108414 2017-07-25 13:51:49 Lato w tym roku nie rozpieszcza: zamiast gorących wakacji mamy miesiące monsunowe. Na ratunek idą nam jednak muzycy. Zespół The Underground Man w najbliższy czwartek zawita do Poznania w ramach trasy Pełnia Lata. 

]]>
The Underground Man grają od trzech lat - od tego czasu na koncertach rozbrzmiewa energia o polsko-brytyjskich korzeniach, która na co dzień kumuluje się... w Lublinie. Tam właśnie narodził się projekt czwórki muzyków: Gafyna Daviesa (wokal, gitara), Doroty Turkiewicz (instrumenty klawiszowe, elektronika), Darka Hanaja (perkusja) i Radka Barszcza (bas). Jak mówią sami muzycy, ich twórczość to wypadkowa różnych stylów, z których wywodzą się członkowie zespołu. Syntezatorowym melodiom towarzyszą surowe brzmienia, a wrażliwość łączy się z młodzieńczą energią. Twórcom zależy też na stworzeniu wyjątkowego klimatu dla słuchaczy. Swoim credo czynią poetycką deklarację stworzenia atmosfery, która może zabrać słuchacza do najciemniejszych zakątków, w których, mimo wszystko, dostrzec można światło.

Grupa zadebiutowała rok po zawiązaniu się grupy, wydając EP-kę "From the basement". Choć znajdują się na niej jedynie trzy utwory, słuchając debiutanckiego wydawnictwa można zorientować się, że lubliński zespół ma na siebie pomysł. Energia brytyjskiego, gitarowego grania łączy się z melancholijnymi riffami i pulsującym rytmem. Debiutancki singiel "Inside of me" to rzewna, muzyczna opowieść. Na EP-ce towarzyszy jej melancholijna ballada "Time goes by" oraz "You could be here" - utrzymany w stylu wczesnego Coldplay utwór nie ustępujący emocjonalnie twórczości Jamesa Baya czy Seafret.

Nawiązania do klasyki brytyjskiego pop-rocka znajdują mniejszy, niż można było się spodziewać, stopień kontynuacji w późniejszej twórczości zespołu. Singiel "Hysteria" brzmi znacznie łagodniej niż poprzedzające go utwory z debiutanckiej EP-ki. Nie ustępuje im przy tym pod względem emocjonalności. Wydany w tym roku singiel "Hey", któremu towarzyszy zabawny rysunkowy teledysk, potwierdza kierunek zmian, jaki obrali muzycy. Jest dynamiczniej, rytmiczniej, słychać też, że przywiązują większą wagę do brzmień syntezatorów i szeroko pojętej elektroniki. Z biegiem czasu The Underground Man porzucił maskę dramatyzmu na rzecz muzyki pełnej energii - takiej, która może przywołać prawdziwe lato.

Aleksandra Skowrońska

  • The Underground Man
  • KontenerArt
  • 27.05, g. 20
  • wstęp wolny
]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2017-07-25 13:55:08 173929 <![CDATA[fot. materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,108414,173929,show2.jpg
108241 2017-07-19 16:42:22 Niepozorny, filigranowy instrument, który rozmiarami przypomina gitarę-zabawkę dla dzieci będzie bohaterem pierwszego festiwalu "Cały Poznań Ukulele" - w sierpniu w Poznaniu.

]]>
- Chcemy wyjść poza jedno miejsce w mieście, chcemy być tam, gdzie nas przyjmą, skąd nas nie wyrzucą - mówi Piotr Kończal z Pierwszej Poznańskiej Niesymfonicznej Orkiestry Ukulele, która jest jednym z organizatorów nowego muzycznego przedsięwzięcia w mieście. - Będziemy jeździć po Poznaniu specjalnym busem, wysiadać w różnych miejscach i brzdąkać, i zarażać mnóstwem pozytywnej muzyki, dobrych dźwięków - tłumaczy ideę nowego festiwalu. - W pierwszy weekend sierpnia Poznań zamieni się w stolicę ukulele - dodaje Małgorzata Kempa, szefowa Estrady Poznańskiej, która jest producentem festiwalu. - Koncerty plenerowe w całym mieście, w różnych jego przestrzeniach, warsztaty - także ze strojenia instrumentu i wielki finał na dziedzińcu Urzędu Miasta - tak będzie od 4 do 5 sierpnia w Poznaniu - wylicza.

Nazwa zdobywającego coraz większą popularność instrumentu wywodzi się języka hawajskiego i oznacza..."skaczącą pchłę" ("uku" - pchła, "lele" - skakać). Historia ukulele - jak możemy przeczytać m.in. na stronie www.ulkulele.com.pl - rozpoczyna się wraz z przybyciem na Hawaje imigrantów z Madery pod koniec XIX wieku. Instrument bardzo szybko stał się popularny na Hawajach, a jego sława dotarła aż na dwór króla David Kalakaua. Król wraz z rodziną także grywał i promował ukulele. W ostatnich latach "skacząca pchła" z Hawajów przeżywa prawdziwy renesans. Sięgają po nią zarówno artyści związani z alternatywną sceną muzyczną (Amanda Pamer, zespół Beirut), jak i twórcy z muzycznego mainstreamu (m.in. Paul McCartney). Wśród polskich wykonawców na ukulele grają m.in. Julia Pietrucha i Maja Koman.

