Komunikaty

pagina

Rada Miasta Poznania

Pominąłeś menu

menu

Andrzej Szozda i "Miasto żywe"

Na dziedzińcu Urzędu Miasta można już oglądać wystawę wybranych zdjęć Andrzeja Szozdy, zmarłego sześć lat temu fotografa i fotoreportera, który przez 40 lat uwieczniał w obiektywie najważniejsze wydarzenia w Poznaniu, oficjalne i te nieoficjalne. W otwarciu wystawy udział wziął przewodniczący Rady Miasta Grzegorz Ganowicz.

Otwarcie wystawy zdjęć Andrzeja Szozdy (1950-2015) na dziedzińcu Urzędu Miasta - grafika artykułu
Otwarcie wystawy zdjęć Andrzeja Szozdy (1950-2015) na dziedzińcu Urzędu Miasta

Od połowy lat 70. XX wieku do 2015 roku Andrzej Szozda fotografował najważniejsze poznańskie wydarzenia oficjalne i nieoficjalne, kulturalne i sportowe - wizyty ważnych osobistości, wybory do Rad Narodowych i Sejmu, konkursy Miss Polonia, sesje Rady Miasta Poznania, mecze, spektakle teatralne i baletowe, koncerty, pochody, procesje, inauguracje, honorowe doktoraty, zloty, festiwale i pogrzeby. Robił zdjęcia ludziom znanym i nieznanym: papieżowi, prezydentom, królowi Malezji, sekretarzowi generalnemu Kampuczy, sportowcom, aktorom, tancerzom, kandydatkom do tytułu najpiękniejszej Wielkopolanki, mechanikom samochodowym, ludziom w parku, maturzystom i przedszkolakom. Potrafił przekonać wszystkich, nawet najbardziej kapryśnych celebrytów do pozowania do zdjęć. Fotografował wielkie budowy (stadion), przebudowy, remonty (Iglica na MTP), modernizacje i konserwacje zabytków (fara), badania archeologiczne (Ostrów Tumski), ale także zwierzęta w Zoo, kwiaty, drzewa, samoloty i zamarznięty staw na Sołaczu. Jego zdjęcia dokumentują zastaną rzeczywistość, rejestrują tętno miasta w bardzo szerokim spektrum, bo Szozda nie rozstawał się z aparatem fotograficznym w pracy z konieczności, a po niej - z pasji i ciekawości świata. Był wszędzie. Jego charakterystyczna sylwetka z siwym kucykiem pojawiała się zawsze tam, gdzie działo się coś ważnego, albo zupełnie nieważnego, bo codzienność miasta interesowała go może nawet bardziej niż oficjalne uroczystości.

Urodził się i wychował na Starym Mieście, maturę zdał w III Liceum Ogólnokształcącym im. Marcina Kasprzaka (dzisiaj Kantego), fotografować zaczął na studiach, pracę fotoreportera podjął najpierw w tygodniku "Wprost", a po zamknięciu gazety w stanie wojennym zatrudnił go "Express Poznański", potem "Gazeta Poznańska", w końcu "Głos Wielkopolski", w którym pracował do końca życia. Miał 65 lat, wiele zdjęć do zrobienia i wiele miejsc do zwiedzenia, kiedy przegrał walkę z nowotworem mózgu. Zmarł 6 listopada 2015 roku. Po jego śmierci żona Maria i dzieci - Izabella i Krzysztof przekazali archiwum fotograficzne Fundacji Rozwoju Miasta Poznania, a Fundacja złożyła je do depozytu Wydawnictwu Miejskiemu Posnania w celu digitalizacji, archiwizacji i publikacji na portalu cyryl.poznan.pl.

Wybrane zdjęcia z przeogromnej kolekcji Cyryl przeniósł do realu i można je oglądać do 30 września na dziedzińcu Urzędu Miasta. Na wystawę zapraszają Wydawnictwo Miejskie Posnania, Fundacja Rozwoju Miasta Poznania i wirtualne muzeum historii Poznania CYRYL.

Na otwarciu wystawy obecni byli m.in. małżonka Andrzeja Szozdy - Maria, kuratorki Danuta Bartkowiak i Marta Buczkowska (Wydawnictwo Miejskie Posnania), były wiceprezydent Poznania Tomasz Kayser (Fundacja Rozwoju Miasta Poznania) i przewodniczący Rady Miasta Grzegorz Ganowicz. Ten ostatni podkreślał, że prezentowane na wystawie zdjęcia to jedynie wycinek z przeogromnej kolekcji jaka zdigitalizowana jest w Cyrylu, a materiału wystarczyło by na nie jeden album tematyczny. - Życzę dobrego odbioru zdjęć oraz krótkiego oczekiwania na kolejną wystawę i na album - podsumował Grzegorz Ganowicz.

oprac. red.

Do góry