Miasto chce sprzedać działki położone między ul. Ratajczaka a gmachem Teatru Polskiego. Znajduje się tam teraz płatny parking. Dyrekcja i aktorzy są tym zaniepokojeni. - To dla nas trudna sprawa, bo budowa oznacza, że na 1-1,5 roku nie moglibyśmy funkcjonować w obecnej siedzibie - mówi dyrektor Teatru Polskiego Paweł Szkotak. Jednocześnie bardzo realnie ocenia sytuację i zdaje sobie sprawę, że przyszłej inwestycji w tym miejscu nie da się powstrzymać. - Inwestycja na tym terenie prędzej czy później powstanie, bo jest to teren atrakcyjny w centrum miasta. Dla nas ważny jest wpływ na jej kształt, żeby nie była dla nas kłopotliwa - podkreśla Szkotak. Zależy mu między innymi, by nowy budynek harmonizował architektonicznie z otoczeniem oraz aby nie było na nim reklam zewnętrznych. Teatr jest gotów rozmawiać z przyszłym inwestorem. Co do tymczasowego miejsca funkcjonowania na czas prac budowalnych - wskazuje na możliwość stworzenia sceny Wilda przy ul. Przemysłowej.
Komisja przyjęła stanowisko skierowane do władz miasta, aby wsparły działania teatru na rzecz realizacji następujących celów:
- pozyskanie od inwestora środków na stworzenie sceny na Wildzie
- rekompensata za część utraconego przez teatr terenu
- dodatkowe powierzchnie dla teatru w obiekcie, który zbuduje inwestor
- zmiana miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego uniemożliwiający zabudowę frontu budynku teatru
(mat)