów dud: kościańsko-bukowskie, gostyńsko-rawickie, kozła weselnego, kozła ślubnego i szerszeńki. Kapela dudziarska mogła składać się z dwóch osób, czyli dudziarza i skrzypka, jednak kapela koźlarska, oprócz muzyków grających na koźle i skrzypcach, potrzebowała również klarnecisty. Ośrodkami dudziarskimi, które rozwinęły się w Wielkopolsce są: Poznań z okolicami, Kościan i okolice, Leszno i okolice, Bukowiec Górny, Gostyń-Rawicz i okolice, a także rejon Krotoszyn-Ostrów Wielkopolski. Region kozła to Zbąszyń i jego sąsiedztwo. W Zbąszyniu działa również bardzo prężnie stowarzyszenie muzyków ludowych, gdzie z roku na rok pojawia się coraz większa liczba młodych adeptów sztuki dudziarskiej. To właśnie tam została powołana klasa instrumentów ludowych dla I stopnia szkoły muzycznej. Od jakiegoś czasu wytwarza się tam również instrumenty ludowe, w tym także dudy.

Muzycy z kilku pokoleń grający na dudach, kozłach i szerszeńkach oraz na skrzypcach przewiązanych, mazankach, skrzypcach i klarnecie Es, to mistrzowie tradycyjnej muzyki regionalnej, którzy w ramach Ogólnopolskich Konfrontacji Kapel Dudziarskich, mogą szerzyć kulturę i muzykę ludową swojego regionu. W ramach tegorocznych Konfrontacji w sobotę 19 maja przewidziane są warsztaty dla młodych muzyków (g. 16, WBPiCAK), następnie o godzinie 18.30, już w Parku Muzeum Etnograficznego, będzie miał miejsce koncert kapel i dudziarzy solistów wraz z udziałem Zespołu Folklorystycznego Wielkopolanie. Z kolei w niedzielny poranek (g. 10.30) będzie można wybrać się do WBPiCAK na seminarium dotyczące ochrony i popularyzacji tradycji dudziarskich. W tym samym miejscu odbędzie się później (g. 13.30) konkurs dla budowniczych dud i ludowych instrumentów lutniczych. Kto nie zdąży wybrać się w sobotę na koncert dudziarzy, będzie miał ich jeszcze okazję usłyszeć w niedzielę na Starym Rynku (od g. 15.30).

Ogólnopolska Konfrontacja Kapel Dudziarskich to jedyna taka impreza w Polsce, która obejmuje warsztaty, seminaria dotyczące ochrony i popularyzacji dudziarskich tradycji, konkurs budowniczych dud i ludowych instrumentów lutniczych i koncerty dla publiczności. Będą to też pierwsze konfrontacje kapel dudziarskich po wpisaniu Tradycji Dudziarskich w Wielkopolsce na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego w 2017 roku. Przed nami zatem podwójna okazja, by posłuchać tradycyjnej muzyki granej na typowych dla Wielkopolski instrumentach przez najlepszych wykonawców z całego regionu.

Katarzyna Nowicka

  • Ogólnopolska Konfrontacja Kapel Dudziarskich
  • 19-20.05
  • WBPiCAK, Muzeum Etnograficzne w Poznaniu, Stary Rynek
  • wstęp wolny

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018

]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2018-05-16 13:48:26 197168 <![CDATA[Konfrontacje 2017, fot. archiwum WBPiCAK]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118622,197168,show2.jpg 197169 <![CDATA[Kapela dudziarska koncertuje z balkonu Pałacu Działyńskich w Poznaniu, 2017 r., fot. materiały organizatorów]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118622,197169,show2.jpg 197170 <![CDATA[Ogólnopolskie Konfrontacje Kapel Dudziarskich, Poznań 2017, fot. materiały organizatorów]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118622,197170,show2.jpg 197171 <![CDATA[Zespół Wielkopolanie w Parku Muzeum Etnograficznego, 2017 rok, fot. materiały organizatorów]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118622,197171,show2.jpg 197172 <![CDATA[Kozioł ślubny, fot. materiały organizatorów]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118622,197172,show2.jpg 197173 <![CDATA[Kozioł weselny, fot. materiały organizatorów]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118622,197173,show2.jpg 197174 <![CDATA[Główka kozła weselnego, fot. materiały organizatorów]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118622,197174,show2.jpg
118558 2018-05-15 10:58:50 Już 18 maja w Klubie Blue Note zagra Klezmafour - zespół, który w 2010 roku zasłynął dzięki występowi na prestiżowym International Jewish Music Festival w Amsterdamie. Oznacza to, że do Poznania ponownie zajedzie folkowy wehikuł na turbodoładowaniu.

