Po drugiej stronie rzeki

Riverside - jeden z najzdolniejszych zespołów, jaki widziała polska scena progresywnego rocka i metalu, a zarazem nasz czołowy towar eksportowy - przybywa do Poznania w ramach finału swojej jubileuszowej trasy koncertowej obejmującej całą Polskę. Z okazji 20-lecia działalności, Mariusz Duda, Piotr Kozieradzki, Michał Łapaj i Maciej Meller przypomną najlepsze momenty z całej swojej dyskografii, takie jak utwory The Depth Of Self-Delusion, River Down Below czy Discard Your Fear.

. - grafika artykułu
fot. materiały prasowe

Nie ma wątpliwości, że Riverside to nasze dobro narodowe, choć - mimo sukcesów i ogólnego szacunku wielu muzycznych środowisk - wciąż nie jest tak doceniany, jak w istocie powinien być. Wbrew pozorom wcale nie chodzi o nas, lecz o resztę Europy, w której - chyba nie będzie przesadą powiedzieć - Riverside już dawno powinien stać w tym samym rzędzie, co choćby Steven Wilson. Kwestia czasu? Być może potrzeba tylko jeszcze jednego dobrego albumu, by panowie w końcu weszli do pierwszej ligi metalowego prog-rocka.

Ich nadchodzący występ w B17 będzie okazją do sprawdzenia nie tylko, jak brzmią dziś, po 20 latach od założenia kapeli, ale i przekonania się, jak wiele muzycznej przyjemności mogli nam przez ten czas zaoferować. Intrygowali od początku - za sprawą jeszcze nieco nieśmiałego, debiutanckiego Out of Myself (2003), przez rozbudowany, pełen emocjonalności Anno Domini High Definition (2009), za który zespół zgarnął pierwszą złotą płytę, aż po ostatni, wydany przed czterema laty Wasteland, któremu 9 gwiazdek na 10 przyznał choćby prestiżowy Metal Injection, pisząc, że "choć brak Grudzińskiego na pewno jest wyczuwalny, to Riverside zyskał teraz drugie życie".

Wasteland to pierwszy krążek w dyskografii kapeli nagrany bez udziału zmarłego w wieku zaledwie 40 lat gitarzysty i współzałożyciela Piotra Grudzińskiego, i mogłoby się wydawać, że od teraz Riverside już zawsze będzie zbyt osłabiony, by dosięgnąć artystycznych szczytów, jakie zdobywał już nieraz. Na szczęście tak się nie stało - panowie otarli łzy i wzięli się w garść, nagrywając jeden z najbardziej poruszających albumów na temat szeroko pojętego żalu, jaki ukazał się w Polsce w ciągu ostatnich kilkunastu lat.

Teraz czas na kolejny krok. W sierpniu tego roku załoga Mariusza Dudy ogłosiła, że właśnie weszła do studia. Jak podkreślają muzycy, nowy materiał, który w tym czasie był już w większości skomponowany, z racji tytułu i tematyki, będzie zawierał wszystkie charakterystyczne elementy ich stylu, a jednocześnie będzie najmocniejszym i najbardziej intensywnym albumem od czasów Anno Domini High Definition. "Teksty na nowej płycie krytykują turbo-kapitalistyczne parcie do przodu kosztem wszystkiego, co w życiu najważniejsze. Czy to będzie dobra płyta? Czy będzie to Riverside, które może jeszcze czymś zaskoczyć? Tak i tak" - powiedział później Duda, wciąż nie zdradzając daty premiery płyty.

Czy jubileuszowy koncert w Poznaniu będzie okazją nie tylko do wspomnień, ale i poznania najnowszego materiału? Miejmy nadzieję, że chłopaki uchylą rąbka tajemnicy. Intuicja podpowiada, że tkwi w niej czyste, progresywne złoto...

Sebastian Gabryel

  • Riverside
  • 24.09, g. 21
  • B17
  • bilety: 120 zł

@ Wydawnictwo Miejskie Posnania 2022

sieci społecznościowe