Komunikaty

pagina

Prezydent

Pominąłeś menu

menu

70. rocznica Czerwca '56 - przemówienie prezydenta Poznania

Spotykamy się dokładnie siedemdziesiąt lat po wybuchu pierwszego w bloku państw komunistycznych generalnego protestu, by uczcić pamięć robotników domagających się sprawiedliwości. Ich postawa stała się jednym z najważniejszych symboli walki o wolność i godność człowieka w powojennej Polsce.

NA zdjęciu prezydent Poznania przy mównicy - grafika artykułu
Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, uczcił bohaterów Czerwca '56

28 czerwca 1956 roku tysiące Poznanianek i Poznaniaków wyszło na ulice swojego miasta. Byli wśród nich robotnicy, urzędnicy, studenci i młodzież. Wyszli ludzie, którzy mieli odwagę powiedzieć, że człowiek nie może być traktowany jak narzędzie państwa. Że praca zasługuje na szacunek. Że prawda nie może być zastąpiona propagandą. Że wolność jest wartością, której nie da się na zawsze odebrać.

Poznański Czerwiec był pierwszym tak potężnym sprzeciwem wobec komunistycznego zniewolenia. Był aktem odwagi w czasach, gdy za odwagę płaciło się wysoką cenę.

Tę cenę zapłacili mieszkańcy naszego miasta. Polegli i ranni, więzieni, prześladowani i represjonowani. Zapłaciły ją również ich rodziny, które przez lata musiały żyć z bólem, stratą i kłamstwem szerzonym przez system.

Choć protest został stłumiony siłą, choć władza próbowała wymazać jego znaczenie, historia potwierdziła, że nie da się stłumić pragnienia wolności. Duch Poznańskiego Czerwca przetrwał. Był obecny w kolejnych robotniczych protestach, w narodzinach Solidarności, w dążeniu Polaków do odzyskania niepodległości i demokracji.

Możemy dziś powiedzieć z dumą: droga do wolnej Polski prowadziła również przez Poznań. Dlatego Poznański Czerwiec nie jest wyłącznie wydarzeniem historycznym. Jest częścią naszej tożsamości. Uczy nas odpowiedzialności, budowania wspólnoty na szacunku dla drugiego człowieka. I dialogu, który jest zawsze lepszy od przemocy.

Dziś, siedemdziesiąt lat później, spoglądamy na tamte wydarzenia z wdzięcznością i pokorą. Wdzięcznością wobec tych, którzy mieli odwagę rozpocząć drogę ku wolności. Pokorą wobec ofiary, jaką ponieśli. Jednocześnie, patrząc na losy samego Cegielskiego - z pewnym żalem. Te zakłady są częścią wielu poznańskich życiorysów. Mojego również. Spędziłem dzieciństwo na Dębcu, czyli zapleczu Cegielskiego. Jako nastolatek, uczeń technikum mechanicznego, pracowałem tam raz w tygodniu w ramach praktyk. Dlatego boli mnie to, co przez ostatnie dekady stało się z Cegielskim. Trudno jest mi - przede wszystkim jako Poznaniakowi, ale też prezydentowi miasta czy politykowi - pogodzić się z tym, że w warunkach demokracji, wolnego rynku, o co walczyli pracownicy Cegielskiego, te zakłady sobie nie poradziły. To wielki paradoks.

Robotnicy HCP wyszli na ulicę w proteście przeciwko nieefektywnemu systemowi komunistycznemu, który wpędził ich w biedę, dając początek drodze Polski ku wolności. Przełom, który nastąpił na skutek tego oraz kolejnych upamiętnionych na poznańskich krzyżach wydarzeń, dał nam szansę na rozwój. Dzięki ciężkiej pracy wielu Polek i Polaków, którzy budowali swoje przedsiębiorstwa od zera, możemy dziś z dumą patrzeć na ikony polskiego biznesu i cieszyć się z ich sukcesów.

Naszym obowiązkiem jest nie tylko zachować pamięć o tym, co wydarzyło się w Poznaniu 70 lat temu. Bo pamięć to nie tylko zapisy w podręcznikach historii i patriotyczne uroczystości. To też dbałość o dziedzictwo tych, którzy poświęcili życie temu, by dziś nasz kraj mógł być w tym miejscu, w którym jest - w gronie 20 największych gospodarek świata. Zawdzięczamy to ciężkiej pracy Polek i Polaków, przedsiębiorców, ale też elit politycznych, które od momentu przełomu tworzyły ramy i warunki do takiego rozwoju.

Mieliśmy szczęście zarówno do prezydentów, jak i premierów. Warto to docenić, niezależnie od indywidualnych poglądów czy ocen danego polityka. Bo niewątpliwie ostatnie 35 lat to najlepszy okres w historii Polski - czas dynamicznego rozwoju gospodarczego, wzrostu zamożności Polek i Polaków, wzmacniania rangi naszego kraju na arenie międzynarodowej. Czy podobnie będzie w następnych dekadach? Czy będziemy mogli cieszyć się kolejnymi sukcesami Polski? Ta odpowiedzialność spoczywa już na obecnych liderach - na Panu, Panie prezydencie, na panu, Panie wicepremierze, na premierze Tusku. To od nich między innymi zależy nasza przyszłość - od tego, czy dla dobra obywateli, w imię polskiej racji stanu, będą potrafili się porozumieć i współpracować.

Drodzy Państwo, w imieniu wszystkich Mieszkanek i Mieszkańców Poznania składam dziś hołd uczestnikom Poznańskiego Czerwca 1956 roku. Dziękuję tym, którzy nadal są wśród nas. Świadectwo Państwa obecności jest nie do przeceniania. Dziękuję rodzinom, które przez lata strzegły pamięci o tamtych wydarzeniach. Dziękuję wszystkim, którzy każdego roku przypominają, że wolność ma swoje źródła w odwadze zwykłych ludzi.

Niech pamięć o Poznańskim Czerwcu pozostanie żywa.

Niech będzie źródłem dumy dla naszego miasta. I niech przypomina kolejnym pokoleniom, że historia zmienia się wtedy, gdy ludzie mają odwagę stanąć po stronie wolności. Cześć i chwała Bohaterkom i Bohaterom Poznańskiego Czerwca 1956 roku.

Cześć Ich pamięci.

Dowiedz się więcej na temat

Do góry