Pierwszy poznański festiwal ukulele rozpocznie się w piątek, 4 sierpnia. Tego dnia muzycy będą pojawiali się w różnych dzielnicach, a energetyczna muzyka ukulele zabrzmi w całym mieście. Pasjonaci "gitarowej miniaturki" będą grać dla przechodniów na ulicach, dla klientów na ryneczkach i dla odpoczywających w parkach. Wieczorem odbędą się mini występy na ukulele w kilku poznańskich klubach oraz tzw. open mic w klubie festiwalowym na dziedzińcu Estrady Poznańskiej (przy ul. Masztalarskiej 8).

W sobotę festiwal przeniesie się na dziedziniec Urzędu Miasta. Tam odbędą się koncerty oraz warsztaty nauki gry na ukulele. Zagrają m.in. Ukulelelove Łejery, Polish Ukulele, Burzol i Kelen, Rita Braga, Tomek Grdeń, Zagi, Professor Peter, Piotr Scholz/Michał Francuzik, UkulelebOboys i Pierwsza Poznańska Niesymfoniczna Orkiestra Ukulele. - Planujemy także stworzenie największej ukulelowej orkiestry w kraju, która połączy wszystkich wykonawców oraz publiczność biorącą udział w festiwalu - planują twórcy festiwalu.

Sylwia Klimek

  • Festiwal "Cały Poznań Ukulele"
  • 4.08, g. 12-24, różne punkty w mieście
  • 5.08, g. 12-22, dziedziniec Urzędu Miasta
  • 5.08, g. 22-24, klub festiwalowy - Estrada Poznańska, Masztalarska 8
  • wstęp wolny
]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2017-07-20 08:57:37 173660 <![CDATA[Pierwsza Poznańska Niesymfoniczna Orkiestra Ukulele, fot. www.ppnou.pl]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,108241,173660,show2.jpg 173659 <![CDATA[Plakat festiwalu]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,108241,173659,show2.jpg
108199 2017-07-19 11:31:41 W najbliższą niedzielę kościół oo. Jezuitów gościć będzie artystów z Chóru św. Jerzego. Po koncercie będzie można przekazać dobrowolną składkę na remont organów w poznańskim kościele. Ich stan, mimo remontu i strojeń, od dawna pozostawia wiele do życzenia. 

]]>
Chór św. Jerzego od lat związany jest z jednym z głównych kościołów w Hamburgu. W swoim repertuarze ma wiele arcydzieł muzyki sakralnej, m.in. oratoria Św. Paweł i Eliasz Felixa Mendelssohna, Requiem Giuseppe Verdiego, Missa solemnis Ludwiga van Beethovena, Niemieckie Requiem Johannesa Brahmsa, Stabat Mater Antonína Dvořáka, oratorium Stworzenie świata Josepha Haydna i Oratorium na Boże Narodzenie Jana Sebastiana Bacha. Zespół liczy 50 chórzystów. Podczas niedzielnego koncertu zaśpiewa także 5 solistów, a śpiewakom akompaniować będzie fortepian i fisharmonia.

Tak duży zespół wykona Małą Mszę Uroczystą Gioacchino Rossiniego. To ostatni utwór podarowany nam przez tego kompozytora. Nazwa utworu może być nieco myląca - jak wiemy, zespół, który go wykona jest całkiem spory, a dwuczęściowe dzieło trwa około półtorej godziny. Jego charakter jest niewątpliwie uroczysty, kontemplacyjny i pełen powagi. W komentarzu do tej kompozycji Rossini zanotował: "Dwunastu śpiewaków trojga płci: mężczyźni, kobiety i kastraci, wystarczy do jej wykonania - ośmiu chórzystów i czterech solistów; razem dwunastu Cherubinów. Wybacz mi, Boże, porównania, jakie następują! Dwunastu jest również apostołów na słynnym fresku Leonarda, zwanym Ostatnią wieczerzą. Któżby powiedział, że również wśród Twoich Apostołów niektórzy biorą nuty fałszywe. Panie, bądź spokojny. Przyrzekam Ci, iż nie będzie Judaszów na mojej wieczerzy i że moi śpiewać będą czysto i con amore. Twoją chwałę i ten mały utwór, który stanowi niestety ostatni grzech śmiertelny mojej starości".

Na końcu utworu autor słynnych oper napisał: "Drogi Boże, oto jest, ukończona, moja mała Msza. Czy to, co stworzyłem, to na pewno święta muzyka (musique sacrée), czy może raczej muzyka potępiona (sacrée musique)? Dobrze wiesz, że urodziłem się dla opery buffa! Trochę umiejętności, trochę serca, to wszystko. Bądź więc błogosławiony i przyjmij mnie do Raju".

Nad całością dzieła czuwać będzie dyrygent Ingo Müller, który wyspecjalizował się w muzyce kościelnej. W Kościele św. Jerzego pracuje prawie 30 lat. Ze swoim zespołem występował m.in. w Geni, Brnie, Budapeszcie, Bamberugu i Dreźnie.

Aleksandra Bliźniuk

  • Koncert Chóru św. Jerzego z Hamburga
  • kościół oo. Jezuitów (ul. Szewska 18)
  • 23.07, g. 19
  • wstęp wolny
]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2017-07-19 15:32:24 173613 <![CDATA[Chór św. Jerzego (fot. materiały organizatorów)]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,108199,173613,show2.jpg
107310 2017-06-21 15:45:58 Łukasz Kuropaczewski i Marcin Wyrostek we wspomnieniach Hiszpańskiej i Argentyńskiej Nocy, wirtuoz flamenco Tomatito oraz Julia Pietrucha to główne gwiazdy tegorocznej, dziesiątej, jubileuszowej edycji festiwalu Akademia Gitary.

