Zjawisko imigracji w Poznaniu po I wojnie światowej sięgało aż 80%, a później 65% ogólnego przyrostu ludności Poznania!

Zjawisko to, co zgodnie podkreślają demografowie, było zupełnie niespotykane w dziejach ówczesnych miast europejskich. Ludność, która tu przybywała szukała głównie zatrudnienia, a Poznań będący miastem prężnie rozwijającym się oferował zarobki wyższe niż w Galicji czy na ziemiach byłego zaboru rosyjskiego. Z Małopolski przybywała tu inteligencja, niezwykle potrzebna w szkolnictwie i administracji, która wywarła ogromny wpływ na rozwój nauki i oświaty w Poznaniu. Ludność wiejska i małomiasteczkowa napływała głównie z Wielkopolski i stanowiła największe źródło przybywających do miasta osób. Do wolnego już Poznania powracali także reemigranci - kupcy, rzemieślnicy, drobni przedsiębiorcy, dziennikarze i wybitni działacze z Berlina, Nadrenii i Westfalii. Równocześnie opuszczała Poznań ludność niemiecka. Jak duże były rozmiary tego zjawiska mogą świadczyć dane: w latach 1919 - 1921 udział Niemców w ogólnej liczbie mieszkańców Poznania zmalał z 42% do 5,5%. Doprowadziło to oczywiście do zmiany oblicza narodowościowego i społecznego Poznania, które z miasta gdzie wspólnie koegzystowali Polacy, Niemcy i Żydzi przekształciło się w ośrodek prawie jednolity narodowo (w 1918 r. Polacy stanowili 57% ogółu mieszkańców Poznania, w 1921 r. - 93,7%, a w 1931 r. aż 96,6%). W tym okresie Poznań opuściło ok. 50 tys. Niemców, zmniejszył się również udział ludności pochodzenia żydowskiego. Takie zmiany przyczyniały się do tego, że mniejszości nie stanowiły więc tu wyraźnych zbiorowości. Nadal nieliczne grupy stanowili: Francuzi, Czesi, Włosi, Ukraińcy, Anglicy, Białorusini i Cyganie. Po wybuchu rewolucji i powstaniu państwa radzieckiego osiedlali się tu też Rosjanie i przedstawiciele polskiej arystokracji. To właśnie Poznań jako miejsce swojego pobytu wybrały m.in. Róża Raczyńska - matka Rogera Adama Raczyńskiego czy księżna Maria Michałowa Ogińska. Migracje powojenne spowodowały również przesunięcia w składzie wyznaniowym poznaniaków i doprowadziły do wzmocnienia dominacji katolików, którzy w 1931 r. stanowili 96,4% ogółu mieszkańców, co było wyjątkowe na tle kraju.