Komunikaty

pagina

Rada Miasta Poznania

Pominąłeś menu

menu

Dwie książki - dwa bardzo ważne wydarzenia z historii Poznania. W reprezentacyjnej sali ratusza odbyła się promocja dwóch publikacji Wydawnictwa Miejskiego Posnania - najnowszego tomu Kroniki Miasta Poznania "Samorządowa rewolucja 1990" oraz wznowienia książki "Poznański Czerwiec 1956".

Fot. materiały organizatorów - grafika artykułu
Fot. materiały organizatorów

Spotkanie rozpoczęło od uczczenia minutą ciszy prof. Jacka Wiesiołowskiego, zmarłego w lipcu, wieloletniego redaktora naczelnego Kroniki Miasta Poznania. Profesor zmarł podczas prac nad tomem o początkach odradzającego się w Poznaniu samorządu. Postać i dorobek Jacka Wiesiołowskiego przypomniał prof. Tomasz Jurek.

- Był wielkim poznaniakiem, służył Poznaniowi jako radny miejski, ale przede wszystkim jako naukowiec, historyk - mówił Tomasz Jurek przypominając, że Kronika Miasta Poznania w obecnej formie jest dziełem Wiesiołowskiego.

To właśnie Jacek Wiesiołowski w odradzającym się po 1990 r, samorządzie został redaktorem naczelnym Kroniki i postanowił wrócić do przedwojennych korzeni tego pisma. Stworzył z niej wysokiej klasy periodyk prezentujący kulturę i przeszłość Poznania.

- Pomysł Kroniki o tematyce samorządowej wyszedł od profesora Wiesiołowskiego - mówił prof. Przemysław Matusik obecny redaktor naczelny Kroniki. - Uznaliśmy, że trzeba oddać głos uczestnikom tamtych wydarzeń. Wydanie takiej publikacji jest naszym obowiązkiem, bo chodzi o pamięć historyczną Poznania, a samorząd jest emanacją społeczeństwa obywatelskiego.

Szerzej o obu publikacjach opowiadał sekretarz Kroniki dr Piotr Grzelczak. - To nie przypadek, że w październiku mówimy o Poznańskim Czerwcu, bo tak naprawdę wydarzenia czerwcowe rozpoczęły pewną sekwencję wydarzeń, która swój finał miała jesienią - wyjaśniał. - Na fali odwilży w październiku na pl. Mickiewicza znowu zebrały się tłumy poznaniaków upominających się o pamięć Czerwca i o mało nie doszło do powtórki tamtych wydarzeń.

Książka, która ukazała się w 1981 roku (pod redakcją Jarosława Maciejewskiego i Zofii Trojanowiczowej) była dla poznaniaków tak ważna, że stała się niemal drugim pomnikiem obok Poznańskich Krzyży. Jej 50 tys. nakład rozszedł się w ciągu niecałych dwóch miesięcy. Połączyła dwa pokolenia - to z Czerwca 1956 oraz pokolenie "Solidarności" 1980-1981.

- Kronika poświęcona samorządowi Poznania w latach 1990-1994 opowiadania nie tyle o odbudowaniu samorządu, co o zbudowaniu go od podstaw - podkreślał dr Grzelczak. - Dlatego do tworzenia tego tomu zaprosiliśmy aktorów tamtych wydarzeń. Publikacja zawiera 30 relacji i wspomnień.

W imieniu pionierów poznańskiego samorządu głos zabrali senator Jadwiga Rotnicka (w latach 1992-1998 przewodnicząca Rady Miasta) oraz Andrzej Porawski, dyrektor Biura Związku Miast Polskich (w latach 1990-1994 członek Zarządu Miasta).

Senator Rotnicka wymieniła niektórych z ówczesnych radnych, których nie ma już wśród nas. Wojciech Szczęsny Kaczmarek, Ryszard Olszewski, Jacek May, Henryk Pawlaczyk, Urszula Wachowska, Roman Andrzejewski, czy wspomniany już Jacek Wiesiołowski, budowali zręby samorządności w Poznaniu. - Dzięki tej Kronice zachowa się pamięć o nich - podkreślała Rotnicka.

Andrzej Porawski odnosząc się do tytułu tomu "Samorządowa rewolucja 1990" stwierdził, że bardzo trafnie oddaje on tamten czas. - Gdy spotkaliśmy się na pierwszym posiedzeniu Zarządu Miasta zdałem sobie sprawę, że wszyscy trafiliśmy tam "z ulicy", to rzeczywiście była rewolucja - wspominał Porawski.

Czy relacje z tamtych czasów mogą być interesujące dla obecnych radnych? Zdaniem przewodnicząca Rady Miasta Grzegorza Ganowicza - tak.

- Wspomnienia zawierają zapis emocji jakie towarzyszyły wtedy radnym, ale też ówczesnego stanu Poznania i kraju. Myślę, że to ciekawy materiał porównawczy dla współczesnych radnych - mówił Ganowicz.

Warto jeszcze wspomnieć, że promocja odbyła się dokładnie w tej Sali ratuszowej, w której 26 lat temu miała miejsce inauguracyjna sesja nowego samorządu. 

Mateusz Malinowski 

Do góry