]]>
Festiwal trwać będzie w tym roku aż pięć tygodni - od 12 sierpnia do 10 września. Impreza będzie miała wymiar międzynarodowy nie tylko z uwagi na zaproszonych muzyków. Koncert inauguracyjny odbędzie się bowiem, podobnie jak w minionych latach, w Gnieźnie (11.08, Archikatedra) i w Poznaniu (12.08, Aula UAM), ale także w berlińskiej auli Universitat der Kunste (13.08).

Jubileuszowy klimat skłonił organizatorów do zaproponowania publiczności, w ramach koncertu inauguracyjnego, swoistej powtórki z przeszłości. Zabrzmi więc muzyka z gorąco przyjmowanych w przeszłości koncertów Hiszpańskiej i Argentyńskiej Nocy. Wystąpi oczywiście Łukasz Kuropaczewski, a wraz z nim Marcin Wyrostek. Towarzyszyć im będzie Kammerorchester Berlin.

Wirtuozi i debiutanci

Organizatorzy planują w tym roku dotrzeć z muzyką do pięćdziesięciu miejsc koncertowych w całej Wielkopolsce. Podczas festiwalu zaprezentuje się wielu cenionych na międzynarodowym rynku gitarzystów klasycznych, wśród których będą m.in. Pablo Marquez (Argentyna), Judicaël Perroy (Francja), Artyom Dervoed (Rosja), Andrea de Vitis (Włochy), Petrit Çeku (Albania), Susana Prieto (Hiszpania) czy Alexis Muzurakis (Grecja).

Będzie oczywiście także, jak co roku, kurs mistrzowski dla wirtuozów sześciu strun, ale i otwarte warsztaty w KontenerArcie. 27 sierpnia odbędzie się tradycyjny Happening Gitarowy. W tym roku poprowadzi go Wojciech Pilichowski. Nie wiadomo jeszcze, jaki utwór będzie wspólnie wykonywany przez kilkuset (?) gitarzystów.

Dla każdego coś...

Bohaterami Akademii będą nie tylko klasyczni gitarzyści. Jednym z wydarzeń będzie koncert gwiazdy gitary flamenco - Tomatito, w Auli UAM 2 września. Tydzień później w tej samej sali wystąpi, śpiewając i towarzysząc sobie na ukulele, Julia Pietrucha. Tegoroczne gitarowe zmagania zakończy, prezentowany już w naszym mieście, koncert Dire Straits Symfonicznie - 10 września w Teatrze Wielkim.

W programie imprezy, również już tradycyjnie, znajdą się specjalne bloki dla najmłodszych i seniorów. Pojawi się też przegląd gitarowy dla młodych zespołów. W pięciu miastach będą prezentowane "Filmy z gitarą w tle".

Do sprzedaży trafiły już bilety na najważniejsze poznańskie koncerty Akademii. Bilety na koncert inauguracyjny w Poznaniu są w cenach: od 39 zł do 119 zł, na Tomatito od 99 zł do 199 zł, na Julię Pietruchę od 39 zł do 89 zł, wreszcie na Dire Straits Symfonicznie: od 99 zł do 159 zł. Dostępne są na: www.bilety24.pl, www.eventim.pl, www.biletomat.pl oraz w Centrum Informacji Miejskiej, sklepach sieci Empik, Saturn, Media Expert i Media Markt.

Tomasz Janas

  • Akademia Gitary
  • 11.08-10.09
]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2017-07-17 11:46:54 171363 <![CDATA[Łukasz Kuropaczewski, fot. Tomek Nowak]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,107310,171363,show2.jpg
108114 2017-07-15 12:26:53 Festiwal Słowa w piosence "Frazy" czeka na młodych twórców, dla których piosenka to nie tylko muzyka, ale przede wszystkim dobry tekst. Organizatorzy właśnie ogłosili kolejną edycję konkursu o nagrodę im. Jacka Kaczmarskiego. Zgłoszenia można przesyłać do 1 października.

]]>
- Festiwal ma integrować artystów i wielbicieli szeroko pojętej "piosenki z tekstem", "piosenki autorskiej" - podkreślał przed jego pierwszą edycją Krzysztof Gajda, dyrektor artystyczny przedsięwzięcia. Tegoroczna edycja Festiwalu słowa w piosence "Frazy" odbędzie się między 3 a 7 listopada, a jej program będzie się koncentrował wokół zagadnienia pamięci. Jednym z punktów festiwalu jest konkurs piosenki autorskiej o nagrodę im. Jacka Kaczmarskiego, promujący młodych autorów. Właśnie ogłoszono kolejną jego edycję. Na zgłoszenia (nagrania 3 piosenek, teksty i formularz) organizatorzy czekają do 1 października. Listę finalistów poznamy 16 października, a finał odbędzie się w trakcie trwania festiwalu, 4 listopada. Główna nagroda w konkursie to 10 tys. złotych.  

Laureatkami dwóch pierwszych edycji są kobiety: Zuzanna Moczek i autorka singla "Miło było pana poznać" Mery Spolsky, która podpisała właśnie kontrakt z wytwórnią Kayax.

ng

]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2017-07-17 11:47:34 173340 <![CDATA[Mery Spolsky podczas poprzedniej edycji festiwalu, fot. Tomasz Nowak]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,108114,173340,show2.jpg
107928 2017-07-10 09:53:30 Już w najbliższy czwartek KontenerArt wypełni się zaskakującymi dźwiękami, zrodzonymi z pogranicza różnych kultur. Pochodzący z Izraela kwartet Ouzo Bazooka, łącząc klimat brytyjskiej inwazji z odgłosami Bliskiego Wschodu tworzy eklektyczny, a jednocześnie ekscytujący miks, oddający niezwykły charakter współczesnego Tel Awiwu.