]]>
Klezmafour to zespół, którego członkowie pochodzą z Lublina, Białegostoku i Warszawy. Jego aktualny skład tworzą Andrzej Czapliński (skrzypce), Wojciech Czapliński (klarnet), Rafał Grząka (akordeon), Gabriel Tomczuk (kontrabas) oraz Kamil Siciak (perkusja). Główną inspiracją muzyczną artystów jest folklor Kresów Wschodnich. To tamtejsze tereny mocno przesiąknięte są muzyką klezmerską. Klezmafour trudno jednak zaszufladkować jednoznacznie pod względem stylistyki jako zespół klezmerski. W ich utworach słychać również wpływy muzyki bałkańskiej, rapu, reggae, rocka oraz punku.

O zespole głośno zrobiło się po International Jewish Music Festival w Amsterdamie. Od tego czasu klasycznie wykształceni muzycy zdobyli popularność w Europie, a także USA i Kanadzie, gdzie występowali przed kilkutysięczną publicznością. Zespół ma na swoim koncie wiele doskonale przyjętych występów na takich festiwalach jak: Heineken Open'er, Przystanek Woodstock, Ethno Port Poznań, Lviv Klezmer Fest (Ukraina), Leeds Jewish Festval (Wielka Brytania), Intercultural Days, Stambuł (Turcja). Co więcej, muzykę Klezmafour nierzadko można usłyszeć w nietypowych dla muzyki klasycznej przestrzeniach, czyli w filharmoniach. Z Orkiestrą Filharmonii Klasycznej nagrali nawet płytę Orkiestronicznie (2016).

Na dotychczasowych płytach Klezmafour (5th Element, W górę, Orkiestronicznie) słyszymy utwory o wyraźnym "wschodnim" klimacie połączonym z dużą dawką elektroniki, co - jak podkreślają organizatorzy koncertu - "daje mieszankę wybuchową". Energia, którą muzycy budują w czasie swoich występów, jest niezwykle zarażająca. Po jednym z koncertów w klubie Blue Note Wojciech Czapliński w rozmowie z Pawłem Kujawiakiem dla "Podsłuchaj" powiedział: "Mamy w zespole takie powiedzenie: <<Oni jeszcze nie wiedzą...>>. Oni to publiczność. A nie wiedzą, że na koniec koncertu będą skakać razem z nami".

Aleksandra Bliźniuk

  • Klezmafour
  • Blue Note Jazz Club
  • 18.05, g. 20
  • bilety: 30-50 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018

]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2018-05-15 10:58:50 197021 <![CDATA[Klezmafour, fot. materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118558,197021,show2.jpg
118496 2018-05-12 17:34:29 Urzędowanie klubu LAS w Pawilonie trwa już dwa miesiące, więc zdążyli okrzepnąć. Jednym z najciekawszych muzycznych wydarzeń maja będzie wtorkowy koncert dwóch ekscentrycznych wirtuozów gitary - "schizofrenika" Matta Elliotta i awangardzisty Patricka Higginsa.

]]>
Z tych dwóch artystów fascynująca jest zwłaszcza nie dająca się pogodzić czy spójnie ująć twórczość Anglika Matta Elliotta. To trochę tak, jakby opowiedzieć o dwóch muzykach - obaj mają charyzmatyczną osobowość, ale dzieli ich zupełnie inna wrażliwość i zamiłowania. Jednym z projektów Elliotta jest The Third Eye Foundation (tytuł "Fundacja Trzeciego Oka" jest tu dość znamienny), pod której szyldem ponad dwadzieścia lat temu wydał kultowy dziś album "Semtex".

Okładka jest doprawdy makabryczna - to zdjęcie w sepii, przedstawiające martwego lisa. Ciało zwierzęcia rozłożyło się w takim stopniu, że zaczęło stanowić jedność z trawą, na której umarł nieszczęsny czworonóg. To doskonała ilustracja muzyki Eliotta, który w The Third Eye Foundation tworzył wielowarstwowe, gęste od noise'owych sampli kompozycje elektroniczne, przetykane chaotycznymi wstawkami maszyn perkusyjnych i lirycznym, melancholijnym wokalem Debbie Parsons.

Elektroniczny projekt The Third Eye Foundation oddawał ducha przełomu lat dziewięćdziesiątych i nowego wieku, które były też najpłodniejszym czasem dla "terrorystycznych" eskapad Elliotta w dziedzinie remiksów cudzego materiału. Zbierał i puentował je album "I Poo Poo On Your JuJu" (dosłownie: "robię kupę na twoje talizmany"). "Brzydki" tytuł oddaje praktyki Anglika, który brał utwory takich artystów, jak Yann Tiersen, Tarwater czy Urchin i traktował je bez dozy szacunku, "psując" i rozkawałkowując je z impetem rosnącym wraz z upływem czasu. Najpierw słuchacz miał za zadanie rozpoznać daną rzecz, by przeżywać eskalujące zdziwienie, a czasem ból.

