W maju został Pan pełnomocnikiem prezydenta Poznania ds. społeczeństwa obywatelskiego. Czym jest społeczeństwo obywatelskie?
Możemy o nim mówić wówczas, gdy jego członkowie samodzielnie, bez zachęty ze strony władz, podejmują różne działania na rzecz lokalnej społeczności. Działają niezależnie od instytucji państwowych, co oczywiście nie musi oznaczać, że z nimi rywalizują. Tak rozumiane społeczeństwo obywatelskie pojawia się już w pismach Arystotelesa. Wiele jest przejawów społeczeństwa obywatelskiego. Wolontariat, organizacje pozarządowe, aktywność obywatelska, promowanie idei samorządności - to tylko niektóre z nich.
Od kiedy można mówić o początkach społeczeństwa obywatelskiego w naszym kraju?
Z przykładami działań na rzecz lokalnych społeczności mieliśmy do czynienia już w latach po drugiej wojnie światowej, wówczas też ten termin pojawił się w opracowaniach naukowych. Przez całe dziesięciolecia organizowano na przykład tzw. czyny społeczne. Trudno jednak uznać, że były inicjatywy oddolne. Chodziło raczej o legitymizowanie decyzji władzy państwowej. Dopiero pod koniec lat 90. ubiegłego wieku nastąpiły w naszym kraju przemiany, które umożliwiły rozwój społeczeństwa obywatelskiego. Polacy zaczęli bez przymusu brać udział w wyborach samorządowych, doceniając w nowym samorządzie szansę na zrealizowanie lokalnych, obywatelskich - a niekoniecznie państwowych - celów i oczekiwań. Powstawały stowarzyszenia i fundacje, ale chętnie zrzeszaliśmy się wówczas także dla małych lokalnych inicjatyw, angażowaliśmy się w poprawę życia mieszkańców naszych małych społeczności: ulic, osiedli, miast. Nie inaczej było w Poznaniu. Wiele organizacji non profit, które wówczas powstały, działa do dzisiaj. Poznań jest zresztą pod tym względem liderem w naszym kraju. Ocenia się, że w ubiegłym roku aktywnie działało w naszym mieście nawet 1800 organizacji pozarządowych i kościelnych.
Jakie zadania stoją przed Panem - pełnomocnikiem ds. społeczeństwa obywatelskiego?
Pełnomocnik powinien być postrzegany jako rzecznik i łącznik między władzami miasta, mieszkańcami i organizacjami pozarządowymi. Poza wspieraniem aktywności obywatelskiej mieszkańców i namawianiem ich do większego udziału w życiu miasta będę działał na rzecz wzmocnienia sektora organizacji pozarządowych. Bardzo ważne jest też moim zdaniem promowanie roli, jaką pełni dla mieszkańców samorządność. Trzeba zachęcać do głosowania w wyborach samorządowych, także w wyborach rad osiedlowych. Trzeba pokazać, że wybierając radnych osiedlowych, wpływamy na to, jak się żyje w naszej okolicy.
W jaki sposób mieszkańcy Poznania i aglomeracji poznańskiej mogą włączyć się w budowanie społeczeństwa obywatelskiego?
Jest naprawdę bardzo wiele możliwości zaangażowania się w działania na rzecz naszej społeczności. Nie trzeba od razu powoływać stowarzyszeń czy fundacji. Taka inicjatywa pozwala oczywiście działać skutecznie - łatwiej jest przekonywać do swoich pomysłów przedstawicieli organizacji, która ma osobowość prawną, pieczątkę, siedzibę. Z drugiej strony takie rozwiązanie wymaga spełnienia wielu wymogów prawnych i administracyjnych. Można działać na rzecz społeczeństwa obywatelskiego bez konieczności rejestrowania fundacji, tworzenia struktur organizacyjnych, powoływania prezesa czy zatrudniania specjalistów do rozliczania przyznanych dotacji. Doskonałym przykładem może być festyn organizowany dla mieszkańców ulicy lub osiedla. Na takim spotkaniu możemy się lepiej poznać, porozmawiać o wspólnych problemach i o tym, co możemy zrobić na rzecz naszej społeczności. Niezwykle ważną rolę pełni w naszym mieście Poznańska Rada Działalności Pożytku Publicznego, która opiniuje projekty strategii, uchwał i aktów prawnych dotyczących sfery działań publicznych. Działa również pięć Komisji Dialogu Obywatelskiego przy wydziałach Urzędu Miasta, a także Zespoły i Rady Społeczne przy miejskich instytucjach. Warto zaangażować się w ich pracę. Nie zapominajmy też o ważnym aspekcie społeczeństwa obywatelskiego, jakim jest Poznański Budżet Obywatelski i Centra Inicjatyw Lokalnych. Dzięki nim udało się w naszym mieście zrealizować wiele ciekawych pomysłów. Ważne jest, żebyśmy angażowali się we wspólne działania nie tylko wtedy, gdy dzieje się coś, co nas niepokoi. Niestety często jest tak, że potrafimy się doskonale organizować dopiero wtedy, gdy trzeba zaprotestować przeciwko budowie drogi tuż pod naszymi oknami albo gdy chcemy, by chodnik budowany na drugim końcu ulicy doprowadzony został także do naszej posesji. Trzeba patrzeć szerzej, trzeba widzieć nie tylko własne korzyści, ale dostrzegać również to, co jest istotne dla całej społeczności lokalnej. To jest ważny aspekt budowania społeczeństwa obywatelskiego.
rozmawiał Cezary Omieljańczyk
- Organizacje pozarządowe w Poznaniu. Organizacja pozarządowa (w języku angielskim: non-government organization, stąd skrót NGO) to organizacja powstająca dla zrealizowania jakiegoś zadania lub na rzecz jakiejś inicjatywy, ale która działa nie dla osiągnięcia zysku. Pod względem liczby takich podmiotów Poznań znajduje się w czołówce w naszym kraju. Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego w naszym mieście zarejestrowanych było ponad 4100 podmiotów non profit, a dodatkowo rejestr tzw. stowarzyszeń zwykłych (nadzorowany przez prezydenta Poznania) zawierał ok. 650 organizacji. Szacuje się, że obecnie aktywnie działa w Poznaniu 1500-1800 podmiotów tego typu. Są wśród nich zarówno małe podmioty, jak i duże fundacje. Około 200 spośród poznańskich organizacji ma status organizacji pożytku publicznego.
© Wydawnictwo Miejskie Posnania