Komunikaty

pagina

Rada Miasta Poznania

Pominąłeś menu

menu

Ile i dla kogo w instytucjach kultury?

Komisja Kultury i Nauki formułowała poprawki do budżetu miasta. Wiele uwagi radni poświęcają podwyżce wynagrodzeń w miejskich instytucjach kultury.

W projekcie budżetu założono pierwotnie podwyżkę w wysokości 100 zł dla każdego pracownika miejskiej instytucji kultury. Gdy obradowała Komisja Kultury i Nauki (1 grudnia) trwały jeszcze negocjacje między Prezydentem Poznania a związkami zawodowymi i pojawiła się propozycja ze strony miasta, aby podwyżki wyniosły 100 zł od stycznia i kolejne 100 zł od lipca.

Przewodniczący Komisji Antoni Szczuciński zauważając, że wynagrodzenia w instytucjach kultury są zróżnicowane zaproponował, aby oprócz zaplanowanych podwyżek dla wszystkich pracowników, dodać drugie 100 zł, ale tylko tam, gdzie średnia płaca jest niższa od średniej we wszystkich instytucjach kultury. Dotyczyłoby to ok. 600 osób, kwota na ten cel to około 720 tys. zł. Propozycja została jednogłośnie przegłosowana przez radnych jako poprawka do projektu budżetu w 2017 r.

Natomiast jeszcze w tym roku pracownicy miejskich instytucji kultury otrzymają dodatkowe nagrody finansowe. Prezydent zdecydował, aby w ramach zmian w tegorocznym budżecie przekazać na ten cel 750 tys. zł. Średnio wychodzi z tego około 860 zł na etat. Nagrody nie będą dotyczyć dyrektorów instytucji.

Komisja sformułowała jeszcze inne poprawki budżetowe. 100 tys. zł na wsparcie budowy domu kultury na Podolanach zaproponował radny Michał Boruczkowski. - To zgodne ze stanowiskiem Komisji wspierania kultury na osiedlach peryferyjnych. Na Podolanach nie ma obecnie budynku dedykowanego działalności kulturalnej - uzasadniał radny. Trzy poprawki dotyczące Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości zgłosiła radna Joanna Frankiewicz (150 tys. zł na obchody świąt państwowych, 100 tys. zł na działania edukacyjne oraz 80 tys. zł na wystawy czasowe). Radny Mateusz Rozmiarek zgłosił poprawki dla Teatru Animacji: 200 tys. zł na zakup nowej sprzętu nagłośnieniowego i 550 tys. zł na mobilną widownię.

Mateusz Malinowski 

Do góry