Komunikaty

pagina

Rada Miasta Poznania

Pominąłeś menu

menu

Jesteśmy jak lekarz pierwszego kontaktu

Z Włodzimierzem Kałkiem, dyrektorem Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Poznaniu rozmawia Jan Gładysiak

Włodzimierz Kałek, fot. W. Wylegalski - grafika artykułu
Włodzimierz Kałek, fot. W. Wylegalski

Dla kogo jest Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie, kto może być Waszym klientem?

Pracujemy dla miasta, a miasto to ludzie! Pracujemy dla tych, którzy nie z własnej winy nie są wstanie udźwignąć swojego życia. Pracujemy też z nimi.  Różnimy się od innych instytucji tym, że nasza pomoc jest adresowana, ale nie do grup ludzi, tylko do konkretnego człowieka. Jednak w ogóle nie chodzi nam o świadczenia finansowe, tylko o pomoc człowiekowi. Ludzie mają swoje zasoby, w tym uzdolnienia, umiejętności, talenty, predyspozycje i inne,  a my pomagamy je rozwinąć lub zdobyć.

Jak działa więc pomoc społeczna?

Pomoc socjalna nie jest świadczona przy okienku. Pracownicy socjalni to grupa ludzi przygotowanych i z dyplomami, idą do miejsca zamieszkania klienta, i to nas odróżnia od innych instytucji. Pracownik socjalny jest jak lekarz pierwszego kontaktu, ale proszę pamiętać, że skuteczne udzielenie Pomocy, to często okres wielu miesięcy, a nawet lat. O tym trudno się pisze, bo to są takie z jednej strony miękkie sprawy, a z drugiej strony twarde, przekładane na finanse , prawo, logistykę,  a dotyczą życia konkretnego człowieka. Pracownicy socjalni są tymi, którzy diagnozują potrzeby klienta. Jednak większość usług jest już na zewnątrz, tak jak np. dzienni opiekunowie czy dożywianie.

W jaki sposób rozwiązujecie problemy potrzebujących?

Mamy szereg instrumentów, które wykorzystujemy, są to np.  Centra Integracji Społecznej czy różnego rodzaju kluby, specjalne programy. Możemy się nimi posłużyć, żeby człowieka potrzebującego pomocy uaktywnić, chodzi o to, żeby ten człowiek na nowo chciał żyć. Żeby jego dzień miał początek i koniec, jak dzień będzie miał sens, to i życie będzie miało sens. Ten człowiek zanim pójdzie do Urzędu Pracy i poszuka sobie pracy musi być atrakcyjny - jako pracownik - na rynku pracy.  I znowu w naszych klubach przygotowujemy ich, to jest praca jeden do jeden. Trzeba być przy człowieku. Żaden nawet najlepszy system pomocy społecznej nie zastąpi pracy socjalnej z konkretnym potrzebującym pomocy człowiekiem.

Jaki jest największy problem społeczny przed jakim stoimy w tej chwili w Poznaniu?

Naszym klientem są osoby długotrwale bezrobotne, niepełnosprawne i starsze. Jeszcze kilka lat temu zaledwie 8% odbiorców pomocy społecznej stanowiły osoby starsze. Dziś starszych poznaniaków korzystających z pomocy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie jest już 13%... Wszyscy mają usta pełne słów o tym, że społeczeństwo się starzeje , a my już widzimy tego efekty i my na tę pomoc dla ludzi starszych potrzebujemy pieniędzy!! Ale nie po to, by dać je w formie zasiłków,  tylko m.in. na sfinansowanie usług opiekuńczych. To są konsekwencje starzejącego się społeczeństwa,  które  będzie nas kosztowało coraz więcej, bo wszyscy przecież chcemy, by jakość tej pomocy była jak najwyższa. W tym są także wynagrodzenia dla pracowników. Jeśli chcemy, by przyszedł do nas fachowiec - to musi on porządnie zarabiać, inaczej przeniesie się on do innej branży lub wyjedzie z Polski. Na pomoc społeczną są więc potrzebne pieniądze, od tego nie uciekniemy, ale nie tylko na świadczenia! To ostatnia rzecz o jaką chodzi w pomocy społecznej.

Rozmawiał: Jan Gładysiak

Do góry