- Chcemy zaprosić dziesięć rodzin do Poznaia, pomóc im zdobyć mieszkanie, prace, szkołę dla dzieci, a także w załatwieniu spraw związanych z pobytem - zapowiada zastępca prezydenta Poznania Jędrzej Solarski.
Propozycję zgłosił radny PO Marek Sternalski, ale szybko zyskała ona poparcie pozostałych środowisk politycznych w Radzie Miasta oraz innych organizacji, w tym stowarzyszenia kibiców Lecha Poznań. W ich imieniu pomoc deklarował Radosław Majchrzak.
- Takiej inicjatywy nie było jeszcze w Polsce ze strony samorządu - podkreśla Andrzej Iwaszko z Polsko-Ukraińskiego Stowarzyszenia Kulturalnego. Opisuje także sytuację mieszkańców Mariupola, którzy żyją w ciągłym napięciu od jednego ostrzału artyleryjskiego do kolejnego. Nie zanosi się na poprawę sytuacji, bo Mariupola to miasto strategiczne, stojące Rosji na drodze lądowej do Krymu. - Żyjące tam rodziny najbardziej potrzebują spokoju i bezpieczeństwa - podkreśla Iwaszko.
Marek Sternalski myśli również o pomocy dla tych, którzy z Mariupola nie będę mogli wyjechać na przykład ze względu na podeszły wiek. - Dla nich trzeba przygotować konkretną, dedykowaną pomoc - mówi radny.
(mat)