Komunikaty

pagina

Info

Pominąłeś menu

menu

Lech gra o Europę, ale i coś więcej

Piłkarze Lecha Poznań wybiegną na boisko o godz. 19:00 w czwartek, 20 sierpnia, by stoczyć pojedynek ze szwajcarskim FC Thun. Stawką tego meczu będzie przede wszystkim awans do drugich co ważności rozgrywek w europejskich pucharach - Ligi Europy. Kolejorz gra też jednak o prestiż, zmazanie plamy po odpadnięciu z Ligi Mistrzów, lepszych rywali jesienią i oczywiście większe pieniądze. 

Zdjęcie z meczu z KI Klaksvik - grafika artykułu
W czwartek, 20 sierpnia o godz. 19:00 rozpocznie się pierwszy mecz rundy play off eliminacji do Ligi Europy. Żeby zagrać w fazie zasadniczej tych rozgrywek Kolejorz musi pokonać FC Thun fot. Lech Poznań/Przemysław Szyszka

Wydawało się, że droga Lecha w tegorocznych rozgrywkach europejskich jest bardzo prosta. Dużo punktów zgromadzonych w rankingu UEFA w ostatnich pięciu latach sprawiło, że we wszystkich rundach Kolejorz miał być rozstawiony i dzięki temu trafiać na słabszych przeciwników. Wygrana w pierwszym meczu 1:4 na wyjeździe z AGF Aarhus sprawiła, że upragniona Liga Mistrzów była już na wyciągnięcie ręki. W rewanżu jednak piłkarze duńskiego klubu doprowadzili do remisu, dogrywki i karnych, w których byli lepsi. Lechici spadli do eliminacji do Ligi Europy, a żeby zagwarantować sobie grę jesienią w jakichkolwiek europejskich rozgrywkach, musieli pokonać kolejnego rywala, którym był mistrz Wysp Owczych KI Klaksvik. Po wymęczonym zwycięstwie u siebie 1:0, na wyjeździe Kolejorz wrzucił wyższy bieg wygrywając 0:5. Było już więc pewne rozegranie przynajmniej sześciu meczów w Lidze Konferencji. Żeby w Lidze Europy zagrać dwa spotkania więcej, Lech musi pokonać mistrza Szwajcarii.  

Liczba spotkań to jedna z różnic pomiędzy Ligą Konferencji i Europy, ale jest jest ich więcej. W tej drugiej są też wyższe premie i stawki za wygrane. Dla kibiców będzie się też liczyć jakość przeciwnika. W Lidze Europy można bowiem trafić na naprawdę duże marki piłkarskie, jak chociażby Juventus Turyn, AC Milan, Real Sociedad, Bayer Leverkusen, Olympique Marsylia czy Crystal Palace. Jeśli Lech trafi do tych rozgrywek, to przed losowaniem powinien znaleźć się w drugim z czterech koszyków. Z każdego z nich wyłonionych będzie po dwóch rywali. Po cztery mecze zostaną rozegrane u siebie i na wyjeździe.

Szwajcarzy na drodze do Europy

Żeby zameldować się w Lidze Europy, najpierw Lech musi pokonać FC Thun. Na papierze Poznaniacy są faworytem. Mając jednak w pamięci klęskę z AGF Aarhus, kibice wierząc, będą jednocześnie drżeć o wynik do ostatniego gwizdka rewanżowego meczu. Ten zostanie rozegrany za tydzień, 27 sierpnia. W ostatnim czasie Kolejorz lepiej gra na wyjazdach zarówno w europejskich pucharach, jak i w polskiej Ekstraklasie (3 wygrane, 11 bramek strzelonych i tylko dwie stracone). Priorytetem powinno być chyba jednak dobre zaprezentowanie się przed własną publicznością, żeby odzyskać jej zaufanie. 

FC Thun nie będzie pierwszym rywalem Lecha ze Szwajcarii. W sezonie 2008/2009 w eliminacjach Kolejorz pokonał u siebie Grasshopper Zurych aż 6:0, na wyjeździe remisując 0:0. Siedem lat później aż cztery razy zagrał z FC Basel. Najpierw przegrał dwa mecze w eliminacjach do Ligi Mistrzów, a później trafił na Helwetów w grupie Ligi Europy, gdzie także schodził z boiska dwa razy pokonany. Musiało minąć kolejne 10 lat lat, by w końcu Kolejorz pokonał drużynę z kraju Wilhelma Tella. W poprzednim sezonie w fazie zasadniczej Ligi Konferencji wygrał u siebie z FC Lausanne-Sport 2:0. 

Losowanie fazy ligowych europejskich pucharów odbędzie się w piątek, 28 sierpnia. Pierwsza kolejka Ligi Europy odbędzie się 16 i 17 września, a Ligi Konferencji - miesiąc później.

O tym jak dotrzeć na mecz można przeczytać na stronie poznan.pl.

RB

Dowiedz się więcej na temat

Do góry