Święto Konstytucji 3 Maja w Poznaniu

Tegoroczne święto jest inne od wszystkich. Zamiast radosnego spotkania w centrum miasta, mieszkańcy Poznania obchodzą je w domach. - To okazja do głębszej refleksji nad istotą wydarzenia sprzed 229 lat - podkreśla Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

Najwyższy czas, by zacząć działać ponad podziałami, kierując się dobrem obywateli i polską racją stanu - mówi Jacek Jaśkowiak
Najwyższy czas, by zacząć działać ponad podziałami, kierując się dobrem obywateli i polską racją stanu - mówi Jacek Jaśkowiak

 - W tym roku narodowe święta majowe obchodzimy inaczej niż zwykle - mówi Jacek Jaśkowiak. - Kolejne rocznice rocznice uchwalenia Konstytucji 3 Maja celebrowaliśmy radośnie i rodzinnie na placu Wolności. Tym razem zostajemy w domu. To dobra okazja do głębszej refleksji nad istotą wydarzenia sprzed 229 lat.

https://www.youtube.com/watch?v=4JotZ41pVIM&feature=youtu.be&fbclid=IwAR3cXFCLiCyJM7lVFETJ01XXKfH1YIdaynQ73ha0t3U0sMqtoBaWw801uzo

Czy i dlaczego jest ono dzisiaj powodem do dumy? Może jest lekcją, którą warto "przerabiać" co roku? Konstytucja 3 Maja była próbą reformy Rzeczypospolitej, która u schyłku XVIII wieku, poddana rozbiorom przeżywała potężny kryzys. Konstytucja była na ten problem nowoczesną odpowiedzią, zaproponowaną przez oświecone polskie elity. Miała ratować chylącą się ku upadkowi ojczyznę. Znosiła anachroniczne i szkodliwe rozwiązania ustrojowe - jak "liberum veto" czy wolną elekcję, ale także łagodziła wyzysk najniższych warstw społecznych.

Dzisiaj jest symbolem walki, ducha postępu i rozwoju z paraliżującym trendem stagnacji, z dającym fałszywe poczucie moralnej wyższości konserwatyzmem czy też prymitywną zachłannością.

Być może obecną sytuację polityczną w Polsce trudno porównać do kryzysu sprzed dwóch wieków, ale niewątpliwie - patrząc chociażby na kwestię wyborów prezydenckich - doświadczamy dzisiaj największego od trzydziestu lat kryzysu państwa. Obecne elity rządzące zakwestionowały bowiem najważniejsze założenia, na których jako wspólnota budowaliśmy nasze państwo, wydobywając je z pokomunistycznej zapaści. Następują próby odejścia od modelu trójpodziału władzy. Gardzi się praworządnością, systemowo łamie konstytucję. Dyskredytuje się Unię Europejską, która jest filarem naszego rozwoju. Podobnie jak wtedy, niesprawiedliwie krytykuje się europejskie wartości. Realizowane są projekty ograniczające wolności obywatelskie.

Dlatego wyciągajmy wnioski. Bądźmy mądrzy przed szkodą, a nie po szkodzie! Historia losów naszego kraju powinna nas tego uczyć. Rocznica uchwalenia Konstytucji Trzeciego Maja nie może mieć zatem charakteru totemowego. Powinniśmy na to spojrzeć głębiej, nie tylko w kategoriach pielęgnowania mitów. To lekcja.

W epoce trzeciomajowej konstytucji państwo było już wątłe, a do jego osłabienia przyczynili się sami Polacy. Zgubiła nas wtedy zaściankowość i brak pokory; przekonanie, że jako naród jesteśmy lepsi. Nasze wady próbowaliśmy przedstawiać jako atuty. Szczyciliśmy się naszą odrębnością, która tak naprawdę była dysproporcją, wynikającą z zacofania gospodarczego i mentalnego.

Większość elit nie chciała czerpać z konstruktywnych, oświeceniowych przemian, mających miejsce w Europie. Ta mentalność przetrwała wieki i znajduje swoje odzwierciedlenie w działaniach części dzisiejszych elit politycznych.

Znów, podobnie jak 229 lat temu, widzimy próby odżegnywania się od wartości i standardów Europy Zachodniej, a do rangi cnoty wynoszone są - przy wsparciu części hierarchów Kościoła - nasze ułomności i patologie.

Wówczas opamiętanie przyszło za późno. Konstytucja 3 Maja była próbą obrony Polski i realizacji idei nowoczesnego państwa, która niestety się nie powiodła. Zwyciężyło wstecznictwo i partykularne interesy. Nie powtórzmy tego błędu!

Najwyższy czas, by zacząć działać ponad podziałami, kierując się dobrem obywateli i polską racją stanu, w oparciu o dobre wzorce.

Życzę Państwu i sobie, aby udało nam się to wspólnie zrealizować.