Podczas wtorkowego koncertu poznamy jednak lepiej drugą, bardziej przystępną twarz Matta Elliotta - melancholijnego barda, który pod swoim nazwiskiem wydał siedem albumów solowych. Używa w nim folkowego brzmienia gitary, sięga po nie zawsze oczywiste inspiracje geograficzne (w przypadku najnowszego albumu "The Calm Before" to obszar śródziemnomorski i kraje Europy Wschodniej).

Matta Eliotta pokocha każdy, kto ceni piękno słowa poetyckiego, którym artysta operuje precyzyjnie, oferując nam kolejne albumy niczym nowe tomiki poetyckie, spisane ręką doświadczonego literata. Środkowe miejsce na nowym albumie pełni czternastominutowy utwór "The Calm Before". Jak ujmuje to sam muzyk: "Spokój przed to oczywiste odniesienie do wyrażenia spokój przed burzą. Sama piosenka odnosi się do tych chwil w życiu, gdy uderza w nas sztorm - obojętnie, czy pod postacią wydarzeń, osób i mieszanych uczuć. Idą za tym zawirowania i kłopoty, ale burza niesie również oczyszczenie atmosfery i może popchnąć nas ku zupełnie nowym sytuacjom". Tę myśl oddaje w utworze minimalistyczna kompozycja gitarowa, pod koniec rozwijająca się nieoczekiwanie, na kształt burzy, w mocny finał. Zresztą - płytę tę, podobnie jak i cały dorobek Elliotta cechuje jego skłonność do niepokorności, uciekania od bardowskich, folkowych schematów. To przecież autor takich albumów konceptualnych, jak "Pieśni upadku", "Pieśni strachów" czy "Pieśni pijackie".

Wieczór dopełni występ Patricka Higginsa, awangardowego kompozytora z Nowego Jorku. Amerykanin działa na pograniczu muzyki eksperymentalnej i poważnej. Polscy słuchacze mogą go znać z aktywności w awangardowym zespole Zs, w którym występuje od 2012 roku. Higgins jest wszechstronnym kompozytorem, tworzącym utwory na kwartety smyczkowe, orkiestry kameralne, a także instrumenty solowe. Czasem zdarza mu się również wejść w pole sztuk wizualnych. Taka okazja nadarzyła się w 2016 roku, gdy w brooklyńskim Red Hook zaprezentowano multimedialny koncert z elementami instalacyjnymi. Premierę miały trzy nowe dzieła Higginsa - na kwartet smyczkowy, fortepian i orkiestrę kameralną, a ich prawykonanie dopełniała potężna instalacja rzeźbiarska i prac wideo autorstwa trójki artystów: Tauby Auerbacha, Alexandra Arroyo i Kena Farmera.

Marek S. Bochniarz

  • Matt Elliott i Patrick Higgins
  • Pawilon
  • 15.05, g. 20
  • bilety 40 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018

]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2018-05-12 17:50:44 196806 <![CDATA[Matt Elliott, fot. materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118496,196806,show2.jpg
118366 2018-05-10 10:40:04 Blues, gitara elektryczna, a jeszcze bardziej wirtuozeria instrumentalna, nie są we współczesnej kulturze muzycznej ważnymi atutami. Z dość cynicznym założeniem "masy to kupią", popularność i pieniądze osiąga się znacznie częściej, tworząc intrygujący produkt rynkowy, wykorzystując przy tym moc medialnych przekazów.

]]>
By stać się obiektem podziwu, nie trzeba koniecznie dużego talentu i ponadprzeciętnych zdolności artystycznych. Wie coś na ten temat jeden z czołowych muzyków brytyjskich Danny Bryant, który na swoją wysoką pozycję pracuje już 20 lat.

Pierwszy koncert w naszym kraju tego herosa gitary bluesowej nie przypominał wcale wejścia smoka. Zagrał w lutym 2011 roku w Gnieźnie może dla ponad setki amatorów krwistej muzyki, zaproszony przez fana jego talentu Jurka Simińskiego. W zespole Bryanta na basie grał jego ojciec, mama była menedżerem, a pełna nazwa kapeli brzmiała wówczas Danny Bryant's RedEyeBand. W tamtym czasie muzyk przekroczył właśnie trzydziestkę, był już na trasie od ponad 10 lat, miał na koncie ponad 2000 występów i 7 nagranych albumów.

