Biuletyn Miejski

Biuletyn Miejski

Tablice i znaki powodziowe

Z CYKLU: Okiem Społecznego Opiekuna Zabytków

Choć Poznań związany jest od zarania z Wartą, to jednak jej wezbrania i gwałtowne powodzie zostały już niemal zapomniane. Świadectwem ich wielkiego zasięgu są jednak znaki i tablice powodziowe.

Ulica Wenecjańska podczas wielkiej powodzi Poznania w 1888 r. Z tego roku zachowały się w Poznaniu do dzisiaj trzy znane tablice powodziowe. Fot.: MKZ/cyryl.poznan.pl
Ulica Wenecjańska podczas wielkiej powodzi Poznania w 1888 r. Z tego roku zachowały się w Poznaniu do dzisiaj trzy znane tablice powodziowe. Fot.: MKZ/cyryl.poznan.pl

Jednym z najbardziej znanym świadectw powodziowych w Poznaniu jest tablica umieszczona na fasadzie kamienicy przy Starym Rynku. Pod numerem 50, we wschodniej pierzei Starego Rynku, pomiędzy wylotami ulic Wodnej i Woźnej, znajduje się wzniesiona pod koniec XVI wieku (i zrekonstruowana po wojnie) kamienica, zwana Gumprechtowską. Na jej elewacji znajduje się niewielka, prostokątna tablica powodziowa z adnotacją: "POWODZ/R: 1736 DNIA/9: IVLI".

Tablice i znaki

Warto tu od razu dokonać rozróżnienia pomiędzy znakiem powodziowym a tablicą powodziową. Według metodologii zaproponowanej przez prof. Bogdana Wosiewicza z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, "wysokościowym znakiem powodziowym" należy nazywać "trwałe oznaczenie wysokościowego zasięgu wezbrania, zawierające jednoznaczne oznaczenie maksymalnego poziomu wielkiej wody". Wysokościowy znak powodziowy powinien być osadzony bezpośrednio po powodzi i w sposób trwały umocowany. Powinien zawierać datę powodzi i nie powinien być przenoszony, a w przypadku zniszczenia - winien zostać wymieniony na nowy, odwzorowujący poprzednią treść i zajmujący to samo miejsce.

Bardziej liberalne podejście proponowane jest w stosunku do drugiego typu oznaczeń - tablic powodziowych. Te, według prof. Wosiewicza, są już często bardziej orientacyjne, nie muszą (choć mogą) dokładnie odwzorowywać ślad, do którego dotarła fala wezbraniowa w chwili kumulacji powodzi. Mogą natomiast zawierać sporo innych informacji - ogólniejsze informacje o powodzi, czy nazwisko fundatora tablicy.

Wszystko wskazuje na to, że znana dość powszechnie kamienna płytka na elewacji kamienicy nr 50 przy Starym Rynku jest właśnie tablicą powodziową, a nie - jak się dość powszechnie sądzi - owym wysokościowym znakiem powodziowym. Wskazuje na to analiza ikonograficzna, z której wynika, że na kilku przedstawieniach widoku kamienicy z okresu po powodzi w 1736 r. tablica nie jest uwidoczniona. Także jej wysokościowe posadowienie nie jest w pełni zgodne z wiedzą na temat rzędnych powodzi z owego 1736 r., a zatem badacze skłonni są ją traktować jako skądinąd cenna tablicę powodziową o charakterze orientacyjnym, a nie ów dogmatyczny wysokościowy znak powodziowy. Niezależnie od tych rozważań, najbardziej znana tablica związana z dawna powodzią Poznania, umieszczona na rzeczonej, starorynkowej kamienicy pozostaje integralną częścią zabytkowej substancji historycznego Starego Miasta, stanowiąc też dużą atrakcję turystyczną.

Od Psałterii do Bożego Ciała

Znacznie mniej znana, choć mająca większą wagę jest kolumna we wnętrzach Psałterii na Ostrowie Tumskim. Znajduje się ona w jednym z pomieszczeń na parterze tego budynku, wzniesionego ok. 1520 r. z inicjatywy bpa Jana Lubrańskiego. Na tym obiekcie konstrukcyjnym, mającym dwa i pół metra wysokości, znajduje się kilka kresek z datami lub bez, identyfikowanych przez badaczy (Kaniecki, Wosiewicz) z oznaczeniami powodzi. Najwyżej umieszczona kreska, na wysokości ok. 180 cm, mierząc od podłogi pomieszczenia, odwołuje się do powodzi z 1698 r. Prof. Wosiewicz nie uznaje oznaczeń na kolumnie Psałterii za wysokościowe znaki powodziowe, a jedynie za oznaczenia orientacyjne. Wskazuje bowiem na fakt, że oznaczenia te wskazują poziomy o ok. 40 cm niższe od notowanych stanów wód podczas poszczególnych powodzi. Nie zgadza się też z przypuszczeniem, że tak duża różnica wysokości jest efektem osiadania tego budynku przez wieki jego budowlanej "egzystencji" na gruncie położonym na terenach zalewowych, nadrzecznych. Być może odpowiedzi na temat braku spójności pomiędzy znanymi rzędnymi kumulacji kolejnych powodzi a ich odpowiednikami w postaci celowych oznaczeń na kolumnie w Psałterii należałoby się doszukiwać w ewentualnych działaniach przeciwpowodziowych, które przyczyniały się do zmniejszenia poziomu wód zalewowych we wnętrzu zabytkowego budynku. Należałoby też dokonać szczegółowych oględzin konstrukcyjno-budowlanych kolumny i sprawdzić, czy na przykład nie była przemieszczana.

