Uroczystość odbyła się przy ul. 27 Grudnia, gdzie znajduje się tablica upamiętniająca ofiary prześladowane i zamordowane w czasach komunizmu. To w tym miejscu, od 1945 do 1953 roku, w jednej z nieistniejących już kamienic swoją siedzibę miał Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego.
- To moment, w którym nasza poznańska wspólnota pochyla głowę nad tymi, którzy za pragnienie wolności, sprawiedliwości i ludzkiej godności zapłacili najwyższa cenę. Reżim komunistyczny, siłą narzucony Polsce po II wojnie światowej, charakteryzował się terrorem władzy, likwidacją opozycji politycznej, podporządkowaniem praktycznie wszystkich aspektów życia ponurej ideologii oraz dramatyczną biedą. Doprowadziło to w konsekwencji do społecznego buntu, który najsilniej zademonstrowali Poznaniacy i Poznanianki 70 lat temu na ulicach naszego miasta - mówił Stanisław Tamm. - Pamiętamy o ofiarach stalinowskiego terroru, żołnierzach podziemia niepodległościowego oraz wszystkich, także bezimiennych bohaterach codziennego oporu, których życie zostało przez ówczesną władzę zniszczone, a także bardzo często brutalnie przerwane - zaznaczył Sekretarz Miasta Poznania.
To już 36. spotkanie zorganizowane w tym symbolicznym miejscu.
- Droga do wolności usłana była cierpieniem i krwią. Obchodzone dzisiaj święto jest symbolem pamięci wobec tych, którzy w Poznaniu oraz wielu innych miejscach przez pokolenia o tę wolność walczyli. Jesteśmy tutaj po to, by podziękować za daninę krwi. Nasze spotkanie ma także wymiar edukacyjny. Ważne jest, by już nigdy nie dochodziło do sytuacji, w których system i ideologia doprowadzają do cierpienia i śmierci innych osób. Cześć i chwała bohaterom, wieczna pamięć ofiarom reżimu komunistycznego! - zaapelował Rafał Reczek, dyrektora Instytutu Pamięci Narodowej w Poznaniu.
Osoby biorące udział w uroczystości odśpiewały hymn i odmówiły wspólną modlitwę. Jak zawsze program artystyczny przygotowali uczniowie poznańskiego Zespołu Szkół Komunikacji im. Hipolita Cegielskiego. Po ich wystąpieniu głos zabrał spontanicznie Marek Macutkiewicz - przewodniczący Wojewódzkiej Rady Kombatanckiej, prezes Wielkopolskiego Oddziału Związku Sybiraków.
- Podzielę się z Państwem refleksją starego Poznaniaka. Tutaj, gdzie się dzisiaj znajdujemy, było kiedyś Kino Warta. Uczynienie z miejsca rozrywki miejsca kaźni było szczytem okrucieństwa. Taka właśnie była ówczesna władza - powiedział Marek Macutkiewicz.
Na koniec przybyli na uroczystość złożyli kwiaty przed tablicą upamiętniającą ofiary prześladowane i zamordowane w czasach komunizmu.
AJ