Sprawy nabrały rumieńców, kiedy Bryant związał się z niemiecką wytwórnią Jazzhaus Records. Pół roku po kameralnym występie w Gnieźnie gitarzysta nagrał swoje pierwsze koncertowe DVD Night Life - Live in Holland. Ze wsparciem wytwórni płyt i agencji koncertowych Bryant szedł po kolejne sukcesy. Przez pięć tygodni zastępował na trasie po USA swojego mistrza Waltera Trouta, walczącego o życie po transplantacji wątroby. Firma Fret-King zbudowała model gitary Corona DBX sygnowany przez gitarzystę. "Gram muzykę złożoną z różnych elementów i inspiracji, trochę bluesa, trochę rocka, jestem pod silnym wrażeniem tzw. songwriterów, a więc autorów piosenek, którzy sami je wykonują, jak np. Bob Dylan. Kiedy mam dwa tygodnie przerwy od występów, dużo słucham akustycznego bluesa z Delty Missisipi, elektrycznego bluesa z Chicago i standardów klasycznych kompozytorów bluesa. Ciągle kupuję setki płyt, bo muzyka pochłania mnie bez reszty". Od dobrych pięciu lat charakter muzyki tworzonej przez Bryanta zasadniczo się zmienił. Kolejne studyjne płyty Hurricane, Temperature Rising, Blood Money pokazywały muzyka ofensywnego, którego emocje buzują, gitara zaś służy do wyrażania najgłębszych emocji.

Niedawno gitarzysta przeżył dramat, gdy zmarł jego ojciec Ken. Wydana właśnie, już dwunasta płyta gitarzysty Revelation jest rodzajem osobistego rozliczenia i formą artystycznego wyzwolenia. Bryant proponuje odbiegające od schematu, bardzo dojrzałe kompozycje. Kilka utworów nagrał w rozbudowanym składzie big-bandu, co Bryant uważa za kolejny ważny krok w rozwoju. Potwierdziły to pojedyncze koncerty Danny Bryant Big Band, które zwieńczył koncertowy album nagrany w Edynburgu. W Poznaniu gitarzyście towarzyszyć będą: Dave Roeburn - perkusja, Alex Phillips - bas, Steve Watts - instrumenty klawiszowe.

Ryszard Gloger

  • Danny Bryant & His Band
  • Blue Note
  • 16.05, g. 20
  • bilety: 50-70 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018

]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2018-05-10 11:39:55 196542 <![CDATA[fot. materiały organizatorów]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118366,196542,show2.jpg
118247 2018-05-08 09:20:07 Wrekmeister Harmonies kolejny raz odwiedzi Polskę. Poprzedniego lata wystąpił podczas katowickiego Off Festivalu, w najbliższy piątek pojawi się w poznańskim Pawilonie.

]]>
Swoją nazwę zawdzięczają inspiracji twórczością węgierskiego reżysera Beli Tarra, jednego z najistotniejszych filmowców tego kraju. Poza nazwą, muzyka amerykańskiego zespołu powiela również cechy charakterystyczne dla dzieł kinematograficznych Tarra. Autor "Konia turyńskiego" znany jest przede wszystkim z powolnej dramaturgii, minimalistycznych, ciemnych kadrów i posępnej tematyki. Specyficzne, ascetyczne połączenia harmoniczne obecne na płycie "The Alone Ruch" tworzą chłodną aurę. Wrekmeister Harmonies, tak jak węgierski reżyser, stawiają na długą formę (najdłuższy film Węgra "Szatańskie Tango" trwa ponad siedem godzin). Ich niespieszne utwory łączą się w spójne treściowo i harmonicznie kompozycje, które wprowadzają w mistyczny, mantryczny nastój. Utwory Wrekmeister Harmonies mogłyby z powodzeniem stanowić soundtrack filmowy. Przez swoją hipnotyzującą, mroczną powolność długie kompozycje przypominają plan pełny.

Podczas koncertu w Poznaniu muzycy wykonają utwory z płyty "The Alone Rush", skomponowane przez czołowych twórców tego muzycznego projektu: JR Robinsona i Esther Shaw. W utworach tych dominuje męski wokal przypominający melorecytację, lecz niekiedy na pierwszy plan wybijają się żeńskie wokalizy, stanowiące kontrapunkt dla powolnego, stonowanego głosu mężczyzny. Szeroki plan dźwiękowy zestawiony jest tu z mocniejszymi momentami muzycznymi; instrumenty prowadzą długie linie melodyczne, wręcz narracyjne, które przerywane są chaotycznymi wybuchami dźwiękowymi. Kompozytorzy poprzez swoją muzykę dążą do intensyfikacji, nadmiaru by następnie przełamać moment natężenia i ponownego powrotu do wyciszenia. Wyciszenia zgrabnie prowadzą do następnych utworów, przez co płyta jest spójna kompozycyjnie i przypomina jedną historię zapisaną poszczególnymi rozdziałami. W najprostszych słowach jest to emocjonalna opowieść o relacji ze światem pozazmysłowym i alienacji z niej wynikającej.

