Komunikaty

pagina

Rada Miasta Poznania

Pominąłeś menu

menu

Ile uczniów w klasie?

Ile uczniów powinno być w klasach i jakie powinny być dodatki dla dyrektorów szkół. Dyskusje na te dwa tematy rozpoczęli radni z Komisji Oświaty.

Podczas posiedzenia Komisji Oświaty i Wychowania 12 czerwca radni zajęli się najpierw liczbami regulującymi ilość uczniów w klasie. W Poznaniu w klasie w szkole podstawowej są średnio 22 osoby. Ale często jest tak, że ich jest więcej niż 25 uczniów lub dokładnie 25 uczniów,  a taki jest górny  limit uczniów na jeden oddział.  - Uważam, że ponieważ taka sytuacja występuje, a dodatkowo zwłaszcza w szkole podstawowej najbardziej możemy wyrównywać szanse edukacyjne, to jest pytanie aby w szkole podstawowej liczba uczniów  była od 20-25, lub od 18-25. Taka propozycja nie będzie katastrofą dla miasta, zwłaszcza, że z powodu niżu demograficznego spada liczba zatrudnionych nauczycieli. Średnia liczna uczniów w oddziale powinna spać z 22 na 21 - uważa radny Przemysław Alexandrowicz. W gimnazjum natomiast jest średnio 26 uczniów, a klasy mogą liczyć 24-28 uczniów

Wojciech Miśko z NSZZ Solidarność zaproponował natomiast, by ustalić tylko dolną granicę 18 uczniów, a nie podawać górnej. Natomiast radny Antoni Szczuciński uważa, że - musimy pogodzić kilka sprzecznych interesów np.  jakości kształcenia czy interesów pracowniczych. Musimy znaleźć złoty środek, ale te standardy musimy wypracować jak najszybciej, dobrze by ta dyskusja zakończyła się do października by można było je szybko wprowadzić - powiedział Szczuciński.

Dodatki wyliczane inaczej

Wydział Oświaty przedstawił też zmiany w regulaminie przyznawania dodatków motywacyjnych dla nauczycieli. Zostały uwzględnione postulaty związków zawodowych w tym przedmiocie. Te zmiany mają ułatwić  naliczanie dodatków i uporządkować zasady, bo część przepisów już nie obowiązuje. Głównie różnica jest taka, że dodatki będą procentowo naliczane od kwoty bazowej wynagrodzenia, a nie kwotowo jak do tej pory. Dzięki temu nie będzie konieczności co roku zmieniać uchwał o wysokości dodatków. Dyrektorzy też będą mieli inaczej dodatki, będą one liczone od kwoty bazowej oraz będą też zależały od liczby oddziałów.

Dyrektorzy i radni nie kryli jednak rozczarowania, że wysokość dodatków nie ulegnie podwyżce. Wyraziła to radna Katarzyna Kretkowska: jestem rozczarowana ,te zmiany są dobre ale jest to tylko kosmetyka która nie rozwiązuje zasadniczo tego, że te dodatki są znikome! Także obecni podczas posiedzenia nauczyciele i dyrektorzy apelowali o podwyżkę, bo nauczyciele zarabiają żenująco mało, w innych miastach zarabiają więcej. - To dla nas przykre, że musimy o to sami zabiegać, ale często jest tak, że wielu nauczycieli w naszych szkołach zarabia więcej niż dyrektorzy. To nie adekwatne do ponoszonej do nas odpowiedzialności i wykonywanej pracy - mówiła jedna z dyrektorek.

Radny Przemysła Alexandrowicz też zajął stanowisko w tej sprawie: może radni powinni odebrać prezydentowi kompetencję w postaci przyznawania dodatków dla dyrektorów skoro prezydent nie radzi sobie? To absurdalne, że dyrektorzy zarabiają mniej, a  przez pierwsze pół roku, w ogóle nie mają dodatku. Zamierzam zaproponować działania zmierzające do zmiany tej sytuacji, np. poprzez specjalny zespół- powiedział radny.

(jg)

Do góry