Maluchy urodziły się pod koniec czerwca. Pracownicy zoo czekali z ogłoszeniem tej informacji, ponieważ przez pierwsze 4-6 tygodni młode pandki potrzebują przede wszystkim spokoju. Rodzą się ślepe, głuche i rozwijają bardzo powoli, angażując swoją matkę praktycznie stuprocentowo.
Na razie nie jest znana płeć rudych bliźniaków. Prawdopodobnie uda się ją określić pod koniec sierpnia lub na początku września. Póki co, opiekunowie starają się jak najmniej ingerować w to, co dzieje się na wybiegu i w jego najbliższych okolicach.
Matką rodzeństwa jest Indira, która przyjechała do Poznania z Nordens Ark w Szwecji, a ojcem Toshi - pochodzący z zoo w czeskiej Jihlavie. Para ta doczekała się już potomstwa - ich córka Kumari od ponad roku mieszka w ogrodzie zoologicznym w Usti nad Łabą.
Pobyt w zoo to dla pandek rudych sposób na przetrwanie. To gatunek, którego liczebność maleje, a ogrody zoologiczne, ściśle współpracując w ramach programów hodowlanych, starają się temu spadkowi zapobiegać. Poznańskie zoo ma w tym również swój udział.
Imiona pandek zostaną wybrane w Domu Pomocy Społecznej im. bł. Edmunda Bojanowskiego, który znajduje się przy ul. Niedziałkowskiego na poznańskiej Wildzie. Pracownicy zoo odwiedzą wcześniej DPS i podzielą się wiedzą na temat tych zwierząt, a potem wspólnie z mieszkańcami wybiorą imiona, które zostaną oficjalnie wpisane do dokumentów hodowlanych.
AJ/ Zoo Poznań