Podczas poznańskiego koncertu Wrekmeister Harmonies asystować będzie polski projekt muzyczny o nazwie Trys Saules, który tworzą: Marcin Dymiter (Emiter, Mapa, Ewa Braun), Artur Krychowiak (Nowa Ziemia, Sunworm) i Dominika Korzeniecka (Tania O, Pochwalone).

Julia Niedziejko

  • Wrekmeister Harmonies
  • Pawilon (ul. Ewangelicka 1)
  • 11.05, g. 20
  • bilety: 45 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018

]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2018-05-08 09:42:24 196227 <![CDATA[fot. materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118247,196227,show2.jpg
118251 2018-05-08 09:49:06 Niemiecki twórca techno i polski didżej, jeden z najistotniejszych polskich twórców muzyki elektronicznej, wystąpią tego samego dnia w Poznaniu. Pantha du Prince i Jacek Sienkiewicz zagrają w najbliższy piątek w klubie Tama.

]]>
Pantha du Prince po raz kolejny przyjeżdża do Polski. Grał na festiwalach takich jak Off czy Tauron Nowa Muzyka, a także na setach w różnych miastach Polski. Jego występy są w Polsce wyczekiwane, bo jest jednym z ważniejszych muzyków minimal techno i szeroko pojętej muzyki elektronicznej. Co więcej, występy Pantha du Prince, czyli Hendrika Webera, są równie ciekawe i dobrze skonstruowane, co jego nagrania studyjne.

Krytycy często przypisują go do muzyki techno, ale Weber oscyluje między brzmieniem house czy ambientowym. Nie boi się też dodawać do swoich kompozycji różnego rodzaju elektronicznych ozdobników. Od jego debiutu minęło już czternaście lat, a w trakcie współpracował między innymi z Pandą Bear z Animal Collective. Weber postrzega mieszanie gatunków muzycznych jako rzecz naturalną: - Mój styl wynika z bycia otwartym na różne doświadczenia. Obecnie planuję powrócić do bardziej zredukowanego set-upu. Myślę, że minimalizm i organiczność nie są przeciwieństwami, wręcz przeciwnie - mogą ze sobą koegzystować.[...] The Triad jest już pełniejszym albumem, bardziej otwartym. Pewnie to powód, dlaczego dotarł do większego grona słuchaczy - mówił o swojej ostatniej płycie w wywiadzie dla Aktivist.

Oprócz Panthy du Prince w piątek w Tamie zagra też Jacek Sienkiewicz. To kolejny twórca i producent o długim stażu na rynku muzycznym. Często wspomina się o wpływach brzmień elektronicznych z Detroit czy Chicago na jego twórczość, bo muzykę artystów z tamtych rejonów grał na początkach swojej kariery, kiedy zaczynał jako didżej. Ale Jacek Sienkiewicz jest ważną postacią przede wszystkim ze względu na własne dokonania. Był jednym z pierwszych istotnych twórców polskiej muzyki klubowej w latach dziewięćdziesiątych. Podobnie jak Weber, poruszał się w ramach gatunkowych wczesnego techno i muzyki house.

Od tego czasu eksperymentował z wpływami wielu innych styli elektronicznych, założył własną wytwórnię płytową i występował na całym świecie. Pytany przez Jarka Szubrychta dla portalu RedBull o aktywność zawodową, mówił: - [...] kiedy narzekam na to, że nie mam czasu, to tak naprawdę narzekam na to, że nie mogę siedzieć non stop w studiu, tylko zajmuję się sprawami związanymi z wyjazdami czy procesem wydawniczym albumu. Nie dość, że sam wszystko robię, to jeszcze staram się, żeby to jak najlepiej wyszło, więc różne drobne rzeczy pochłaniają moją uwagę.

Tak opowiadał już dwa lata temu, ale wydaje się, że obecnie również nie ma wiele czasu na odpoczynek. Tylko w tym roku ukazały się już dwa jego minialbumy - "SU17" i "123418" - a rok wcześniej wydał długogrający album "9702".

Sienkiewicz jest świadom tego, że wraz z modą na techno wiele osób na nowo odkrywa jego muzykę. Ale on sam już od wielu lat nie funkcjonuje wyłącznie w tym gatunku, bo mówi o nim: - [...] trochę mnie zmęczyło. Co nie zmienia faktu, że lubię techno i zawsze będę robił utwory techno, ale nie chcę zostać zaszufladkowany. Czy dojrzałem do ambientu? Ja od niego zaczynałem. W 1995 pierwsze imprezy to były sety ambientowe, grałem w chillout roomach - mówił w wywiadzie dla portalu Kluboterapia.

