O menażeriach, w których trzymano dzikie zwierzęta, wspominają już stare księgi chińskie; posiadali je również faraonowie egipscy i rzymscy cesarze. Najstarszym, działającym do dziś ogrodem zoologicznym na świecie jest założony w 1752 roku zwierzyniec wiedeński, który - wraz z całą letnią rezydencją cesarską Schönbrunn - wpisany został na listę światowego dziedzictwa UNESCO. W ubiegłym roku odwiedziło go 2,5 miliona turystów. Nawet najwięksi oponenci przyznają, że ogrody zoologiczne, które pozwalają w jednym miejscu i w krótkim czasie poznać faunę z całego prawie świata, odgrywają olbrzymią rolę edukacyjną i w ochronie zwierząt. A któż z nas z niecierpliwością nie oczekiwał na kolejny program Hanny i Antoniego Gucwińskich Z kamerą wśród zwierząt, który przez 32 lata pokazywała polska telewizja?
Urodzinowy prezent
Początki poznańskiego zoo sięgają 1871 roku. Wówczas na miejscu dzisiejszego ogrodu zoologicznego znajdował się dworzec Kolei Stargardzko-Poznańskiej (pierwszą linię kolejową z Poznania zbudowano w 1848 roku - prowadziła do Stargardu Szczecińskiego). Poznań był wówczas otoczony fortyfikacjami, dlatego dworzec zbudowano poza terenem miasta. Przy dworcu znajdował się "wielki ogród przechadzkowy", w którym - jak pisała ówczesna prasa - "letnią porą rozłożyste drzewa dają cień i ochłodę, a muzyka w nim grająca liczne nieraz towarzystwo zwabia z miasta". W tutejszej restauracji zbierała się grupa znajomych, by wspólnie grać w kręgle. Z okazji urodzin jednego z nich pozostali obdarowali go żywymi zwierzętami. Zwierzęta zamieszkały w ogrodzie przy restauracji i dały początek poznańskiemu ogrodowi zoologicznemu. Po trzech latach od pamiętnej imprezy, w 1874 roku powołano Towarzystwo Akcyjne Ogród Zoologiczny w Poznaniu. Menażeria szybko się powiększała, zwłaszcza po przeniesieniu dworca. Szczególne zasługi dla rozwoju ogrodu miał Robert Jaeckl, który kierował nim w latach 1881-1907. Jego pamięć uczczono pomnikiem w formie lwa, na którego cokole zachował się medalion z płaskorzeźbą dyrektora.
Nie tylko dla mam z dziećmi
Po powstaniu w 1974 roku nowego ogrodu zoologicznego na Malcie przeniesiono tam większość zwierząt. Stary ogród jest jednak nadal chętnie odwiedzany, zwłaszcza przez mieszkańców Jeżyc, dla których stanowi enklawę zieleni w gęstej zabudowie miejskiej, idealne miejsce na spacer. Inni poznaniacy i turyści łatwo dojadą tam komunikacją miejską.
Decyzją władz miasta teren Starego Zoo przekształcono w ogólnodostępny park, w którym przy okazji można podziwiać niektóre gatunki zwierząt; wśród nich udomowione: osły, kuce, kozy, owce, króliki. W 1976 roku Stare Zoo w całości zostało wpisane do rejestru zabytków - warto też przypatrzyć się zabytkowym pawilonom. Są wśród nich woliery, przebudowana z dawnej parowozowni słoniarnia (niestety bez słonia), klatki dla drapieżników, alpinarium z "grotą" czy odnawiana obecnie ptaszarnia. Nowe oblicze zyskał ostatnio kurnik, stajenka dla kóz oraz chatki szynszyli i królików. Są też niewielkie stawy - baseny dla żółwi i ptactwa wodnego, ogródek ziołowy, a dzieci chętnie korzystają z karuzeli, miniparku linowego, placów zabaw i siłowni na świeżym powietrzu. W zoo znajdują się też rzeźby zwierząt, m.in.: konia, marabuta i mosiężnego wilka, którego chętnie (i bezpiecznie) "dosiadają" dzieci.
Co jedzą krokodyle?
Dumą ogrodu jest pawilon zwierząt zmiennocieplnych, w którym znajdują się wiwaria z płazami i gadami oraz wielkie akwaria z egzotycznymi rybami. W niedziele o g. 11, 12 i 13 odbywają się zorganizowane spotkania ze zwierzętami i ich opiekunami, a w tygodniu przedszkolacy i uczniowie zapraszani są na żywe lekcje biologii. Ostatnio dużą atrakcją zoo stały się pokazy karmienia krokodyli (obowiązują zapisy, warto zajrzeć do internetu). Akcje związane z karmieniem zwierząt mają ważne znaczenie edukacyjne, gdyż w ogrodach zoologicznych obowiązuje bezwzględny zakaz dokarmiania zwierząt przez publiczność. W jednej z książek Antoniego Gucwińskiego przeczytałem, że pewnego dnia przeprowadzono we wrocławskim ogrodzie obserwacje dokarmiania zwierząt przez zwiedzających. Wyniki były szokujące, np. "...para niedźwiedzi otrzymała 627 czereśni, 425 cukierków, 5 średnich porcji lodów, 245 ciastek, kawałki chleba, kasztany, skórki z pomidorów, skórę z salcesonu i kaszanki...". Ważna jest też właściwa dieta zwierząt: "jeszcze w 1876 roku, trzymany w berlińskim zoo goryl dostawał w ramach posiłku hamburskie kiełbaski, pieczeń z drobiu i...jasne piwo".
Na zakończenie pozwolę sobie zacytować fragment wiersza poznańskiej poetki Kazimiery Iłłakowiczównej, która przez wiele lat mieszkała w secesyjnej kamienicy przy pobliskiej ulicy Gajowej:
"W ZOO lew, tygrys i foka dzień
w dzień budzą się z dreszczem
i ze zgrozą głęboką
patrzą na ludzkie rzesze
«wszystko to - bez pazurów i kłów, i gładkich futer,
aż żal tych biednych głupków, że tak żyją bez jutra!»".
Zapraszam do zoo, nie tylko starego!
Witold Gostyński
Informacje praktyczne:
- Dojazd tramwajami linii 17 i 18 do przystanku Zeylanda lub tramwajami/autobusami linii: 6, 13, 15, 27, 48, 59, 63, 69, 77, L do przystanku Bałtyk. Oba przystanki zostały zmodernizowane, niepełnosprawni lub mamy z wózkami mogą "bez barier" korzystać z niskopodłogowych pojazdów.
- Ogród Zoologiczny - Stare i Nowe Zoo - jest czynny 365 dni w roku, w każdą sobotę, niedzielę i wszystkie dni świąteczne. Respektowana jest Karta Rodziny Dużej.