Kierunek lotu dzikich gęsi zwiastuje porę roku

W powszechnej opinii niechybną oznaką zbliżającej się zimy są klucze lecących na zachód dzikich gęsi. Gdy ptaki te lecą na wschód, ma to zwiastować zbliżanie się wiosny. Tymczasem przez najbliższe miesiące, prawdopodobnie nawet w środku zimy, będziemy mieli okazję obserwować na niebie gęsi wędrujące we wszystkich możliwych kierunkach. Dlaczego tak się dzieje?

Dzikie gęsi pojawiające się u nas licznie w czasie jesiennych i wiosennych przelotów należą głównie do dwóch gatunków: zbożowych (Anser fabalis) i białoczelnych (Anser albifrons). Nie gniazdują one w naszym kraju, lecz na dalekiej północy i wschodzie, głównie w syberyjskiej tajdze i tundrze. Nasz kraj traktują głównie tranzytowo, lecąc na zimowiska położone w Danii, Holandii i Niemczech. Ostatnio coraz więcej z nich spędza jednak zimę w naszym kraju. Sprzyjają temu dość ciepłe zimy (za wyjątkiem ostatniej) i niezamarzanie zbiorników wodnych.

Stawy i jeziora nie są przez gęsi wykorzystywane jako żerowiska. Wybierają one spokojne akweny, aby na nich bezpiecznie nocować. Robią to w stadach liczących czasami kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt tysięcy ptaków. W Wielkopolsce największe grupy gęsi spędzają noce na Jez. Góreckim w Wielkopolskim Parku Narodowym, na stawach rybnych w Objezierzu niedaleko Obornik oraz na Jez. Chrzypskim w Sierakowskim Parku Krajobrazowym. O świcie ptaki te dzielą się na mniejsze grupy i rozlatują na okoliczne pola i łąki. Tam skubią trawę lub oziminę. W poszukiwaniu bogatych żerowisk potrafią przelecieć nawet 30 km. Najczęściej spotkamy je na ścierniskach po kukurydzy i na uprawach rzepaku. W środkowej Wielkopolsce największe żerujące stada co roku spotykane są na polach w promieniu kilkunastu kilometrów od dużych noclegowisk, a więc w okolicach Rosnówka i Stęszewa, Rokietnicy, Zielątkowa i Wargowa oraz Ostroroga i Wronek. W ciągu dnia część ptaków szuka nowych pastwisk lub wraca na wodę, by ugasić pragnienie. Widujemy je wówczas lecące w różnych kierunkach. Duże lecące stada spotyka się jednak głównie wieczorami, podczas powrotów na noclegowiska. A ponieważ obecnie ciemno robi się bardzo wcześnie, często lecących gęsi nie udaje się nam zobaczyć, a jedynie słyszymy ich nawoływania.