Jolanta Kikiewicz

  • Pantha du Prince/Jacek Sienkiewicz
  • klub Tama
  • 11.05., g. 23
  • bilety: 35 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018

]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2018-05-08 15:43:46 196234 <![CDATA[Pantha du Prince, fot. materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118251,196234,show2.jpg 196235 <![CDATA[Jacek Sienkiewicz, fot. materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118251,196235,show2.jpg
118218 2018-05-07 15:02:15 - Słońce wisi w glorii nad koroną. Muszę mu tańczyć, muszę mu śpiewać, zanim z powrotem przepadnie w przepaść - śpiewa Adam Repucha w piosence "Lepszy świt". Jest młodym pieśniarzem w starym stylu. Jego muzyka jest przesycona elektryczną aurą mistycyzmu. W czwartek zagra w klubie Pod Minogą.

]]>
Dziennikarze opisują Adama Repuchę językiem paradoksu. Z jednej strony doceniają doskonale napisane przez niego teksty piosenek w języku polskim. Z drugiej wskazują na amerykańskie, folkowe inspiracje, zauważalne zarówno w posługiwaniu się głosem, czy brzmieniu gitary, którą uzupełnia elektroniczną muzyką syntezatorową. Jego twórczość cofa nas do lat. 70. Repucha rezygnuje jednak z prostych i naiwnych sentymentów na rzecz odwołań do poszukiwań ducha tamtej dekady, pełnej mistycznych peregrynacji i kontrkulturowej alternatywy.

Początkujący artysta radzi sobie nad podziw dobrze jak na swój młody wiek i brak doświadczenia. A trzeba przyznać, że nasz język ojczysty wcale mu nie ułatwia. Polski jest bardzo niewdzięczny - wyjątkowo wymagający jako język ekspresji dla piosenek, a brak zdolności i warsztatu uzewnętrzniają się w nim łatwo i boleśnie.

Repucha, choć w swych utworach buduje pejzaże metafizyczne, zręcznie unika popadnięcia w pretensjonalność i śmieszność. W "Wiecznym lecie" finezyjnie podaje tekst przesycony symboliką: "Czy jesteś gotów na wieczne lato, gdy twoja skóra nie będzie więcej drżeć? Gorący podmuch to głodne gardło, które połyka ten celestialny mróz. Bez końca będziesz szukać w gąszczu swych przyjaciół, przyjaciół. I w końcu znajdziesz bardzo długie lato, wieczne lato". Jeśli mielibyśmy szukać na polskiej scenie muzycznej, to artyście w poszukiwaniach mistycznych bliżej do zespołu Katedra niż Francisa Tuana. Bo nie odwołuje się jednoznacznie do religii i wiary.

Repucha, choć dopiero co rozpoczął swoją karierę, zdążył już trafić do kina. Zagrał u Michała Marczaka we "Wszystkich nieprzespanych nocach" - filmie, który uchodzi za manifest pokolenia urodzonego po 1989 roku. Czy Repucha stanie się reprezentantem millenialsów przekonamy się w najbliższym czasie. Póki co fascynuje i przyciąga. Jego szczególny urok najlepiej można dostrzec w teledysku "Lepszy świt", który w poetyce VHS zrealizował Marczak.

Marek S. Bochniarz

  • Adam Repucha
  • klub Pod Minogą
  • 10.05, g. 20
  • bilety: 20 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018

]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2018-05-07 15:11:23 196186 <![CDATA[fot. materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,118218,196186,show2.jpg
116535 2018-03-20 14:31:19 Słynny kwartet wokalny będzie gwiazdą plenerowego koncertu, który 22 czerwca zabrzmi na Ostrowie Tumskim. Występ Il Divo uświetni obchody  1050-lecia Archidiecezji Poznańskiej - pierwszego biskupstwa w Polsce.

]]>
Il Divo tworzy czterech śpiewaków: hiszpański baryton Carlos Marin, szwajcarski tenor Urs Toni Bühler, amerykański tenor David Miller oraz francuski tenor Sébastien Izambard. Wykorzystując talent oraz klasyczne techniki, prezentują popularne piosenki w symfoniczno-operowych aranżacjach.

Swobodnie poruszają się w bardzo popularnym gatunku muzycznym zwanym classical crossover, umiejętnie łącząc operę i muzykę klasyczną, i prezentując ją w nieco lżejszym wydaniu, dostępnym nie tylko dla koneserów. W ich repertuarze znajdują się także znane i popularne piosenki popowe czy musicalowe w symfoniczno-operowych aranżacjach. Na scenie występowali m.in. wspólnie z Celine Dion i Barbrą Streisand, z Toni Braxton zaśpiewali podczas otwarcia i zakończenia mistrzostw świata w piłce nożnej w 2006 roku. Sprzedali ponad 30 milionów płyt, które pokryły się złotem i platyną w 33 krajach. W maju do sprzedaży trafi najnowszy - ósmy już krążek w dorobku zespołu.

