Prezydent na łamach Głosu Wielkopolskiego o MTP

Medialne targi o poznańskie Targi - prezydent Jacek Jaśkowiak o przyszłości MTP na łamach Głosu Wielkopolskiego.

Prezydent Jacek Jaśkowiak
Prezydent Jacek Jaśkowiak

Branża targowa - jak każda inna - ewaluuje. W dobie Internetu i mediów społecznościowych jej realia zmieniły się diametralnie. Obecny Zarząd MTP odnajduje się w tych okolicznościach i zmienia profil działalności spółki, zgodnie z obowiązującymi trendami. A nawet je wyprzedza. Otwiera się na Miasto i mieszkańców, poszerza wachlarz organizowanych imprez, planuje modernizację swoich obiektów, przejmie w zarządzanie Arenę.

Międzynarodowe Targi Poznańskie to od października 2015 roku spółka w 100 procentach miejska. Aktywa Miasta wzrosły o wartość przejętych od Skarbu Państwa udziałów: księgowa wynosi 340 milionów złotych, a rynkowa - miliard. Jednak idea komunalizacji to nie tylko objęcie majątku na realizację zadań własnych gminy, to także przywrócenie Targów Miastu, jako istotny jego teren i element. Swoją działalnością i infrastrukturą mają służyć mieszkańcom, brać czynny udział w życiu Poznania, stanowić aktywny komponent tkanki miejskiej. Poznaniacy muszą naprawdę poczuć, że Targi są nasze, że są dla nas prawdziwą wartością dodaną. Niech nie kojarzą się już głównie z korkami w centrum! Są przecież naszą wizytówką, a w czasach PRL-u odegrały niebagatelną rolę polskiego okna na świat. Teraz więc, kiedy zmieniły się realia ich funkcjonowania, musimy je rozwijać w odpowiednim kierunku. Działalność wystawiennicza i imprezy dla fachowców - tak, ale trzeba działać o wiele szerzej.

I z satysfakcją obserwuję, jak Zarząd i pracownicy bacznie monitorują dynamicznie zmieniające się warunki biznesowe, a decyzje podejmują w odpowiednim czasie. W tej branży nie można "zaspać", non stop trzeba konkurować z innymi. Kluczem do sukcesu jest elastyczność i optymalne wykorzystanie będących w dyspozycji aktywów.

Zmiana strategii spółki przy dzisiejszej dynamicznej sytuacji rynkowej jest oczywistością. Rozumiem decyzję ówczesnego Zarządu w latach 90., by wyprowadzić Targi poza miasto, ale obecne realia to już inny świat. MTP były wręcz monopolistą, teraz konkuruje z nimi wiele prężnych ośrodków targowych. Zmienia się też struktura generowanych przychodów - to już nie głównie działalność wystawiennicza, poważną ich częścią są wpływy z organizacji kongresów czy pokrewnych imprez. Poza tym, wyciągamy wnioski z działalności takich podmiotów zagranicą i staramy się maksymalnie czerpać z tych doświadczeń. Mamy dostęp do danych wskazujących pogorszenie się rentowności w tej branży. Miasto - jako właściciel - nie może pozwolić sobie na to, by za 3-5 lat do Targów dokładać. Dlatego trzeba dywersyfikować profil działalności.

Świetnie, że MTP otworzyły się na mieszkańców, nowoczesne technologie, kulturę i sport. Trzeba też poprawiać standardy infrastruktury, bo oczekiwania klientów rosną. Modernizacja obiektów targowych czy budowa wielopoziomowego parkingu to słuszne decyzje. Należy również szukać synergii, a takim przykładem jest dla mnie przejęcie Areny. To nie "trup", lecz jeden z kultowych poznańskich obiektów. Jestem przekonany, że rozkwitnie w rękach fachowców z MTP, na przekór dzisiejszym głosom sceptyków. Dziwię się w sumie poruszeniu wywołanemu tą decyzją. Że nie była przedmiotem debaty publicznej?

Lepiej coś zrobić, niż debatować. Zresztą Targi to spółka miejska, w której obowiązuje ład korporacyjny, nie mówiąc o przepisach kodeksu spółek handlowych. Kompetencje organów: zarządu, rady nadzorczej i właścicieli są tam jednoznacznie określone. Obrany kierunek rozwoju nie podoba się może menadżerom żyjącym wspomnieniami. Każdy ma prawo do swojej opinii, ale za faktyczną sytuację spółki ponosi odpowiedzialność udziałowiec, Rada Nadzorcza i Zarząd. Nie można też pomijać okołotargowej działalności biznesowej, z której utrzymuje się wielu przedsiębiorców. Dlatego podejmujemy decyzje służące Miastu. Przyjęta przez Zarząd strategia spełnia moje oczekiwania. A że inwestycje kosztują?

Aktywami Targów należy dysponować w zależności od potrzeb i koniunktury. Dziś jest dobry moment, by je spieniężyć i inwestować w przyszłość. Po co czekać, aż "srebra rodowe" zaśniedzieją na dobre? Lepiej, żeby - dobrze wykorzystane - służyły wszystkim.

Jacek Jaśkowiak

Prezydent Miasta Poznania