Z kolei trzy tablice powodziowe, z których jedna jest wysokościowym znakiem powodziowym umieszczono w obrębie kościoła Bożego Ciała. Ta monumentalna, gotycka świątynia, z racji jej specyficznego usytuowania na dawnych błoniach nadwarciańskich, przez wieki szczególnie narażona była na zalania powodziowe. Dziś we wnętrzu zachowały się, dobrze widoczne, dwie piękne tablice powodziowe z łacińskimi inskrypcjami. Pierwsza, treściowo powściągliwa, jest upamiętnieniem powodzi z 1698 r., nie zawiera jednak oznaczenia poziomu powodzi, ani sama nie jest umieszczona dokładnie na poziomie, którego sięgnęła fala zalewowa.

Na innej kolumnie we wnętrzu kościoła, umieszczono bardziej okazałą tablicę, z zielonego marmuru. Znajduje się na niej charakterystyczny dla tego kościoła motyw trzech hostii, tym razem unoszonych zbawiennie przez łódź. Tablica upamiętnia też Karola Opalińskiego, "Księcia Bnińskiego i Starostę Średzkiego", który miał odnowić świątynię po owej wielkiej powodzi z 1736 r.

Dopiero trzecia tablica w obrębie tego sanktuarium ma status "wysokościowego znaku powodziowego". Na elewacji kościoła, przy wejściu północnym, od strony ulicy Łąkowej, na wysokości ok. 105 cm nad progiem znajduje się mosiężna tablica upamiętniająca powódź z 30 marca 1888 r. Jej położenie jest zgodne z pomiarami stanu wód powodziowych z tego ogromnego wezbrania.

Szukajmy znaków!

Zasięg powodzi tego samego dnia (30 marca 1888 r.) odwzorowany jest na niewielkiej tablicy, umieszczonej we wnętrzach dawnego klasztoru sióstr szarytek, przy ul. Długiej 1/2, mieszczących dziś Aptekę "verbena". Ma ona również status wysokościowego znaku powodziowego, bo odzwierciedla dokładnie poziom zalania tego obiektu podczas owej wielkiej powodzi. Graficznie podkreślono to, umieszczając dwie poziome strzałki, z grotami skierowanymi na zewnątrz, pod datą powodzi, uwidocznioną na tablicy.

W 2014 r. prof. Bogdan Wosiewicz zidentyfikował też granitową tablicę, upamiętniająca powódź z 1888 r. Znajduje się ona na ceglanej ścianie przęsła (podstawy) wiaduktu kolejowego w ciągu ulicy Ku Cytadeli. Prawdopodobnie została tam umieszczona wtórnie (możliwe, ze przemieszczona podczas odbudowy konstrukcji wiaduktu po zniszczeniach roku 1945).

Jeszcze w 1890 r. Adolf Warschauer wymieniał wiele innych tablic i znaków powodziowych w Poznaniu - m.in. w obrębie kościoła podominikańskiego przy ul. Szewskiej, na murze otaczającym dawny kościół ewangelicki św. Krzyża na Grobli, przy portalu kościoła pw. św. Jana Jerozolimskiego za Murami. Oznaczenia te nie przetrwały kolejnego stulecia.

Tablice, a tym bardziej znaki powodziowe należy chronić i traktować jako obiekty zabytkowe, będące przyczynkiem do badania historii miasta. Nie jest wykluczone, że oznaczenia takie są jeszcze ukryte w zakamarkach Starego Miasta, doświadczanego przez wieki przez kapryśną Wartę. Miejmy więc oczy szeroko otwarte, a w przypadku odkryć, powiadommy o nich służby konserwatorskie i opinię publiczną.

Adam Suwart

 © Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019

  • Skorzystałem z opracowania "Znaki wód wielkich w Poznaniu jako źródło informacji o powodziach" prof. Bogdana J. Wosiewicza, "Przegląd Budowlany" 3/2017, książki "Dzieje miasta wodą pisane" prof. Alfreda Kanieckiego oraz tłumaczeń własnych publikacji "Die Überschwemmungen In der Stadt Posen in den früheren Jahrhundert" Adolfa Warschauera.
  • Podziękowania dla pracowników Apteki "Verbena" przy ul. Długiej 1/2 za umożliwienie sfotografowania znaku powodziowego.