Występ Il Divo poprzedzi koncert z udziałem gwiazd polskiej sceny muzycznej związanych z Poznaniem. Artyści zaprezentują utwory przywołujące odzyskanie przez Polskę niepodległości oraz zwycięskie powstanie wielkopolskie. Do wspólnego śpiewania polskich pieśni i piosenek patriotycznych zaproszą publiczność. Utwory w nowych aranżacjach wykonają wraz z chórem i orkiestrą Teatru Muzycznego w Poznaniu.

Wstęp na koncert dla szerokiej publiczności będzie bezpłatny. W najbliższy piątek, 23 marca, do sprzedaży trafią bilety na numerowane miejsca siedzące w pobliżu sceny w cenie 170 zł (sektor A) i 120 zł (sektor B).

oprac. sk

  • Koncert Il Divo
  • Ostrów Tumski
  • 22.06
  • bilety: 120 i 170 zł do nabycia w CIM, przez eBilet.pl oraz w sieci salonów Empik na terenie całego kraju
  • organizator: Archidiecezja Poznańska oraz agencja Prestige MJM
]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2018-05-07 13:34:39 192293 <![CDATA[Il Divo, fot. materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,116535,192293,show2.jpg 192376 <![CDATA[fot. materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,116535,192376,show2.jpg 192377 <![CDATA[fot. materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,116535,192377,show2.jpg
117860 2018-04-25 12:38:56 Wśród wielu propozycji na nadchodzący długi weekend znajdziemy także koncert muzyki chóralnej, w którym wystąpią dwa znakomite zespoły: Dresdner Kammerchor oraz Chór Kameralny poznańskiej Akademii Muzycznej. Tak śpiewająco rozpoczęta majówka z pewnością na długo pozostanie w naszej pamięci.

]]>
Dresdner Kammerchor to zespół z ponad 30-letnią historią. Został założony przez studenta, późniejszego słynnego dyrygenta - Hansa-Christopha Rademanna. Chór wykonuje zarówno muzykę dawną, jak i współczesną. Występował na takich festiwalach jak Bachwoche Ansbach, Handel Festival Halle czy Rheingau Musik Festival. Współpraca ze słynnymi dyrygentami, m.in. Paulem McCreeshem i Rogerem Norringtonem oraz zespołami, m.in. Akademie für Alte Musik Berlin i Orchestra Age of Enlightenment sprawiły, że Dresdner Kammerchor z zespołu studenckiego stał się profesjonalną grupą śpiewaków znaną w całej Europie.

Chór Kameralny Akademii Muzycznej w Poznaniu (Paderewski Chamber Choir) jest zespołem młodszym od Dresdner Kammerchor, jednak ciszącym się nie mniejszym uznaniem. Założył go w 2012 roku i do dziś prowadzi prof. Marek Gandecki. Zespół tworzą studenci różnych kierunków i specjalności - edukacji muzycznej, instrumentalistyki, teorii muzyki, dyrygentury, kompozycji czy muzyki kościelnej. Chór Kameralny został doceniony na prawie wszystkich najważniejszych konkursach chóralnych w Polsce. Może poszczycić się najistotniejszym wyróżnieniem dla polskich chórów - Grand Prix "Rubinowa Lutnia" im. Jerzego Libana z Legnicy. Zespół koncertował m.in. w Norwegii oraz na Litwie.

Podczas sobotniego koncertu w Auli Nova usłyszymy niezwykle zróżnicowany repertuar. Tego dnia wybrzmią dwie polskie premiery: Vokale Maliki Kishino oraz Sanctus Maximiliana Schanusa. Czeka nas ponadto prawykonanie Verbum Caro Aleksandry Chmielewskiej, czyli niezapomniany, zwycięski utwór I Międzynarodowego Konkursu Kompozytorskiego im. Andrzeja Koszewskiego w Poznaniu w 2017 roku. Program dopełni dzieło mistrza, jednego z najważniejszych kompozytorów XX wieku - Johna Cage'a. Jego Four² rzadko kiedy wykonywane jest na polskich scenach. Z pewnością więc zachwyci publiczność świeżym, nowatorskim brzmieniem.

