Tomasz Łęcki dyrektorem jest od czterech miesięcy, a budowa nowej siedziby, w której połączono by kilka rozproszonych obecnie oddziałów jest jednym z jego priorytetów. Wiadomo, że przedsięwzięcie będzie wymagało pozyskania środków zewnętrznych (koszt szacowany jest na ok. 100 mln zł). Inne związane z tym sprawy do uzyskanie zezwoleń, projekty, zaplanowanie ekspozycji. Stąd nowej siedziby nie należy oczekiwać wcześniej niż w 2020 roku. W nowym obiekcie lub kompleksie obiektów swoje miejsce znalazłyby m.in.: Muzeum Powstania Wielkopolskiego (dziś w Odwachu), Muzeum Poznańskiego Czerwca 1956 r. (obecnie w CK Zamek). Z pewnością nie zostanie przeniesione Muzeum w Forcie VII z uwagi na tematykę nierozerwalnie związaną z tym miejscem.
Jeśli chodzi o lokalizację to pod uwagę brane są obecnie cztery miejsca:
- teren przy ul. księcia Józefa między Cytadelą, Pomnikiem Armii Poznań i Wzgórzem św. Wojciecha;
- Cytadela u zbiegu ulic Szelągowskiej i Armii Poznań z przejściem do drugiego budynku przy polanie;
- Park Drwęski przy ul. Królowej Jadwigi (w sąsiedztwie pomnika Powstania Wielkopolskiego);
- na terenie Starej Gazowni (wykorzystanie Hali Filtrów oraz drugiego budynku tzw. "katedry"); to miejsce wydaje się jeszcze ciekawsze w perspektywie planowanej w pobliżu kładki pieszo-rowerowej nad Wartą.
Radni najbardziej przychylni wydawali się być właśnie tej ostatniej lokalizacji, choć wskazywano też Cytadelę. Najmniej spodobała się lokalizacja w Parku Drwęskich. Zdaniem radnego Przemysława Alexandrowicza ważniejsza od siedziby jest koncepcja muzeum i propozycja narracji tworząca ciekawą opowieść o poznańskiej pracy organicznej, walce o tożsamość, działaniach niepodległościowych i wolnościowych.
Niemniej jednak prędzej czy później władze miasta będą musiały zdecydować się na miejsce inwestycji, dlatego radni w niedługim czasie powrócą do tego tematu.
(mat)