Jak deklarują organizatorzy, przedmiotem konkursu "Poznań - Centrum Od Nowa" jest "wypracowanie idei i konkretnych rozwiązań dotyczących zagospodarowania przestrzeni publicznej, koncepcji uwzględniających optymalne rozwiązania komunikacyjne (kołowe, tramwajowe, piesze, rowerowe) powiązane ze strukturą zieleni, oświetleniem, elementami małej architektury, ogródkami kawiarnianymi (sezonowymi) i innymi elementami wyposażenia ulicy - z poszanowaniem funkcji mieszkaniowych, handlowo-usługowych, kulturowych, publicznych itp., przywracających rangę należną temu obszarowi. [...] Istotą projektu powinny być harmonia pomiędzy istniejącą tkanką urbanistyczno-architektoniczną, a proponowanymi rozwiązaniami służącymi wyeksponowaniu i wykorzystaniu atutów oraz rangi jednej z najważniejszych przestrzeni miasta".
Przypomnijmy - wszystkie konkursowe prace miały skupiać się na rejonie ulic Św. Marcin - Gwarna - Kantaka - Ratajczaka - pl. Wolności - 27 Grudnia. To właśnie w tym kwartale miasto zamierza przeprowadzić prace rewitalizacyjne na łączną sumę 100 mln zł. Poznań stara się o dofinansowanie unijne, a koszty te są już uwzględnione w wieloletniej prognozie finansowej miasta na lata 2016-2020.
- Cieszę się, że zwyciężyła koncepcja wyłonienia najlepszego rozwiązania w drodze konkursu, w dodatku na większym niż tylko jedna ulica obszarze - mówił Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta. I dodawał: - Tylko w taki sposób możemy zaproponować temu obszarowi nowe funkcje i wzmocnić te już istniejące.
Prezydent zapewniał przy tym, że miastu zależy na dobrym zaprojektowaniu całej przestrzeni centrum, nie tylko pojedynczych ulic. - Nie zamierzamy odpuszczać ulic okolicznych. Najwyższa pora przystąpić do inwestycji na tym obszarze - tłumaczył Wiśniewski.
Jedna ulica, wiele pomysłów
Zdaniem Katarzyny Wrońskiej z poznańskiego oddziału SARP, nadesłane projekty prezentują rożne podejścia do przestrzennych rozwiązań w ramach konkursowego tematu. - Ale to dobrze, bo chodziło przede wszystkim o to, by stały się zalążkiem do dyskusji, której się teraz oddajemy - mówiła.
Najczęściej stosowanymi w pracach rozwiązaniami są: poprowadzenie ścieżki rowerowej przez całą długość ul. Św. Marcin, ruch pieszy na całej jej powierzchni, uzupełnienie brakującej zieleni (czy to w postaci drzew i krzewów, czy roślinności w ozdobnych donicach), przesunięcie osi tramwajowej czy ograniczenie dostępu samochodów, ale z zapewnieniem dostępu do wszystkich kamienic.
- Największymi problemami z jakimi spotkały się konkursowe prace były budynki Alfy, plac przed Centrum Kultury Zamek i ten przed kościołem św. Marcina - zdradzał Przemysław Woźny, architekt i sędzia referent. To miejsca raczej nie zabudowywane w nadesłanych projektach, jednak w kilku przypadkach padła taka propozycja, np. pomysł przywrócenia starej dzwonnicy na placu przed kościołem.
Wśród pomysłów pojawiła się m.in. koncepcja podziemnego parkingu pod ul. Św. Marcin na 100-400 miejsc (w zależności od tego, czy byłby to parking jedno- czy wielopoziomowy), postawienie fontanny przed Zamkiem czy amfiteatralnego placu przed kościołem św. Marcina, częściowe zadaszenie ulicy albo przekształcenie obszaru Św. Marcina w "łąkę miejską", przeznaczoną do rekreacji i wypoczynku. Poza tym padły propozycje podzielenia ulicy na 3 strefy: reprezentacyjną, współczesną i gastronomiczno-usługową czy nadbudowania łukowatych bulwarów spacerowych przed budynkami Alfy.
Im prościej, tym lepiej
- Jestem zaniepokojona tym, co zobaczyłam - mówiła Kamila Sapikowska z Poznańskiej Masy Krytycznej. - Bardzo wiele prac wprowadza ruch dwukierunkowy, a to rozwiązanie od którego już się odchodzi. Jej zdaniem na ul. Św. Marcin są obecnie dwa pasy ruchu, więc jeden powinien być oddany rowerzystom w obu kierunkach, a w wyjątkowych sytuacjach służyć np. przejazdom karetek. - Mam wrażenie, że proponowane rozwiązania są na dziś, a nie na niedaleką przyszłość, kiedy ruch rowerowy wzrośnie z obecnych 4% do 17%, jak to jest w dzisiejszym Berlinie. Pamiętajmy o tym, że im prostsze rozwiązania tym lepiej - tłumaczyła.
Z kolei Maja Jaroszewska, zajmująca się na co dzień miejską zielenią, zwracała jurorom uwagę na większą praktyczność niskich drzew i krzewów w pobliżu torowiska, niż dużych koron, które mogłyby zahaczać o trakcję. - Duże drzewa zafunkcjonują lepiej w tej przestrzeni, ale musi być ich mniej i muszą znaleźć się w bardziej przemyślanych miejscach - mówiła. Jej zdaniem również koszt utrzymania zielonych torowisk, jakie proponuje część projektów, jest dużym wyzwaniem dla Zarządu Zieleni Miejskiej.
Padały też inne głosy z sali: - Mam wrażenie, że żaden z projektów nie bierze pod uwagę jednego dnia w roku, kiedy ta ulica w ogóle żyje, czyli Imienin Ulicy - mówił Krzysztof Koch. - Zaproponowane zielone torowiska wykluczają defiladowy charakter tej ulicy - tłumaczył. - Pytanie tylko, na ile nowe rozwiązania powinniśmy dostosowywać do jednego wydarzenia, a na ile oceniać je wielofunkcyjnie? - zastanawiał się Łukasz Mikuła, przewodniczący miejskiej Komisji Polityki Przestrzennej. - Może więc powinniśmy zadbać o to, by było więcej takich dni. Na przykład nie wszystkie budki jarmarczne muszą stać na płycie Starego Rynku - ripostował Koch.
Nowe możliwości
- Żadna z prac nie jest idealna, ale Sąd Konkursowy postara się wybrać najlepszą ideę, a wraz z nią projektanta, z którym miastu będzie się współpracowało najlepiej - podsumowywał Przemysław Woźny, a radny Łukasz Mikuła dodawał: - Wydaje się, że zaprezentowane tu prace mogą stać się inspiracją dla dalszych rozwiązań komunikacyjnych na tym obszarze. Jesteśmy w tej chwili na etapie, który ma szansę przynieść wiele nowych możliwości.
Organizatorem konkursu jest Miasto Poznań. Przygotowuje go i przeprowadza Stowarzyszenie Architektów Polskich, Oddział w Poznaniu. Pula nagród to 50 tys. złotych. Dla zwycięzcy przewidziana jest również możliwość kontynuacji działań projektowych.
Ogłoszenie zwycięskiego projektu oraz dyskusja pokonkursowa odbędzie się w piątek, 27 listopada, o godz. 10 w Muzeum Archeologicznym przy ul. Wodnej. (as)
Więcej informacji o konkursie tutaj.