Aleksandra Bliźniuk

  • CoroTopia - koncert finałowy drezdeńskich warsztatów chóralnej muzyki współczesnej
  • Aula Nova
  • 28.04, g. 18
  • wstęp wolny

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018

]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2018-04-25 13:16:48 195245 <![CDATA[Dresdner Kammerchor (fot. J. Windolph)]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,117860,195245,show2.jpg 195244 <![CDATA[Paderewski Chamber Choir - Chór Kameralny Akademii Muzycznej w Poznaniu (fot. M. Pawłowska)]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,117860,195244,show2.jpg
117817 2018-04-24 15:12:47 W poznańskich klubach nie brakuje występów czołówki polskiej sceny elektronicznej. Pojawiają się też tak zwane live acty, czyli koncerty z zespołem. Ale taka okazja nie trafia się często: w klubie SQ będzie można posłuchać koncertów dwóch istotnych twórców elektroniki, a jeden z nich wystąpi właśnie z zespołem. 27 kwietnia w Poznaniu - Baasch i Urbański live.

]]>
Baasch jest obecny na polskim rynku muzycznym od dobrych kilku lat. Chociaż jego debiutancki solowy album ukazał się w 2015 roku, to dwa lata wcześniej skomponował ścieżkę muzyczną do filmu "Płynące wieżowce". Wcześniej grał z zespołem Miennta czy Plazmatikon. Kiedy ukazał się jego debiut, niektórzy krytycy muzyczni wspominali o hypie na Baascha. Sam artysta podchodzi do tego z dystansem, twierdząc, że hype może być po prostu efektem dobrze wykonanej pracy. "Corridors", czyli debiutancki album sprzed trzech lat spotkał się z pozytywnym odbiorem publiczności.

Baasch gwarantuje ciekawie skonstruowaną muzykę elektroniczną z silnymi wpływami popu. Szczególnie widać to na płycie z 2016 roku, czyli "RE_CORR". To remiksy utworów z pierwszego albumu czyli rodzaj wydawnictwa, który nie tak często ukazuje się w świecie polskiej elektroniki.

Już w 2017 roku otrzymaliśmy następcę debiutu, czyli "Grizzly Bear With A Million Eyes". Jak mówił sam Baasch w wywiadzie dla magazynu HIRO: - Ten album jest trochę baśniowy. To historia o poważnych rzeczach opowiedziana w sposób bardzo metaforyczny. Tytułowy "Grizzly Bear" jest właśnie taką postacią z baśni. Symbolizuje wewnętrzną siłę, która pozwala nam walczyć z wewnętrznymi demonami. Milion oczu to uważność - umiejętność obserwowania tego, co na zewnątrz i wewnątrz, żeby móc je namierzyć i sobie z nimi poradzić.

Wojtek Urbański to kolejny znaczący twórca polskiej muzyki elektronicznej. Wielu słuchaczy może kojarzyć go z wcześniejszej twórczości w zespole RYSY, który na koncie miał jeden album studyjny z 2015 roku, ale zyskał duży rozgłos m.in. dzięki singlowi "Przyjmij brak". Gościnnie wystąpili w nim Justyna Święs i Piotr Zioła. Teraz muzyk występuje po prostu pod szyldem "Urbański". Tak naprawdę jego kariera muzyczna nie zaczęła się od RYSÓW, a jeszcze w 2007 roku, kiedy zadebiutował w niemieckiej wytwórni Compost Records. Od tego czasu nagrywał rzeczy bardzo różne: od ścieżek dźwiękowych do przedstawień teatralnych ("Mapy i terytorium" w reżyserii Eweliny Marciniak), przez muzykę do serialu telewizyjnego ("Ultraviolet" w reżyserii Jana Komasy) aż po wydawnictwo "Selected works" z ubiegłego roku.

To rzeczywiście są "Selected works", czyli utwory wybrane z tych, które nagrywał w latach 2011-2017: - Moja solowa działalność jest pozbawiona kompromisów, to najbardziej uczciwy i niewymuszony balans pomiędzy "popowym" ja, a moją eksperymentalną naturą [...]. Jest w tych produkcjach dokładnie tyle eksperymentu i poszukiwań, na ile zmusza mnie moja ambicja, oraz dokładnie tyle "muzyki do słuchania", "muzyki dla ludzi" ile sam chciałbym usłyszeć w ulubionych produkcjach - mówił Urbański w wywiadzie dla portalu Noisey.

Podczas koncertu w SQ Baasch będzie obsługiwał elektronikę i wokale, a towarzyszyć mu będą muzycy grający na skrzypcach i perkusji. Zaprezentują przekrój jego twórczości Baascha. Wojtek Urbański wystąpi sam, z materiałem z "Selected works".

Jolanta Kikiewicz

  • Baasch i live band, Urbański live
  • SQ
  • 27.04, g. 22
  • bilety: 25, 30 i 35 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018

]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2018-04-27 08:36:06 195165 <![CDATA[fot. materiały organizatorów]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,117817,195165,show2.jpg