grafika z logotypem Biuletynu Miejskiego

Biuletyn Miejski

Burzliwa debata o strefie kibica

Mieszkańcy pl. Wolności i sąsiadujących z nim ulic bardzo obawiają się strefy kibica w tym miejscu.

Fot. M. Malinowski - grafika artykułu
Fot. M. Malinowski

Tych obaw nie rozwiało spotkanie konsultacyjne zorganizowane 26 lipca przez Radę Osiedla Stare Miasto w Zespole Szkół Mistrzostwa Sportowego przy Al. Niepodległości. Dyskusja z udziałem mieszkańców, urzędników miejskich, radnych, przedstawicieli poznańskiego biura Euro 2012 i służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo była gorąca i chwilami burzliwa.

Informację o tym czym właściwie jest strefa kibica i jak będzie funkcjonować w Poznaniu przedstawili Michał Prymas i Katarzyna Parysek odpowiedzialni za to przedsięwzięcie z ramienia Urzędu Miasta. Tego rodzaju miejsca są wymogiem stawianym przez UEFA wszystkim miastom organizującym mecze EURO. W Poznaniu odbędą się tylko trzy spotkania - 10, 14 i 18 czerwca 2012 roku, ale strefa będzie działać przez cały turniej czyli od 8 czerwca do 1 lipca.

W naszym mieście rozpatrywano pięć lokalizacji: pl. Wolności, Międzynarodowe Targi Poznańskie, Maltę, Łęgi Dębińskie oraz Park im. Kasprowicza. Opracowanie analizy, które miejsce jest najbardziej optymalne, zlecono specjalistom z Politechniki Poznańskiej. Pod uwagę brano między innymi dostępność komunikacyjną, bezpieczeństwo, uciążliwość dla mieszkańców, wpływ otoczenia na dane miejsce. Okazało się, że kryteria najlepiej spełnia pl. Wolności, chociaż jak przyznano, najsłabszą stroną tego miejsca jest potencjalna uciążliwość dla mieszkańców. Dlatego też projektując strefę położono największy nacisk na bezpieczeństwo oraz na stworzenie atrakcji adresowanych nie tylko do kibiców.

Strefa oprócz pl. Wolności ma obejmować częściowo al. Marcinkowskiego i ul. 27 Grudnia. Teren zostanie ogrodzony z wyznaczonymi miejscami wejść i wyjść. Strefa będzie czynna codziennie w godzinach 14-24, a w dniach rozgrywania meczy w Poznaniu od południa do 2 w nocy. Na obszarze strefy i wokół niej obowiązywać będą wysokie wymogi bezpieczeństwa, monitoring, zaplecze sanitarne, medyczne. Poznańska policja otrzyma wsparcie około półtora tysiąca funkcjonariuszy z całego kraju, a także policjantów z państw biorących udział w EURO. Szacuje się, że strefę może codziennie odwiedzać 18 tys. kibiców. Przygotowany zostanie dla nich olbrzymi ekran o powierzchni 100 m² ustawiony od strony Arkadii. Na placu zbudowane zostaną również trybuny na tysiąc miejsc siedzących.

Tego rodzaju przedsięwzięcie oznacza poważne zmiany w organizacji ruchu o czym mówili przedstawiciele Zarządu Dróg Miejskich. Z ruchu samochodowego wyłączone zostaną oczywiście ul. 27 grudnia i al. Marcinkowskiego, ale także ul. Nowowiejskiego (powstanie tam zaplecze medyczne) i ul. Podgórna do pl. Wiosny Ludów. Oznacza to również, iż nieczynny będzie parking pod pl. Wolności. Kursować będą natomiast tramwaje.

Na spotkanie przybyło także kilkoro radnych miejskich: Krzysztof Skrzypinski, Mariusz Wiśniewski, Łukasz Mikuła, Jakub Jędrzejewski (wszyscy z PO) oraz Adrian Kaczmarek (SLD). - Podobnie jak państwo po raz pierwszy zapoznaliśmy się z tym projektem - mówił Krzysztof Skrzypinski, przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego. - Dla nas najważniejsze są państwa odczucia. W ten sposób radny dał sygnał do rozpoczęcia drugiej części spotkania - rzeczywistej debaty z mieszkańcami.

Głosów było mnóstwo, a wszystkie przeciwne strefie na pl. Wolności. Obawiano się o zieleń i małą architekturę na al. Marcinkowskiego, właściciele sklepów, restauratorzy i przedstawiciele banków zastanawiali się jak będą funkcjonować ich placówki i co z dostawą towaru. Niektórzy zapowiadali, że w przypadku strat finansowych będą domagać się odszkodowań. Mieszkańcy placu i przyległych ulic najbardziej boją się zakłócania ciszy nocnej i dewastacji mienia. Michał Prymas uspokajał, że w okresie EURO będzie to najbezpieczniejsza część Poznania, pilnowana przez liczne patrole policji. Argumentował, że podczas EURO w Austrii i Szwajcarii strefy kibica również znajdowały się w centrach miast, a w Polsce będzie tak chociażby we Wrocławiu na Rynku Głównym. Katarzyna Parysek zapewniała z kolei, że zarówno zieleń jak i mała architektura zostaną starannie zabezpieczone.

- Mieszkańcy mają złe doświadczenia z organizacji imprez masowych na pl. Wolności - przypomniał Andrzej Rataj, przewodniczący Komisji Rewitalizacji i Polityki Przestrzennej Rady Osiedla Stare Miasto, a inny członek Rady Osiedla Wiesław Moskalik (przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego) mówił, że strefy w innych miastach miały większą powierzchnię.

Najbardziej emocjonalne było wystąpienie Władysława Reichelta, który przedstawił się jako kibic Lecha od 39 lat. - Błagam wyrzućcie strefę kibica ze Starego Miasta! To jest błędna lokalizacja! - Jego apel wywołał burzę oklasków. Reichelt stanowczo twierdził, że policja nie jest przygotowana na tego typu imprezę i kontakt z kibicami z innych państw. - Proszę nie mówić, że policja nie jest przygotowana. Przepracowałem w policji 20 lat, a pan ani jednego dnia - odpowiadał Sławomir Jądrzak, zastępca komendanta miejskiego Policji w Poznaniu.

Wielu uczestników debaty domagało się od władz Miasta zmiany decyzji o lokalizacji strefy kibica, a gdyby tak się nie stało zaskarżenia jej na drodze administracyjnej. Niektórzy podchodzili do problemu bardziej realistycznie. - Nie pytano nas o opinię, a teraz wydaje się mało prawdopodobne, aby decyzja została zmieniona - konkludował Andrzej Rataj, wiceprzewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto. Jego zdaniem, jeśli sprawa jest przesądzona, Stare Miasto powinno odnieść jakieś stałe korzyści, na przykład remont infrastruktury, ulic, chodników.

Rada Osiedla Stare Miasto zapowiada, że nie było to ostatnie spotkanie na ten temat. Podobnie myślą przedstawiciele Urzędu Miasta. Przedstawiony w ogólnym zarysie projekt organizacji strefy z pewnością będzie nabierał konkretów. Michał Prymas deklarował, że wiele zgłaszanych problemów będzie wymagać indywidualnych rozwiązać, aby strefa wywoływała jak najmniej uciążliwości. Do tematu odniosą się też radni miejscy na swoich komisjach merytorycznych oraz podczas prac nad budżetem, kiedy przedstawione zostaną koszty strefy kibica.