Czas dystansu społecznego

Zapewne nie ma w Polsce miasta, które kochałoby Raya Wilsona tak mocno jak Poznań. I z wzajemnością - w końcu to właśnie tu od lat mieszka, to tu znalazł swoją miłość i to tu wciąż komponuje, nagrywa, snuje artystyczne i prywatne plany na przyszłość. Dziś jednak myśli też o tym, co dzieje się "tu i teraz", a co wymownie podkreśla nazwą swojej najnowszej trasy koncertowej. W ramach Time And Social Distance Tour zaprezentuje osobiste spojrzenie na rzeczywistość oraz czas, jaki nadszedł. Czas, w którym jesteśmy od siebie dalej niż chyba kiedykolwiek wcześniej.

. - grafika artykułu
Ray Wilson, fot. Ina Jahn

W The Weight Of Man - wydanym w połowie ubiegłego roku nowym albumem wokalisty, gitarzysty, kompozytora i tekściarza Raya Wilsona - można było pokładać duże nadzieje. Miłośnicy muzyki progresywnej przyzwyczaili się, że w swojej twórczości nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu, czego niegdyś dawał dowód w towarzystwie - muzyków Stiltskin, Genesis, Cut, Guaranteed Pure, RPWL czy Scorpions, jak i solo - wydając już osiem zawsze dojrzałych i solidnych płyt, z których pochodzą choćby takie perełki jak Calling All Stations, Alone czy Not About Us.

W tym miejscu warto dodać, że choć z pozoru wydawałoby się, że Ray Wilson to przykład muzyka, który zamiast szalenie eksperymentować woli spokojnie podążać w dawno obranym kierunku, zwykle poruszając się w obrębie melancholijnego, impresyjnego rocka w kolorze sepii, to nieraz zaskakiwał eklektyzmem - jak w 2003 roku, kiedy najpierw stworzył singlowego hita Yet Another Day z legendą muzyki trance Arminem Van Buurenem, a zaraz potem odbył tournée ze zmarłą przed czterema laty Dolores O'Riordan z właśnie zawieszającego wtedy działalność The Cranberries.

I choć część słuchaczy czasem zarzuca mu, że pomimo tak intrygujących "wyskoków" generalnie jego solowa dyskografia to grunt bezpieczny, ciepły i po tylu latach w rocku już więcej niż oczywisty, to nie ma wątpliwości, że każda jego kolejna płyta przynosi nam satysfakcję. Po prostu czujemy, że obcujemy z czymś, co może zostawić w nas ślad, nawet jeżeli czasem banalny w swojej prostocie. Ray Wilson nie ściga się ze światem - również tym muzycznym - czego dobrym przykładem jest również The Weight Of Man.

"Empatia i dusza, emocja i realizacja, doświadczenie i dreszcz rozczarowań, zrozumienie i nadzieja" - tymi słowami zdaniem wydawcy można by określić zawartość tego albumu. Płyty broniącej się przede wszystkim klimatem, bardzo umiejętnie konstruowanym przez Raya i jego kompanów -  Scotta Spence'a, Uwego Metzlera i Jethro Bodeana, a wyrażonym grą znakomitych instrumentalistów, takich jak Marcin Kajper (klarnet), Yogi Lang (instrumenty klawiszowe), Rainer Scheithauer (fortepian), Martin Ziaja (bas) czy Henrik Mumm (wiolonczela).

Poznański koncert w ramach Time And Social Distance Tour będzie dla nas okazją nie tylko do zapoznania się z zawartością ostatniego krążka i największych przebojów Raya, ale i do przemyśleń o dzisiejszych realiach, jakimi z pewnością się z nami podzieli. Bądźmy bliżej siebie - tylko tak możemy się uratować...

Sebastian Gabryel

  • Ray Wilson
  • 26.09, g. 19
  • Aula UAM
  • bilety: 90-200 zł

@ Wydawnictwo Miejskie Posnania 2022

sieci społecznościowe