]]>
Ouzo Bazooka reprezentuje poprzez muzykę to, co składa się właśnie na etniczny i kulturowy obraz współczesnego Izraela. Wybijające się dźwięki klawiszy i syntezatora odzwierciedlają współczesną scenę miejską ich rodzinnego Tel Awiwu. Jednak odgłosy te są tylko pewnym elektryzującym wabikiem dla tego, co stanowi trzon stylu zespołu - spotkania Wschodu z Zachodem. Dziennikarze muzyczni niejednokrotnie podkreślali orientalny charakter ich muzyki - zależnie od własnego pochodzenia ową orientalność pojmując jako egzotyczny klimat środkowoeuropejski, bądź nasączone folklorem muzyczne wibracje Bliskiego Wschodu. W rzeczywistości piosenki Ouzo Bazooki oddają jednak po prostu kalejdoskopową wizję rodzinnych stron, nie zatracając przy tym dźwięków współczesnego rock'n'rolla i mocnej psychodelii. W warstwie tekstowej zespół serwuje potężny ładunek żydowskiej duchowości, połączonej z sensualnymi doznaniami bliskowschodniego klimatu, zanurzonego w oparach kawy i zapachach pikantnych przypraw.

Kwartetem kieruje charyzmatyczny Uri Brauner Kinrot, wokalista i tekściarz, rozpoznawalny na scenie międzynarodowej, a w samym Tel Awiwie cieszący się sławą jednego z najbardziej płodnych artystów. Muzyk podczas tras koncertowych zwiedził już Amerykę Północną i Południową, Europę i Japonię. Obok Uriego w skład zespołu wchodzą: Dani Ever HaDani (klawisze), Ira Raviv (perksuja), Adam Scheflan (bass). Pierwszy album wymienionej czwórki okazał się ogromnym sukcesem, zwłaszcza w Niemczech, gdzie wszystkie bilety na koncert w Berlinie zostały wyprzedane, zaś singiel "Going down" był najczęściej odtwarzaną piosenką w RadioEins w 2015 roku.

Od tego czasu kwartet, mający obecnie w dorobku dwie płyty, koncertuje nieustannie na wielkich festiwalach muzycznych, między innymi Glastonbury, Fuji Rock, Exit, Womex, Roskilde, Reeperbahn, SXSW czy Global Fest. Polskiej publiczności grupa może być znana choćby dzięki występowi na ostatnim Festiwalu Kultury Żydowskiej w Krakowie.

Jeśli chodzi o konotacje ze współczesną sceną muzyczną, kwartet zabawia publiczność również jako support, grając przed takimi kapelami jak The Pixies i The Hives. Dla niektórych wielbicieli muzyki Ouzo Bazooka brzmi zaś podobnie jak The Growlers czy The Black Keys. Czyż jednak w ich przypadku nie jest to krzywdzące uproszczenie?

Aleksandra Nieścioruk

  • Koncert Ouzo Bazooka
  • KontenerART, ul. Eewangelicka
  • 13.07, g. 20
  • wstęp wolny
]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2017-07-12 14:24:44 172872 <![CDATA[fot. materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,107928,172872,show2.jpg
107596 2017-06-29 11:35:36 Jarocin to miejsce symboliczne dla polskiej sceny muzycznej. W tym roku festiwal z wieloletnią tradycją przechodzi przemianę: stanie się festiwalem miejskim, a w line-upie znajdą się zarówno wykonawcy jazzowi, rockowi, jak i hiphopowi. Impreza odbędzie się w dniach 14-16 lipca.

]]>
Festiwal w Jarocinie przez wiele lat był umiejscowiony tam, gdzie znaczna część festiwali w Europie: na obrzeżach miasta. Jednak w 2017 roku dołącza do listy festiwali miejskich. Kościoły, parki i ulice Jarocina staną się przestrzenią koncertową. Występy będą odbywać się między innymi na Rynku Staromiejskim czy w historycznym parku Radolińskich. Pojawi się także rozwiązanie, które poznaniacy znają już ze swojego podwórka: będzie to Scena na Stawie, również umiejscowiona w parku Radolińskich, której kuratorem jest Estrada Poznańska. Skojarzenie z Maltańską Sceną Muzyczną nie jest bezpodstawne: na Scenie na Stawie będą grać wielkopolskie zespoły.

Jarocin jest również znany z promowania młodych artystów, którzy rozpoczynają swoją drogę na rynku muzycznym. Od marca tego roku trwają eliminacje do jarocińskiego konkursu Rytmy Młodych, a w jury zasiadają Krzysztof Zalewski czy dziennikarz radiowej Trójki Piotr Metz.

