Duch alternatywy

Zaraz po debiucie w 2012 roku nazywano go artystą kompletnym - świetnym tekściarzem i wokalistą. A do tego muzykiem doskonale rozumiejącym istotę na wskroś jesiennej duszy Polaków. Przez parę lat romansował z rockiem akustycznym i grungem, po czym zniknął, nie lękając się scenicznego samobójstwa. Powrócił dopiero po 6 latach, z gorąco (jak zwykle) przyjętym przez krytykę albumem Duch. Już w najbliższą środę w CK Zamek wystąpi Skubas - zdaniem wielu najlepiej dostrojony mikrofon rodzimej awangardy.

. - grafika artykułu
Skubas, fot. Ralf Lotys/Wikipedia

Choć koncert w Zamku zapowiadany jest jako premiera, trzeba nadmienić, że Duch, najnowszy krążek artysty, trafił do słuchaczy już w 2020 roku. Z oczywistych przyczyn fani przez ostatnie dwa lata nie mogli jednak nasycić się Skubasem na żywo w stopniu ich zadowalającym. A tęsknić naprawdę było za czym, ponieważ Radosław Skubaja w drugiej dekadzie XXI wieku wielokrotnie udowodniał, że jest wulkanem emocji również w bezpośrednim kontakcie z publiką, a opowiadane przezeń historie stają się wtedy jeszcze bardziej namacalne i poruszające.

W odniesieniu do Ducha, promowanego m.in. przez klipy Azja, Haitańskie drzewa czy Ojciec i syn, nie możemy mówić o jakiejś wolcie stylistycznej. Raczej o nieuniknionej ewolucji. Mamy z pewnością do czynienia z najdojrzalszym albumem w dorobku muzyka. "Dojrzałość" to zresztą słowo klucz, które pada chyba w każdej z recenzji wydawnictwa. Artysta zdążył przyzwyczaić nas do tekstów niezwykle lirycznych, pozwalających nazywać jego twórczość poezją śpiewaną, świetnie odnajdującą się w rockowym anturażu, opiewającą blaski i cienie ludzkiej egzystencji. Skubas od obranej przed laty drogi nie odstępuje, jednak lata milczenia i pogłębionej refleksji pozwoliły mu przewartościować pewne kwestie i zaakceptować to, co nieuniknione.

Oczywiście nie byłoby sukcesu Skubasa, gdyby nie bogata warstwa instrumentalna jego utworów. Co nie powinno nikogo dziwić - na Duchu dominują gitary (nie tylko akustyczne, lecz i elektryczne), klawisze oraz perkusja. Przyjemne urozmaicenie stanowi syntezator czy sekcja dęta. Ciepły wokal Skubasa jest tylko jednym z medium, dzięki którym emocje artysty mogą stać się udziałem słuchaczy. Równie istotna jest bowiem ścieżka instrumentalna, nie tyle wrażliwa na wszelkie zmiany nastroju, lecz również je antycypująca czy nawet inicjująca.

Duch, z którym będziemy mogli wreszcie nieco się osłuchać podczas nadchodzącego koncertu (choć na pewno nie obędzie się bez starszych hitów takich jak Linoskoczek czy zdobiący przed laty niezliczone facebookowe tablice Nie mam dla ciebie miłości) to zdaniem samego Skubasa przejaw eskapizmu. Wytchnienie od cywilizacyjnego zgiełku i próba powrotu do wartości czerpanych z natury.

Radosław Skubaja (ur. 1981) to wokalista i kompozytor związany z szeroko pojętą muzyczną alternatywą - nie tylko rockową. Jest autorem albumów Wilczełyko (2012), Brzask (2014) oraz Duch (2020). W 2013 i 2015 roku zdobywał nominacje do Fryderyków. Znawcy rapu mogą kojarzyć go m.in. z gościnnych występów na płytach Rasmentalism, Tego Typa Mesa, Mor W.A. czy duetu Fisz i Emade. Grał na Open'erze, SoundCity, Woodstocku i w Jarocinie. Uczestniczył w projekcie Męskie Granie.

Jacek Adamiec

  • Skubas
  • 6.07, g. 20
  • Dziedziniec CK Zamek
  • bilety: 79 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2022

sieci społecznościowe