Drzewa myślą, pomagają sobie.....

Drzewa, mimo iż nie ruszają się z miejsca potrafią podobnie jak ludzie pomagać sobie nawzajem, zawierać sojusze i walczyć z wrogami. Długoletnia obserwacja roślin na całym świecie pozwoliła postawić badaczom tezę, że w życiu drzew nieustannie przeplatają się wojna i pokój.
Najpopularniejszym sposobem obrony jest produkcja substancji chemicznych, które nie tylko zmieniają smak liści, ale także odstraszają drapieżcę i przekazują dalej informację o zbliżającym się zagrożeniu. Taki system stosują przypominające niski dąb afrykańskie drzewa mopane (zdjęcie pochodzi ze strony www.plantzafrica.com)- zaatakowane przez słonia, zaczynają wydzielać taniny skutecznie psujące smak pędów oraz związek, którego roznoszony przez wiatr zapach ostrzega inne okazy tego gatunku przed żarłocznymi zwierzętami. Podobne do polskiego klonu, 20 metrowe miodle indyjskie wytwarzają substancje chroniące je przed wirusami, bakteriami, grzybami oraz ponad dwustoma odmianami owadów.
Są i takie drzewa, które zamiast straszyć, wolą zawierać wyłącznie przyjaźnie i sojusze. Do najbardziej efektownych należy amazoński flaszowiec, rozgrzewający swoje kwiaty każdego dnia o siódmej wieczorem, tuż po tropikalnym zmroku, do temperatury o 6 stopni Celsjusza wyższej niż otoczenie, aby intensywnym zapachem zachęcić chrząszcze do roznoszenia jego pyłku.
Spryt roślin często przypomina ludzkie rozumowanie. W trosce o skuteczne rozmnażanie, lepsze odżywianie i bezpieczeństwo, drzewa potrafią również pokonać wielu wrogów i zjednać sobie niejednego sojusznika.