Kolejne zmiany, które w tym roku wprowadzają organizatorzy, zbliżą festiwal w Jarocinie do innych tego typu wydarzeń na polskiej scenie muzycznej. W doborze line-upu biorą udział ambasadorzy. W 2017 roku są to Krzysztof Zalewski, Fisz Emade Tworzywo i Wojciech Waglewski z zespołem Voo Voo. Jednak ci artyści nie tylko pomogli w wyborze wykonawców, którzy wystąpią na festiwalu - sami także pojawią się na scenie. Fisz Emade Tworzywo będą wciąż promować swój ostatni album Drony. Wojciech Waglewski i Voo Voo przygotowują specjalny koncert, na którym wystąpią wraz z gośćmi. Także ostatni ambasador tegorocznej edycji, czyli Krzysztof Zalewski, wystąpi na żywo. Jego koncert wiąże się z kolejną nowością, którą wprowadza Jarocin, a która na pewno będzie odróżniać go od reszty polskich festiwali muzycznych. Organizatorzy zdecydowali się wprowadzić motyw festiwalu. Pierwszym będzie Czesław Niemen: jego postać, twórczość i fenomen. To właśnie Krzysztof Zalewski zagra koncert dedykowany muzyce Niemena. Artysta wystąpi także osobno ze swoim materiałem solowym. Organizatorzy chcą upamiętnić postać Niemena również poprzez spektakle teatralne i wystawy.

Zaproszenie ambasadorów do współtworzenia festiwalu zapewniło tegorocznej odsłonie Jarocina różnorodność gatunkową. Na liście wykonawców znajdują się zarówno najbardziej znani, mainstreamowi muzycy, jak i młodzi artyści. Pomiędzy 14 a 16 lipca zagrają między innymi: deathmetalowa grupa Decapitated, Dezerter, hardrockowe Illusion, doskonale znane zespoły Hey, Lao Che i Happysad, Wojtek Mazolewski Quintet, Tomasz Stańko, Mitch & Mitch, Ørganek oraz Lily Hates Roses. Pojawi się także hip-hop: Kaliber 44, O.S.T.R. czy rewelacja zeszłorocznego Unsound, formacja SYNY.

Jolanta Kikiewicz

  • Jarocin Festival
  • 14-16.07
]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2017-07-10 15:31:53 171996 <![CDATA[Happysad, fot. P. Bednarczyk]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,107596,171996,show2.jpg
107611 2017-06-29 13:34:45 Muzyka Antona Arenskiego, rosyjskiego kompozytora drugiej połowy XIX wieku, jest poza Rosją bardzo rzadko obecnie wykonywana. Wspomina się o nim najczęściej jako pedagogu Sergiusza Rachmaninowa i Aleksandra Skriabina.

]]>
O tym, że twórczość Arenskiego warto przypomnieć, zaświadcza płyta z dwoma triami fortepianowymi: d-moll op. 32 i f-moll op. 73. To niezwykle melodyjne, nasycone liryzmem i odwołujące się do wokalnej kantyleny dzieła, które - wtłoczone w klasyczny czteroczęściowy schemat formy kameralnej - ukazują rozmaite odcienie romantycznej uczuciowości. Istotną cechą obu kompozycji jest zrównoważenie wszystkich trzech warstw instrumentalnych, które w szlachetnym współzawodnictwie ukazują swoją emocjonalną i architektoniczną strukturę. Wyraźne są także nawiązania do stylistyki i ekspresji muzycznej Piotra Czajkowskiego, którego Arenski był wielkim admiratorem. Wykonawcą kompozycji Arenskiego jest Trio im. Wiłkomirskich w składzie: Celina Kotz - skrzypce, Maciej Kułakowski - wiolonczela i Łukasz Trepczyński - fortepian. Skrzypaczka studiuje w poznańskiej Akademii Muzycznej w klasie Bartosza Bryły oraz na Universität für Musik und darstellende Kunst w Wiedniu w klasie Stefana Kamilarowa. Wiolonczelista kształci się na Universität der Künste u Wolfgana Emanuela Schmidta oraz w gdańskiej Akademii Muzycznej u Marcina Zdunika. Pianista ukończył katowicką Akademię Muzyczną w klasie fortepianu Andrzeja Jasińskiego i w klasie kameralistyki Reginy Strokosz-Michalak.

Młodzi instrumentaliści Tria im. Wiłkomirskich zachwycili mnie bardzo dojrzałym podejściem do wspólnego muzykowania, biorąc pod uwagę ich niewielkie - jak dotąd - doświadczenie w zakresie kameralistyki. W odczytaniu muzyki Arenskiego, utrzymanej w klimacie "konwencjonalnej retoryki romantycznej", zaakcentowana została przez nich w szerokim zakresie przede wszystkim kontrastowość wyrazowa zawarta w triach. Burzliwe i pełne patosu tematy utrzymane w szlachetnych nasyceniach dynamicznych (w częściach pierwszych obu kompozycji), żartobliwe, niekiedy groteskowe motywy w scherzach (część II Tria d-moll i część III Tria f-moll), przepięknie "wyśpiewane" części wolne (Elegia i Romance), wreszcie rozpędzone, radosne, pełne wigoru finały - złożyły się na interpretację zasługującą na najwyższe uznanie. Płytę warto polecić więc zarówno z uwagi na urodę muzyki kameralnej Antona Arenskiego, jak i ze względu na świetnych, wielce utalentowanych wykonawców.

Jest to debiutancka płyta zespołu, który powstał w 2015 roku z okazji inauguracji Roku Rodziny Wiłkomirskich w Kaliszu. Nazwa formacji nawiązuje do Tria Wiłkomirskich, od roku 1913 występującego najpierw na terenie Rosji, a następnie w Polsce. W Triu, funkcjonującym ponad 60 lat, grało utalentowane rodzeństwo Wiłkomirskich: Michał (skrzypce), zastąpiony później przez Wandę, Kazimierz (wiolonczela) i Maria (fortepian). Wydany przez DUX krążek to piękny hołd młodych wykonawców, złożony wybitnym muzykom, którzy odegrali znaczącą rolę w dziejach polskiej kultury muzycznej. Trio usłyszymy podczas koncertu 14 lipca o g. 20 na Dziedzińcu Szkoły Baletowej.

