Komunikaty

pagina

Kuchnia wielkopolska

Pominąłeś menu

menu

Kulinarne korzenie Naramowic

Dziś trudno uwierzyć, spacerując między nowoczesnymi blokami, ale jeszcze kilkadziesiąt lat temu Naramowice były jednym z najważniejszych ogrodniczych miejsc w Wielkopolsce. Tam, gdzie dziś stoją osiedla, rozciągały się szklarnie, pola uprawne i zabudowania Państwowego Gospodarstwa Ogrodniczego Naramowice. Przedsiębiorstwo to przez lata dostarczało do Poznania świeże warzywa, owoce i produkty mleczne.

Osoba sadzi młodą roślinę w ziemi w ogrodzie. Na pierwszym planie widoczne są dłonie oraz zielone sadzonki, a w tle rozmyta roślinność i światło słoneczne. - grafika artykułu
Nowi mieszkańcy często nie zdają sobie sprawy, że ich bloki dosłownie wyrosły na dawnych ogrodach, fot. Pixabay

To właśnie tę kulinarną i społeczną historię przypominają Joanna Pańczak i Mateusz Nowacki z Lotaryńskiej 6: Mikro Domu Kultury, realizując projekt: To była wieka rodzina - społeczna historia PGO Naramowice.

Nie tylko warzywa, ale i smaki dzieciństwa

Choć PGO kojarzy się przede wszystkim z ogromnymi szklarniami i uprawami warzyw, mieszkańcy doskonale pamiętają także jego wyroby mleczarskie. Naramowickie masło i maślanka przez lata były obecne w poznańskich sklepach i dla wielu osób do dziś pozostają smakiem dzieciństwa.

- Kombinat był ważnym punktem na warzywno-owocowej mapie Polski. Wiele osób wciąż wspomina również produkty mleczarskie PGO. To kolejny wątek, który chcemy zachować dzięki opowieściom byłych pracowników - podkreśla Joanna Pańczak.

Miasto zbudowane na ogrodach

Nowi mieszkańcy często nie zdają sobie sprawy, że ich bloki dosłownie wyrosły na dawnych ogrodach. Twórcy projektu mówią nawet o metaforze "bloków wyrastających z warzyw", która często pojawia się podczas prowadzonych przez nich warsztatów.

Jeszcze w latach działalności kombinatu pracowało tu blisko tysiąc osób. PGO było nie tylko miejscem produkcji żywności, ale także centrum życia społecznego. Budowało mieszkania dla pracowników, prowadziło przedszkola, przychodnie i zakładowe kluby, tworząc społeczność, którą dawni pracownicy do dziś wspominają jako "wielką rodzinę".

Warzywa wrócą do przestrzeni miasta

Historia PGO zyska także bardzo widoczny wymiar. W sierpniu i we wrześniu mieszkańcy będą wspólnie z artystami projektować i tworzyć rzeźby inspirowane dawną działalnością gospodarstwa. Organizatorzy zdradzają, że mają to być przeskalowane owoce i warzywa - symbole miejsca, które przez dziesięciolecia żywiło Poznań.

Gotowe instalacje staną w przestrzeni publicznej podczas wrześniowego spaceru śladami PGO, przypominając o ogrodniczych korzeniach Naramowic.

Historia zapisana we wspomnieniach

Równolegle powstaje publikacja oparta na rozmowach z byłymi pracownikami kombinatu. Znajdą się w niej wspomnienia o codziennej pracy, życiu wokół zakładu oraz o produktach, które trafiły na stoły poznaniaków. Wydawnictwo będzie dostępne jesienią zarówno w wersji papierowej, jak i cyfrowej.

To opowieści nie tylko o danym przedsiębiorstwie, ale także o smakach, których już często nie znajdziemy na sklepowych półkach. Dzięki wspomnieniom mieszkańców łatwiej zrozumieć, że kulinarna historia Poznania tworzyła się również na Naramowicach, wśród szklarni, warzywniaków i mleczarni, po których dziś pozostały już tylko wspomnienia.

Jeśli chcecie poznać więcej niezwykłych historii o ogrodniczych korzeniach Naramowic, dawnych produktach PGO i ludziach, którzy tworzyli to miejsce zapraszamy do lektury całego wywiadu "Bloki na warzywach", w którym Joanna Pańczak i Mateusz Nowacki opowiadają o projekcie przywracającym pamięć o jednym z najważniejszych ogrodniczych zakładów w historii Poznania.

AL

Dowiedz się więcej na temat

Do góry