Spotkanie z mieszkańcami Strzeszyna

Nowa szkoła oraz kwestie związane z transportem i rozbudową ulic - to najważniejsze tematy, które poruszone zostały podczas spotkania Jacka Jaśkowiaka, prezydenta Poznania, z mieszkańcami Strzeszyna oraz radą tego osiedla. 

Kadr ze spotkania na platformie komunikacyjnej, widać wielu uczestników - grafika artykułu
Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, spotkał się z Radą Osiedla Strzeszyn i jego mieszkańcami

Spotkanie z Radą Osiedla Strzeszyn odbyło się w środę (24 marca) po południu - za pośrednictwem platformy komunikacyjnej. Było transmitowane na kanale YouTube Miasta Poznania, dzięki czemu wszyscy mieszkańcy osiedla mogli wziąć udział w spotkaniu i zadawać pytania. Możliwe były również indywidualne rozmowy z prezydentem miasta - chętni musieli jednak wcześniej zapisać się telefonicznie.

Istotnym tematem rozmowy były wiadukty w ulicy Golęcińskiej i Lutyckiej i towarzyszący im układ drogowy - zwłaszcza finansowanie jego budowy. 

- To bardzo ważna i złożona inwestycja - podkreślał Jacek Jaśkowiak, prezydent miasta. - Prace projektowe są zaawansowane, mamy też zabezpieczone środki na jej zrealizowanie. Niepokoić mogą tylko wysokie wzrosty cen materiałów budowlanych, jakie można obecnie zaobserwować na rynku - ale inwestycja nie jest zagrożona i posuwa się w dobrym tempie. 

Dużo czasu poświęcono projektowanemu na Strzeszynie zespołowi szkolno-przedszkolnemu przy ul. Fieldorfa. Radni osiedla chcieli wiedzieć, czy działka pod jego budowę jest już pod względem prawnym całkowitą własnością miasta. Pytali też o możliwość stworzenia w przyszłości w szkole filii Biblioteki Raczyńskich. 

-  Mamy podpisane porozumienie z Krajowym Zasobem Nieruchomości dotyczące przekazania tych terenów, finalizujemy już kwestie związane z aktem notarialnym - wyjaśniała Magdalena Albińska, dyrektorka Wydziału Gospodarki Nieruchomościami UMP. - Otrzymaliśmy też oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, dzięki czemu mogą już toczyć się prace projektowe. 

Prezydent Poznania powiedział, że można rozważyć w ramach projektowania szkoły wariant, w którym znajdzie się również miejsce na bibliotekę - podwyższy to jednak koszt inwestycji o ok. 3 mln zł. 

Podczas spotkania rozmawiano również o kwestiach transportowych: m.in. o możliwościach wydłużenia tras autobusów czy o opracowaniu koncepcji brakującego odcinka ulicy Literackiej (od ronda Czapskiego do ulicy Waśniowskiej). Jego budowa kosztowałaby jednak ok. 8 mln zł. Koncepcja jest już przygotowana. 

- Mam świadomość, jak ważna jest ta ulica dla Strzeszyna - mówił Jacek Jaśkowiak. - Zamierzamy ją wybudować, to nie ulega wątpliwości. Niestety obecnie wpływy do budżetu miasta, które do tej pory były bardzo stabilne, przez pandemię stały się mniej przewidywalne. Równocześnie rząd podejmuje działania, które również skutkują mniejszymi wpływami do budżetów samorządów. Dlatego trudno jest w tej chwili precyzyjnie podać termin rozpoczęcia tej inwestycji. 

Mowa była również o przystankach kolei metropolitalnej. Jeden z nich - Poznań Strzeszyn - ma peron o długości ok. 500 metrów, z którego jest tylko jedno zejście. Radni pytali, czy Miasto mogłoby pomóc w rozmowach z przedstawicielami kolei, by można było zbudować kolejne. Prezydent podkreślił, że zabiegał o takie rozwiązanie, PKP się jednak na nie nie zgodziło. Mieszkańcy Strzeszyna pytali też o dofinansowanie do żłobków. Obecnie wynosi ono 600 zł i obejmuje 2 tysiące miejsc. 

- Dofinansowania przyznawane są w drodze konkursu - wyjaśniał prezydent Poznania. - Aby dotować wszystkie żłobki, musielibyśmy zmniejszyć przyznawaną kwotę i oczywiście można o tym rozmawiać. Obecnie przedsiębiorcy prowadzący te placówki rywalizują ze sobą w konkursie, który równocześnie jest rodzajem weryfikacji jakości. 

Mieszkańcy dopytywali swoich radnych także o warianty rozbudowy ulicy Wańkowicza, zwłaszcza o kwestie dotyczące rosnących przy niej drzew. 

- Po kilkumiesięcznych konsultacjach i spotkaniach z ZDM opracowano dwa warianty, różniące się liczbą miejsc parkingowych - podkreślała Dominika Zenka-Podlaszewska, radna osiedla. - Rozważaliśmy także możliwość nasadzenia nowych drzew, ale pasy zieleni są na to za małe. 

Nietypowa formuła środowego spotkania to efekt pandemii. Z uwagi na bezpieczeństwo poznanianek i poznaniaków organizowanie tradycyjnych spotkań prezydenta z mieszkańcami nie jest możliwe.

AW

sieci społecznościowe