Teresa Dorożała-Brodniewicz

  • Płyta "Anton Rensky Piano Trios" - trio im. Wiłkomirskich
  • koncert promujący płytę: 14.07, g. 20, Dziedziniec Szkoły Baletowej
]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2017-07-03 10:07:23 172028 <![CDATA[Trio im. Wiłkomirskich fot. K. Kacperek]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,107611,172028,show2.jpg 172029 <![CDATA["Anton Arensky Piano Trios" Trio im. Wiłkomirskich, DUX 2016]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,107611,172029,show2.jpg
107822 2017-07-05 09:10:35 W najbliższą sobotę o g. 13.52 wyruszy z Dworca Letniego muzyczny i rozśpiewany pociąg, wiozący na pokładzie spontaniczną i nierzadko wyposażoną we własne instrumenty - najczęściej ustne harmonijki - publiczność festiwalu Blues Express. Śmiało można dołączyć do bluesowej ekipy. 

]]>
Pociąg, prowadzony przez buchającą parą, zabytkową lokomotywę, wystartuje z Poznania i przemierzy północną Wielkopolskę, zatrzymując się na koncerty na siedmiu dworcach kolejowych. Ostatecznie dotrze do Zakrzewa w powiecie złotowskim, tu odbędzie się finał festiwalu - plenerowy maraton muzyczny, który potrwa do g. 3.41, kiedy to Blues Express rozpocznie swoją drogę powrotną do Poznania.

Festiwal Blues Express wyrósł ze splotu dwóch pasji - zamiłowania do bluesa, jego pieśniowości, symboliki i klimatu oraz historii kolei. W szczególności pragnienia, aby ocalić od zapomnienia gasnącą linię kolejową Piła - Chojnice. Odbywa się po raz 25 i jest jednym z największych pod względem liczby uczestników festiwali bluesowych w Polsce. Co ciekawe, był pierwszym na świecie (pomysł i nazwę skopiowano później w Australii i Luksemburgu) festiwalem łączącym muzykowanie w rytmie bluesa z podróżowaniem pociągiem z lokomotywą parową. Skąd wzięło się to oryginalne połączenie? Pisze o tym - oraz o całym ćwierćwieczu historii Blues Expressu - publicysta i popularyzator bluesa Marek Jakubowski w poświęconym festiwalowi jubileuszowym wydawnictwie: "Od swego zarania blues podróżował pociągami, rozbrzmiewał w wagonach i  na stacjach kolejowych, gdzie niejeden bluesman zarabiał graniem i śpiewaniem na życie". I dalej: "rytmiczny stukot kół i rytm jadącego pociągu z upodobaniem naśladowali w efektownych zagrywkach bluesowi harmonijkarze: Sonny Terry, Peg Leg Sam, James Cotton i inni". Miłośnicy bluesa - i nie tylko - koniecznie powinni sięgnąć po to wydawnictwo. Będzie je można zakupić na trasie Blues Expressu na zaimprowizowanych stoiskach (w cenie 40 zł).

A kto zagra w tym roku na trasie? W Poznaniu (g. 13) wystąpi Blues Menu, w Rogoźnie (g. 14.40) - Sama River Blues, w Chodzieży (g. 15.28) Blues Szwagiers, w Pile (g. 16.16) - Mr Big Jack. W Krajence (g. 18.17) zagra białoruski zespół The Road Dogs, w Złotowie (g. 18.55) Sixty Seven, a w samym już Zakrzewie (g. 19.48) Nalepa Band.

Co roku najliczniejszą publiczność przyciąga koncert finałowy w Zakrzewie (początek o g. 20). W tegorocznym programie znalazły się występy zespołów reprezentujących różne gatunki muzyczne, nie tylko blues. Ale - jak mówi Henryk Szopiński, pomysłodawca i organizator festiwalu: - Blues niejedno ma imię, a stylistyczna różnorodność to dodatkowy, dobry kapitał festiwalu.

A zatem - w malowniczej niecce nad Jeziorem Proboszczowskim, podczas ośmiogodzinnej muzycznej uczty, zagrają: Blues Flowers, Bluesdorf Orchestra, Voo Voo, Shakin' Dudi, Gang Olsena, Free Blues Band oraz Obstawa Prezydenta.

Udział we wszystkich koncertach jest bezpłatny, obowiązuje jedynie oplata za bilet kolejowy na trasie Poznań-Zakrzewo. Bilety są dostępne w kasach Kolei Wielkopolskich oraz w dniu wyjazdu na pokładzie pociągu, bez dopłaty. Cena biletu w taryfie normalnej "tam i powrót" z Poznania do Zakrzewa to 90 zł.

Anna Koczorowska

  • 25. Festiwal Blues Express 2017
  • 7-8.07
  • na wszystkie koncerty wstęp wolny, bilety na przejazd kolejowy Poznań - Zakrzewo: 90 zł 
]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2017-07-05 09:29:14 172485 <![CDATA[Ubiegłoroczny Blues Express, fot. Urszula Brzezińska/materiały organizatorów]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,107822,172485,show2.jpg 172486 <![CDATA[Okładka jubileuszowego wydawnictwa]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,107822,172486,show2.jpg
107763 2017-07-04 09:17:48 Jeden album i poprzedzające go trzy ep-ki to niewiele materiału muzycznego jak na trzy lata obecności na scenie. Jednak z przypadku Korteza w tym "niewiele" jest bardzo dużo...

