grafika z logotypem Biuletynu Miejskiego

Biuletyn Miejski

Schronienie dla pożytecznych owadów

Przed Poznańskim Ośrodkiem Specjalistycznym Usług Medycznych stanęło 10 domków dla owadów zapylaczy. Wkrótce powstanie tam również ścieżka edukacyjna, a w przyszłości - zabezpieczona pasieka. Na otwarciu owadziego osiedla obecna była radna Halina Owsianna, która od dawna wspiera takie działania.

Fot. Miasto Poznań
Fot. Miasto Poznań

Domki zbudowane są z trzciny, rurek bambusowych, pustych łodyg, suchego drewna i drewnianych deseczek oraz szyszek. Nie zastąpią naturalnego środowiska, ale stanowią doskonałe schronienie dla wielu gatunków owadów zapylających. Dzięki nim mogą one odpocząć, schronić się przed deszczem, a przede wszystkim się rozmnażać - co w realny sposób pomoże wspierać wzrost populacji owadów w mieście. Domki dla owadów kupiono ze środków budżetu Miasta Poznania w ramach programu "Poznań dla pszczół". Celem projektu jest zwiększenie populacji pszczół w mieście, a także edukacja poznaniaków i poznanianek - wyjaśnianie roli i znaczenia owadów zapylających dla środowiska czy gospodarki.

- Domki zbudowane są z wielu materiałów, by mogły w nich zamieszkać różne owady - wyjaśnia Adrian Suszka, pszczelarz. - W drewnie murarki ogrodowe mogą budować sobie gniazda, cegła jest ważna, bo dobrze się nagrzewa i nie oddaje zbyt szybko ciepła, dzięki czemu temperatura jest odpowiednia. W jednym hotelu dla owadów może zamieszkać nawet 1800 osobników.

Już od maja tego roku 150 domków dla owadów jest instalowanych w poznańskich parkach i lasach. Dwa miejskie ule znajdują się na terenie poznańskiej Cytadeli - powstały w 2019 roku. Pszczoły szybko się w nich zadomowiły, a nawet zaczęły produkować miód.

- Wierzę, że inicjatywa postawienia domków dla owadów przy POSUM pociągnie za sobą inne, podobne, a wszystkie jednostki pomocnicze działające na terenie Winograd włączą się w akcję - mówi radna Halina Owsianna. - Mamy tu liczne parki, ciekawe tereny spółdzielni mieszkaniowych, jest więc gdzie stawiać hotele dla owadów. To inicjatywa mało kosztowna, a wzbogacająca i zachęcająca, by zapoznawać się z zapylaczami. Warto rozpropagować ją zwłaszcza wśród dzieci.

oprac. red.