Ustawa nakłada od 1 września tego roku na samorząd konieczność zapewnienia miejsc w przedszkolach dla wszystkich dzieci z terenu miasta w wieku 3-6 lat. - Problem z brakiem miejsc w przedszkolach wynika z cofnięcia wieku szkolnego, ten fakt powoduje, że miejsc fizycznie brakuje, bez tej zmiany tego nie było takich problemów - mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta. Ponieważ teraz stanie się to obowiązkiem ustawowym dlatego na Komisji Oświaty i Wychowania radnym przedstawiono projekt regulaminu konkursu ofert dla niepublicznych przedszkoli, które oferowały by miastu miejsca w prywatnych placówkach. - Sześciolatki w większości pozostały w przedszkolach, i widzimy, że nie będziemy wstanie zapewnić miejsc w publicznych przedszkolach do czego zobowiązuje nas ustawa. Stąd pomysł konkursu - tłumaczy Anna Janowicz z Wydziału Oświaty.
Do konkursu ofert przystąpić by mogły osoby prowadzące niepubliczne przedszkola lub inną formę wychowania przedszkolnego. Oferta mogła by dotyczyć tylko jednego przedszkola, a oceni ją i dokona wyboru komisja konkursowa składająca się z pięciu osób.
Poszczególne składowe oferty będą punktowane i tak pod uwagę będzie brana: lokalizacja przedszkola korzystna z punktu widzenia miejskiej siatki przedszkoli; liczba miejsc, które mogły by być przeznaczone dla miasta w danej placówce; godziny pracy przedszkola; warunki lokalowe i wyposażenie wraz z placem zabaw; dostosowanie dla osób niepełnosprawnych; formy żywienia dzieci; poziom kwalifikacji kadry i zajęcia dodatkowe. Największą liczbę punktów będzie można uzyskać za lokalizację. Komisja będzie mogła w trakcie trwania konkursu odwiedzić zgłoszoną placówkę. Po rozstrzygnięciu konkursu, korzystanie z takiego dofinansowanego przez miasto miejsca odbywało by się dokładnie na takich samych zasadach jak w przedszkolach publicznych.
Jednak nie wszystkim radnym spodobał się ten pomysł. Przemysław Alexandrowicz zaproponował, by stworzyć inny system na wypadek braku miejsc w przedszkolach miejskich. Według radnego pieniądze z dotacji powinny być przyznawane na dziecko, i to rodzic mógłby decydować do którego prywatnego przedszkola go posłać. Te prywatne przedszkola musiałby oczywiście spełnić wcześniej określone wymagania miasta, co do warunków i poziomu opłat. Na taki projekt jednak narazie nie ma szans, bo zdaniem przedstawicieli Wydziału Oświaty: obecne przepisy prawa uniemożiwiają wprowadzenie takiego rozwiązania.
W efekcie dyskusji radni nie wydali opinii pozytywnej o tym projekcie uchwały.
Jan Gładysiak/ biuletyn.poznan.pl