]]>
W jego alternatywnym świecie pośpiech jest niewskazany. Zamiast fajerwerków muzycznych, więcej w nim skupienia na słowie. O dziwo, ludzie chcą słuchać prostych piosenek o miłości, strachu i zwykłym życiu. Czyżbyśmy potrzebowali czegoś normalnego w tym skołatanym świecie?

Jesienią muzyk planuje nagrać swój drugi album i ruszyć w trasę koncertową. W Poznaniu na pewno usłyszymy utwory z nowego krążka. W piosence To jest mój dom zapowiadającej album słuchamy prostej melodii z akompaniamentem gitary: "To jest mój strach/Gdy nie mam sił/To moi bliscy/Moje świętości/To ja i ty". Na tym chyba polega czar jego muzyki, że niewiele w niej zaskoczeń. Jest domowa, ciepła i taka, do której chce się wracać.

Kortez, czyli Łukasz Federkiewicz, chociaż ma wykształcenie muzyczne, jak sam mówi, nie jest zbyt dobrym kompozytorem. Braki techniczne nadrabia emocjonalnością: - Po prostu staram się jak najlepiej odzwierciedlić to, co czuję. Myślę, że emocji nie da się oszukać. Będąc wesołą, nie jesteś w stanie wyrzucić z siebie gniewu, bo on będzie nieprawdziwy i wszyscy to wyczują, sama to zobaczysz. Czysta emocja jest emocją, próba jej podrobienia pozostaje tylko próbą i nigdy nie jest emocją - mówił w rozmowie z Kasią Paluch dla Muzyka.onet.pl.

Początki jego kariery mogłyby być materiałem na dobry film. Facet o aparycji osiedlowego chuligana parający się głównie pracą fizyczną nagle dostał szansę na spełnienie swoich marzeń - może nagrać płytę. Kortez z charakterystycznym humorem opowiedział o tym w rozmowie z Aleksandrą Nagel dla Kobieta.wp.pl: - Wyobraź sobie, że jesteś chłopakiem z małej mieściny i nagle pojawia się ktoś wielki z jakiegoś tam show-biznesu, z telewizji. Nie wiesz kto to w ogóle jest! On mówi ci, żebyś wysłał mu swoje piosenki. Boisz się, czy ci ich nie ukradnie, bo przecież różnie bywa, ale nie masz wyjścia. Musisz spróbować, bo to twoja jedyna szansa. Tak to się zaczęło.

Kolejne muzyczne plany Korteza zdradzi przed nami koncert w ramach "Żywiec Miejskie Granie". Wstęp na koncert w Starym Browarze jest wolny.

Aleksandra Bliźniuk

  • Żywiec Miejskie Granie: Kortez
  • park Stary Browar
  • 7.07, g. 20
  • wstęp wolny
]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2017-07-04 09:18:38 172317 <![CDATA[fot. Bartek Kowal/materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,107763,172317,show2.jpg
107588 2017-06-29 10:30:27 Która to już odsłona? Męskie Granie na stałe wpisało się do kalendarza letnich wydarzeń muzycznych. Tak jak w ubiegłym roku, trasa koncertowa rozpocznie się w Poznaniu, by trwać przez całe wakacje - aż do sierpniowego finału w Żywcu.

]]>
Koncerty Męskiego Grania rozbrzmiewają już... ósmy rok. Od tego czasu na scenie pojawiły się dziesiątki gwiazd i poszukujących muzyków. Były setki występów z oryginalnymi, twórczymi aranżacjami. Jak będzie w tym roku? Tegoroczną trasę promuje utwór Nieboskłon w wykonaniu Orkiestry Męskiego Grania. Charakterystyczny riff, silne wokale, rockowa energia - przepis na przebój sprawdził się także w tym roku, choć trudno nie mieć wrażenia, że żaden hymn Męskiego Grania nie odniesie takiego sukcesu jak Wszyscy muzycy to wojownicy, towarzyszący pierwszej edycji trasy.

Monika Brodka, Piotr Rogucki i Ørganek w refrenie hymnu Męskiego Grania 2017 śpiewają: "Niech krzyczą, biją w dzwon (...) Idziemy prosto". Jak śpiewają - tak robią. Tegoroczna formuła trasy konsekwentnie realizuje założenia jej poprzednich edycji. Jest więc w niej miejsce na wolność twórczą i ciągłe poszukiwanie - nowych brzmień i nowych twarzy polskiej muzyki. A te pojawią się na dwóch scenach: Scenie Głównej i "Scenie Ż", na której zaprezentują się debiutujący twórcy.

Na scenie poznańskiego Męskiego Grania pojawią się między innymi: Ørganek, zespół Hey, Xxanaxx i PRO8L3M. Wyjątkowym występem będzie koncert Obywatel GC 2.0. Ten "Koncert - Projekt Specjalny", jak określają go organizatorzy, stanie się muzycznym hołdem złożonym Grzegorzowi Ciechowskiemu. Wokaliści: Mela Koteluk, Piotr Rogucki, Błażej Król oraz Skubas zaśpiewają więc utwory z albumu Tak! Tak! zaaranżowane przez Andrzeja Smolika. Tak! Tak! to album wyjątkowy i kultowy: to właśnie z niego pochodzą utwory takie jak Tak... tak... to ja czy Nie pytaj o Polskę.

