Uczczono pamięć ofiar zbrodni katyńskiej

W sąsiedztwie Fortu VII, w którym mieści się Muzeum Martyrologii Wielkopolan, stanęła tablica informująca o poznaniakach i mieszkańcach naszego województwa, którzy zostali zamordowani przez Sowietów w Katyniu w 1940 roku. Wcześniej w tym miejscu posadzono dęby pamięci. W czasie uroczystości upamiętniającej ofiary zbrodni poświęcono poznański lasek pamięci i złożono kwiaty w dębowej alei. Przyznano też certyfikaty i medale.

Przedstawiciele Miasta (zastępca prezydenta Jędrzej Solarski i miejscy radni) składają kwiaty pod dębem pamięci.
Uczczono pamięć ofiar zbrodni katyńskiej

Tablica informująca o ofiarach zbrodni katyńskiej stanęła przy drodze prowadzącej do Fortu VII. Pod koniec ubiegłego roku w tym miejscu posadzono 116 dębów pamięci. Liczba drzew jest nieprzypadkowa. Właśnie tyle rodzin związanych z Poznaniem i Wielkopolską czekało na upamiętnieni swoich bliskich, którzy zostali zamordowani przez NKWD. 

- Nie zginęli oni w walce, ale zostali bestialsko zamordowani strzałem w tył głowy. Pamięć o nich musimy ciągle pielęgnować - mówił podczas uroczystości Wojciech Bogajewski, prezes Stowarzyszenia Katyń. 

W środę rodzinom osób zamordowanych zostały wręczone certyfikaty, poświadczające, że ich bliscy mają swój dąb pamięci. Wręczył je Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania oraz Rafał Reczek, dyrektor poznańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Osobom, które wsparły upamiętnienie ofiar zbrodni katyńskiej przyznano medale. Stowarzyszenie Katyń podziękowało w ten sposób: Jędrzejowi Stolarskiemu - zastępcy prezydenta Poznania, Tomaszowi Grudziakowi - sekretarzowi Województwa Wielkopolskiego, Konradowi Zaradnemu - radnemu Miasta Poznania (który złożył poprawkę budżetową dotyczącą posadzenia dębów pamięci), Tomaszowi Lisieckiemu - dyrektorowi Zarządu Zieleni Miejskiej. Kwiaty w alei dębów pamięci w imieniu Miasta Poznania złożyli zastępca prezydenta Jędrzej Solarski, przewodniczący Rady Miasta Poznania, Grzegorz Ganowicz oraz radny Miasta Poznania, Konrad Zaradny.

Akcja sadzenia dębów pamięci jest realizowana już od kilku lat. Bierze w niej udział szereg instytucji, m.in. urzędy miast, gminy, komendy policji, szkoły, parafie i prywatne przedsiębiorstwa. Każde drzewo symbolizuje jedną ofiarę zbrodni katyńskiej. 

Z prośbą o właśnie taki hołd złożony ofiarom sowieckiej zbrodni członkowie stowarzyszenia zwrócili się do Miasta Poznania i Zarządu Zieleni Miejskiej. Gatunek, jaki wybrano do upamiętnienia zamordowanych w Katyniu to dąb czerwony, który jesienią przybiera odcień czerwieni, brązu lub złota. Sposób ułożenia drzew też jest nieprzypadkowy. Regularna, szachownicowa forma nasadzeń symbolizuje wojskowy porządek. Takie miejsca pamięci możemy oglądać np. na Cytadeli.

- 8 lat temu Stowarzyszenie Parafiada zainaugurowało program patriotyczno - edukacyjny "Katyń - ocalić od zapomnienia", w ramach którego posadzono już 21 857 dębów pamięci. Każde drzewo upamiętnia osobę, która zginęła w Katyniu, Charkowie, Miednoje, Bykowni... W Poznaniu upamiętnionych zostało 116 kolejnych ofiar mordu katyńskiego. Drzewa pamięci znajdują się na wszystkich kontynentach, ale poznańska aleja dębowa jest ewenementem w skali naszego kraju. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do realizacji tego przedsięwzięcia - władzom Miasta Poznania, poznańskiemu oddziałowi Instytutu Pamięci Narodowej oraz wszystkim ludziom dobrej woli - mówi Wojciech Bogajewski.

Posadzone dęby zostały sfinansowane ze środków Miasta Poznania, natomiast tablicę ufundował Poznański Oddział Instytutu Pamięci Narodowej.  

AJ