Uchwałę w sprawie powołanie nowego przedstawiciela Poznania w Związku Miast Polskich (ZMP) przedstawił na sesji Rady Miasta zastępca prezydenta Mariusz Wiśniewski. Według tej uchwały przedstawicielem ma być prezydent Jacek Jaśkowiak, a nie Szymon Szynkowski vel Sęk, obecnie poseł, a wcześniej radny Poznania. - Znacząco zmieniła się sytuacja od ostatniego wyboru delegata, bo nasz przedstawiciel został wybrany na posła i przestał być samorządowcem. To sytuacja wyjątkowa w ZMP, bo w większości przedstawicielami są tam prezydenci i burmistrzowie. To prezydent reprezentuje miasto na zewnątrz, ważne jest więc by w ZMP był reprezentant większości rządzącej w Poznaniu - tłumaczył. Jak wyjaśnił rozmawiał telefonicznie z posłem, poinformował go o chęci zmiany delegata i podziękował za dotychczasową pracę.
Innego zdania byli radni PiS, którego członkiem jest Szymon Szynkowski vel Sęk. - Nie widzimy powodu, żeby zmieniać przedstawiciela miasta Poznania. Jednak nawet jeśli państwo macie taki zamiar to wypadało by zaprosić dotychczasowego przedstawiciela by mógł odnieść się do tej sprawy, by poseł Szynkowski vel Sęk mógł przyjść i sprawozdać swoją prace. Dodam, że praca ta była świadczona nieodpłatanie i całkowicie społecznie, w dodatku bez pomocy urzędu, choć wielokrotnie poseł o to prosił - mówił Artur Różański, przewodniczący klubu radnych PiS.
W obronie posła długo występowali inni radni PiS, prosili też o przerwy w obradach, ostatecznie poseł Szynkowski vel Sęk zdążył dotrzeć na sale sesyjną. Radni zarzucali m.in. że prezydent chce zostać delegatem by spór z rządem przenieść na kolejnych obszar swojego działania.
Pomysłu bronił Marek Sternalski, przewodniczący klubu radny Platformy Obywatelskiej: Chciałbym o tej decyzji rozmawiać bez emocji, bo nie o emocje chodzi, a o różnice poglądów. Ten przedstawiciel powinien być reprezentantem większości. Czy mamy kazać posłowi np. przeciwstawianie się reformie oświaty, bo większość w tej radzie jest przeciwna tej reformie, bo jest szkodliwa? - pytał radny.
Głos zabrał również prezydent Jacek Jaśkowiak: Mamy obecnie zmiany, które w dużym stopniu dotykają samorządy: mam na myśli m.in. pseudo reformę oświaty, to są koszty dla miasta, dramaty nauczycieli. Mamy koszty związane z niekontrolowaną wycinką drzew na gruntach prywatnych, mieszkańcy pretensje kierują do nas. Mamy również sygnały o innych pomysłach ograniczających działania władz samorządowych. Samorząd jest czymś bardzo ważnym, to 27 lat sukcesów! Nie chce narażać posła Szynkowskiego vel Sęka na schizofrenię w głosowaniach w Sejmie, gdzie głosuje się na rozkaz jednego z posłów - mówił prezydent.
Odniósł się też do zarzutu, że Poznań utraci w ten sposób miejsce w zarządzie związku, do którego poseł został wybrany. - To zgromadzenie związku podejmie decyzję, kto jest w zarządzie - apelował.
Na koniec wystąpień głos zabrał poseł Szymon Szynkowski vel Sęk: Szkoda miasta panie prezydencie! Praca w zarządzie ZMP to ciężki kawałek chleba, zwłaszcza kiedy nie ma się wsparcia ze strony Urzędu Miasta. Byłem autorem dwóch stanowisk zarządu, pracowałem nad kilkoma projektami. Tych obowiązków i wyzwań było całkiem sporo. Można je oceniać jak się chce. Życzę panu prezydentowi, aby realizował swoją pracę w związku na co najmniej podobnym poziomie skuteczności - podsumował poseł.
Ostatecznie w głosowaniu Rada Miasta zdecydowała, że prezydent Jacek Jaśkowiak będzie nowym reprezentantem Poznania w Związku Miast Polskich.
Jan Gładysiak/ biuletyn.poznan.pl