x

Sztuczna obecność - wystawa prac prof. Wojciecha Ledera

14.02 – 25.03.2018

Wystawa Sztuczna obecność jest okazją do zapoznania się z najnowszymi poszukiwaniami malarskimi Wojciecha Ledera, profesora Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Wernisaż wystawy odbędzie się 13 lutego o godzinie 18:00, w Galerii Duża Scena UAP, przy ulicy Wodnej 24, inaugurując tym samym nową lokalizację tej galerii, należącej do grupy Miejskich Galerii UAP, prowadzonych przez UAP od 2016 roku. W programie towarzyszącym przewidziano wykład autorski artysty (14 lutego o godzinie 18:00 w sali 02 w bud. B, ul.23 Lutego 20) oraz oprowadzanie kuratorskie i warsztaty dla młodzieży wramach Drzwi Otwartych UAP. Wystawa na leży do cyklu prezentacjiwyrazistych postaw twórczych z zakresu szeroko rozumianego malarstwa,organizowanego przez I Katedrę Malarstwa z Wydziału Malarstwa i Rysunku UAP.
Tytułowa "sztuczna obecność" odnosi się do (nie)intencjonalnej aktywności
odbiorcy wobec (nie)realności obrazu i obrazowania, naprowadzając nas na
filozoficzne podłoże sztuki artysty.

Malarstwo Wojciecha Ledera ukazuje paradoks, który pojawia się podczas
konfrontacji tego, co widzimy, z tym, co wiemy o otaczającej nas
przestrzeni. Przestrzeń - fenomenologicznie ujęta - jawi się nam bowiem
dwojako. Po pierwsze, jako pewna uporządkowana obecność doświadczanych
rzeczy, ku którym nasza świadomość kieruje się z określoną intencją - raz w
tą, raz w inną stronę. Taka przestrzeń ma zmienne, konkretne wektory (górę,
dół, głębię, bliskość czy dalekość, wnętrze i zewnętrze, lżejszą i cięższą
strefę etc.) - jest bowiem doświadczana przez empiryczny, cielesny podmiot
(praworęczny lub leworęczny), który sam siebie postrzega w ten właśnie
intencjonalny, zhierarchizowany sposób jako ciało, na co zwracał też uwagę
Stanisław Fijałkowski komentujący pisma Kandinsky'ego i jego podział
prostokąta obrazu. Z drugiej strony, wiemy, że przestrzeń może być
rozpatrywana niezależnie od rzeczy czy ciał, które się w niej znajdują jako
podatne na manipulowanie - trwające lub podlegające zmianie jako coś
poręcznego (Zuhandenheit, zuhanden), a wówczas pojawia się nam jako
przestrzeń abstrakcyjna, ciągła, czyli dająca się dzielić i rozciągająca
się w nieskończoność. Ku takiej przestrzeni nie jesteśmy w stanie skierować
się z określoną intencją, ponieważ jest ona achrematyczna, izotropowa,
czyli nie ma wyraźnych, określonych kierunków, jak u Euklidesa, albo - jak
u Kanta - jest ona aprioryczną formą naoczności umożliwiającą pojawienie
się zmysłowego przedstawienia...

opr.sw

Zobacz uap.edu.pl/