Zaskoczeniem i nie lada gratką dla części audytorium będzie na pewno wspólny występ Adama Nergala Darskiego (lidera zespołu Behemoth) i Johna Portera pod wspólnym szyldem Me And That Man. "Projekt Me And That to dwóch samotnych facetów (...) którzy nagle poznają się i podają sobie ręce" - mówi o projekcie Porter. Muzyka, którą serwują artyści, to pogranicze country, folku i rocka - gatunków w ostatnim czasie zapomnianych i zakurzonych, przypominających o dawno minionych czasach.

Fani świeżych brzmień i młodej twórczości odnajdą się także na "Scenie Ż". Tam podczas poznańskiej edycji Męskiego Grania wystąpią Piotr Zioła, Daria Zawiałow, duet Bisz i Radex, zespół Ryba and The Witches oraz Duit. Uwagę zwrócić należy szczególnie na tego ostatniego: Duit to bowiem nikt inny jak Piotr Krygier, działający w ramach projektów Niewidzialna Nerka czy Heartbreakhes & Promises 1 oraz 2. Twórca działa na scenie od jakiegoś czasu: udało mu się współpracować z Dawidem Podsiadło, raperem Sokołem oraz Jessem Boykinsem III. Elektronika z domieszką alternatywnego r&b w wydaniu artysty charakteryzuje się ciepłym, naturalnym brzmieniem.

Aleksandra Skowrońska

  • Męskie Granie
  • 8.07, od g. 17
  • park Cytadela
  • bilety od 99 zł
]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2017-07-06 10:26:56 171969 <![CDATA[Katarzyna Nosowska, fot. T. Nowak]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,107588,171969,show2.jpg
107722 2017-07-03 14:45:23 Jak zacząć karierę muzyczną? Przez nagranie płyty... we własnym pokoju. Taką strategię przyjął Patrick the Pan już kilka lat temu - i sprawdza się ona aż do teraz! Artysta wystąpi w najbliższy czwartek w KontenerArt nad Wartą.

]]>
Krakowski artysta samouk pięć lat temu zaskoczył słuchaczy płytą nagraną... we własnym pokoju. Stworzona na kilkunastu metrach kwadratowych muzyka z debiutanckiej płyty "Something of an End" niosła ze sobą brzmienia świata: odnaleźć na niej można echa islandzkiej wrażliwości, sznyt alternatywnego country, jak i cytaty z brytyjskiego rocka. Nic dziwnego - muzyk wśród inspiracji wymienia m.in. Radiohead, Myslovitz oraz Lenny'ego Valentino, czyli konglomerat stylistyk i różnych, często oddalonych od siebie, wrażliwości.

Do debiutu artysta przygotowywał się wyjątkowo długo. Zanim nagrał swoją pierwszą płytę - jak zdradził w jednym z wywiadów - przez sześć lat mówił ludziom, że... jest w trakcie nagrywania debiutanckiego albumu. Po pewnym czasie nikt ze znajomych już w zapewnienia o powstającym albumie nie wierzył - łącznie z samym głównym zainteresowanym. Na szczęście płyta została ukończona i ujrzała światło dzienne w 2012 roku.

Doceniony przez publiczność i krytykę Patrick the Pan - a właściwie Piotr Madej - po trzech latach od debiutu wydał kolejną płytę, wyprodukowaną przez wytwórnię Kayax. Swoją obecność na "...niczym jak liśćmi" zaznaczył m.in. Dawid Podsiadło w utworze "Niedopowieści". Zilustrowana malowniczym teledyskiem piosenka to ujmująca ballada o... strachu. "Już nie wiem sam, ile potworów pod łóżkiem mam i czy największy z nich nie pod, a na łóżku śpi" - rozbrzmiewa emocjonalny refren utworu. W pamięć zapada także nawiązujący do estetyki zespołu Niwea i twórczości Wojciecha Bąkowskiego "Zdejmij. Wyłącz. Zobacz."

Patrick the Pan sam także udziela się na albumach innych artystów - również z poznańskiej sceny muzycznej. Tak było w przypadku współpracy z producentem muzyki elektronicznej Pepe. - czyli Piotrkiem Rajskim. Muzycy w 2015 roku stworzyli wspólnie "Yoko" - utrzymany w onirycznej atmosferze utwór nawiązujący brzmieniowo m.in. do twórczości zespołu Alt-J.

Muzyk działa aktywnie i często koncertuje. Zmęczenie właściwe aktywnemu trybowi życia dopadło go na samym początku kariery, kiedy w wyniku przeoczenia zapisał swój pseudonim... z błędem. Pierwotnie projekt miał nosić nazwę "Patrick the Pen" - czyli "długopis Patrick". Długopis stał się patelnią (z ang. "pan"), a cały pseudonim nawiązujący do Piotrusia Pana nabrał bajkowego charakteru - czyli takiego, jakim charakteryzuje się wiele utworów krakowskiego samouka. O tym, jak jego utwory brzmią na żywo, będzie można się przekonać w najbliższy czwartek podczas koncertu w KontenerArt.

Aleksandra Skowrońska

  • Patrick the Pan
  • KontenerArt
  • 6.07, g. 20
  • wstęp wolny
]]>
pl
Wydawnictwo Miejskie Posnania - kultura.poznan.pl 2017-07-05 09:32:45 172262 <![CDATA[fot. Paulina Wyszyńska/materiały prasowe]]> http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/pictures/picture,pic1,1200,107722,172262,show2.jpg